System kaucyjny działa w Polsce od 1 października 2025 r. i obejmuje wybrane butelki szklane, z tworzyw sztucznych oraz puszki. Mimo że ponad połowa Polaków negatywnie ocenia wprowadzone rozwiązanie, Ministerstwo Klimatu i Środowiska (MKiŚ) planuje rozszerzenie systemu m.in. o kartony po napojach oraz jednorazowe butelki szklane. Efekt jest łatwy do przewidzenia – droższe produkty w sklepach, jeszcze więcej śmieci targanych do automatów i… wzrost opłat za wywóz odpadów. Sprawdzam, jakie zmiany planuje rząd, kiedy wejdą w życie oraz co to oznacza dla samorządów, przedsiębiorców i obywateli.
Zmiany w systemie kaucyjnym – najważniejsze informacje:
- Ministerstwo Klimatu i Środowiska chce rozszerzyć system kaucyjny o jednorazowe butelki szklane oraz kartony po napojach.
- Docelowo wszystkie sklepy zostaną objęte obowiązkiem odbioru opakowań kaucyjnych niezależnie od powierzchni sprzedaży (również poniżej 200 m²).
- Pierwsze gminy wskazują system kaucyjny jako główną przyczynę wzrostu kosztów gospodarowania odpadami i podwyżek opłat dla mieszkańców (m.in. gmina Kobiór).
- Branża odpadowa ostrzega, że rozszerzenie systemu jeszcze bardziej ograniczy ilość wartościowych surowców (m.in. butelek PET, puszek), które trafiają do przedsiębiorstw komunalnych i instalacji przetwarzania odpadów.
- Przedstawiciele branży apelują o równoczesne wdrożenie Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta (ROP), która miałaby częściowo finansować koszty gospodarki odpadami.
- Zmiany mają wejść w życie najpóźniej od 1 stycznia 2029 r.
Jak zmieni się system kaucyjny?
System kaucyjny zaczął obowiązywać w Polsce od 1 października 2025 r. Celem wprowadzenia tego rozwiązania było zwiększenie selektywnej zbiórki opakowań po napojach do poziomów wymaganych przez Unię Europejską.
Początkowo system objął:
- jednorazowe butelki z tworzyw sztucznych o pojemności do 3 l;
- metalowe puszki o pojemności do 1 l;
- szklane butelki wielokrotnego użytku o pojemności do 1,5 l.
Teraz Ministerstwo Klimatu i Środowiska pracuje nad nowelizacją ustawy o systemie kaucyjnym. Po zmianach w systemie mają znaleźć się również jednorazowe butelki szklane i kartony po napojach (m.in. mleku i sokach).
Mechanizm działania systemu kaucyjnego:
- Przy zakupie napoju konsument płaci kaucję.
- Kaucję można odzyskać przy zwrocie pustego opakowania oznaczonego symbolem systemu kaucyjnego.

Źródłem wysokości kaucji jest rozporządzenie Ministra Klimatu i Środowiska
Zwrot nie wymaga okazania paragonu, a opakowanie można oddać w sklepach uczestniczących w systemie lub automatach kaucyjnych. Obowiązek przyjmowania opakowań objętych systemem mają sklepy o powierzchni powyżej 200 m². Mniejsze placówki mogą przystąpić do niego dobrowolnie (plastik i puszki), a obowiązkowo muszą odbierać tylko wielorazowe butelki szklane.
Przeczytaj też: System kaucyjny uderzy w portfele Polaków i sklepy. Ekologia czy ukryty podatek?
Jakie opakowania będzie trzeba oddawać do punktów zwrotu?
Po nowelizacji do systemu dołączą:
- Jednorazowe butelki szklane – m.in. bezzwrotne butelki po piwie, cydrze, winie, napojach alkoholowych typu „małpki”, wodzie mineralnej, sokach i napojach gazowanych.
- Kartony po napojach (opakowania wielomateriałowe) – opakowania typu Tetra Pak, SIG Combibloc czy Elopak Pure-Pak, które są złożone z kilku warstw, najczęściej papieru (ok. 70–75%), polietylenu (plastiku) oraz cienkiej warstwy aluminium. Przede wszystkim są to kartony po mleku, sokach oraz napojach mlecznych i roślinnych (np. owsianych, sojowych, migdałowych).
Po rozszerzeniu systemu jako konsumenci będziemy oddawać do punktów zwrotu kolejne rodzaje opakowań. Poniższa tabela pokazuje, jakie opakowania objęto systemem kaucyjnym oraz co przewidują zmiany zapowiadane przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska.

Zmiany mają wejść w życie najpóźniej od 1 stycznia 2029 r. Ponadto Ministerstwo Klimatu i Środowiska chce, żeby obowiązkiem odbioru opakowań kaucyjnych objąć wszystkie sklepy, niezależnie od ich powierzchni. Zmiana ma zlikwidować tzw. białe plamy, a więc sklepy w miejscowościach, w których mieszkańcy płacą kaucję przy zakupie, ale nie mają gdzie zwrócić opakowań.
Dla małych sklepów to ogromne wyzwanie logistyczne i sanitarne. Handlowcy będą zobowiązani do przechowywania lepkich odpadów obok żywności. Łatwo się domyślić, że ze względu na brak miejsca wiele butelek, kartonów i puszek będzie przyjmowanych i składowanych w pobliżu produktów spożywczych.
Nie widzę w tym logiki. Dziś Sanepid potrafi ukarać małego przedsiębiorcę za drobne uchybienia (np. brak wpisu do tabeli temperatury w lodówce z nabiałem lub zamrażarce, odprysk farby na ścianie, pęknięta kafelka na podłodze, naderwana uszczelka w drzwiach lodówki, złe przechowywanie środków czystości, brak ręczników jednorazowych). Tymczasem ignoruje się realne zagrożenie higieniczne związane z przechowywaniem zwrotnych butelek obok żywności.
Dlaczego zmiany w systemie kaucyjnym budzą obawy samorządów i branży odpadowej?
W mojej ocenie system kaucyjny drenuje budżety gmin, ponieważ w ten sposób z gminnego systemu usuwa się najbardziej wartościowe surowce wtórne. W wyniku tego procesu samorządy oraz przedsiębiorstwa komunalne tracą przychody, które przez lata pomagały finansować odbiór i zagospodarowanie odpadów.
Przed uruchomieniem systemu kaucyjnego butelki PET, puszki oraz część opakowań szklanych trafiały do żółtych i zielonych pojemników na odpady. Następnie, po odebraniu od mieszkańców, opakowania były sortowane, a odzyskane surowce sprzedawano do recyklerów. Tak więc z jednej strony pozbawiono gminy jednego z elementów finansowania systemu odbioru i zagospodarowania odpadów, z drugiej – wzrosły koszty funkcjonowania gospodarki odpadami (m.in. wynagrodzenia pracowników, ceny paliw, energii, transportu).
Jak system kaucyjny wpływa na finanse gmin?
- Konsument kupuje napój z kaucją.
- Konsument oddaje opakowanie do systemu kaucyjnego.
- Butelki PET i puszki omijają gminny system gospodarki odpadami → mniej wartościowych surowców trafia do przedsiębiorstw odbierających odpady.
- Spadają przychody ze sprzedaży surowców wtórnych.
- Rosną koszty gospodarki odpadami → większa presja na podwyżki opłat dla mieszkańców
Jak system kaucyjny podnosi koszt wywozu odpadów – przykład gminy Kobiór
Coraz więcej gmin wskazuje system kaucyjny jako jedną z przyczyn rosnących kosztów gospodarki odpadami. Jednym z pierwszych przykładów jest gmina Kobiór, która od 1 stycznia 2026 r. podniosła opłatę za gospodarowanie odpadami komunalnymi z 35 zł do 39 zł od osoby.
Najniższa oferta na odbiór odpadów w gminie w 2026 r. wyniosła ok. 2,5 mln zł. Po podzieleniu tej kwoty przez liczbę mieszkańców i okres 12 miesięcy gmina wyliczyła koszt na ok. 41,67 zł miesięcznie na osobę. Ostateczną stawkę ustalono na poziomie 39 zł na mieszkańca.
W komunikacie skierowanym do mieszkańców władze gminy wprost wskazały system kaucyjny jako przyczynę wzrostu kosztów. Samorząd wyjaśnił, że wcześniej firma odbierająca odpady sprzedawała odzyskane butelki PET i puszki, dzięki czemu mogła obniżać koszt świadczonych usług. Po uruchomieniu systemu kaucyjnego najbardziej wartościowe opakowania trafiają do automatów i operatorów systemów kaucyjnych, a przedsiębiorstwo komunalne utraciło znaczną część przychodów ze sprzedaży surowców. Jak podkreślono w komunikacie „gdyby nie ten system, utrzymalibyśmy dotychczasową stawkę”.
Przedstawiciele gminy podkreślili też, że mieszkańcy ponoszą podwójny koszt zmian:
- Płacą kaucję przy zakupie napojów.
- Ponoszą wyższe opłaty za odbiór odpadów.
Branża odpadowa ostrzega przed skutkami zmian
Podobne stanowisko prezentują organizacje branżowe i przedsiębiorstwa zajmujące się gospodarką odpadami. Klaudia Subutkiewicz, dyrektorka Wydziału Gospodarki Odpadami Urzędu Miasta Bydgoszczy, wskazuje, że odpady pochodzące z systemu kaucyjnego mogą wyciągnąć ze strumieni gminnych ok. 30 proc. najbardziej przychodowego surowca. Z kolei Piotr Szewczyk, prezes Zakładu Unieszkodliwiania Odpadów Komunalnych „Orli Staw”, szacuje, że pełne wdrożenie systemu kaucyjnego może obniżyć przychody instalacji komunalnych o około 10%, a przychody ze sprzedaży surowców wtórnych nawet o 50%.
Natomiast Rada Przedstawicieli Regionalnych Instalacji Przetwarzania Odpadów Komunalnych przeprowadziła ankietę w kilkudziesięciu instalacjach komunalnych. Wyniki wskazują, że w skali kraju utrata przychodów może sięgnąć od 650 do 700 mln zł rocznie.
Dlaczego rozszerzenie systemu kaucyjnego powinno iść w parze z reformą ROP?
Przedstawiciele branży odpadowej przekonują, że system kaucyjny w Polsce nie powinien być wdrażany przed pełnym uruchomieniem Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta (ROP). Ich zdaniem to producenci opakowań powinni finansować znaczną część kosztów zbiórki, sortowania i recyklingu odpadów, co miałoby zapobiec utracie części przychodów przez gminy.
Karol Wójcik z Izby Branży Komunalnej ocenia, że obecna kolejność reform jest błędna. Najpierw uruchomiono bowiem system kaucyjny, który wyprowadził z gminnego systemu najbardziej wartościowe surowce, bez wdrożenia ROP.
Mechanizm działania systemu kaucyjnego po wdrożeniu ROP:
- Producent wprowadza opakowanie na rynek.
- Producent finansuje część kosztów gospodarowania odpadami.
- Gmina otrzymuje dodatkowe środki, żeby pokryć koszty odbioru i recyklingu odpadów.
- Mniejsza presja na wzrost opłat za wywóz odpadów dla mieszkańców.
Moja ocena: moim zdaniem ROP nie sprawi, że producenci nagle zaczną finansować system z własnej kieszeni. Dodatkowe koszty zostaną uwzględnione w cenach napojów i innych produktów objętych ROP. Ostatecznie rachunek i tak trafi do konsumenta.
Przeczytaj też: Akcyza na e-papierosy indukcyjne. Co zmienia ustawa i kto zapłaci więcej?
Kto najbardziej odczuje zmiany w systemie kaucyjnym?
Zmiany w systemie kaucyjnym odczują mieszkańcy, sklepy, samorządy oraz przedsiębiorstwa komunalne. Konsumenci będą zmuszeni oddawać nowe rodzaje opakowań do punktów zwrotu, sklepy otrzymają dodatkowe obowiązki związane z ich odbiorem, a gminy i firmy komunalne utracą kolejne przychody ze sprzedaży surowców wtórnych. Dla producentów oznacza to dostosowanie się do nowych obowiązków wynikających z rozszerzenia systemu kaucyjnego.

Czy system kaucyjny spełnia swoje cele?
System kaucyjny zdaje egzamin, jeżeli mierzyć go wyłącznie poziomem odzysku opakowań. Unia Europejska wymaga bowiem, żeby do 2029 r. selektywnie zbieranych było 90% jednorazowych butelek z tworzyw sztucznych. Znacznie gorzej wypada odbiór społeczny oraz bilans kosztów, które ponoszą mieszkańcy, samorządy i przedsiębiorcy.
Badania opinii publicznej pokazują, że system nie zdobył zaufania większości Polaków. Z sondażu IBRiS dla „Rzeczpospolitej” wynika, że 50,5% respondentów ocenia system kaucyjny negatywnie. Dla porównania tylko 27,6% wystawia ocenę pozytywną. Ponadto 48,1% badanych deklaruje, że nie oddaje opakowań objętych systemem kaucyjnym, a regularnie robi to zaledwie 17,8%.
Kontrowersje budzą też profity dla operatorów systemu kaucyjnego. Zasada jest prosta: im mniej opakowań oddamy do systemu, tym więcej pieniędzy z tzw. nieodebranej kaucji zostaje na kontach operatorów. W skali kraju mówimy o gigantycznych kwotach, szacowanych nawet na miliard złotych rocznie.
Mimo że operatorzy działają jako spółki non-profit i teoretycznie nie mogą wypłacić tych pieniędzy jako zysk (dywidendę) dla właścicieli, wydają te środki na bieżące utrzymanie systemu – transport, logistykę czy pensje. Równocześnie stają się prawnymi właścicielami wartościowego, posegregowanego surowca – butelek i puszek. To odpady, które na rynku recyklingu są warte miliony złotych. Operatorzy sprzedają je hutom i zakładom przetwórczym, generując przychód, z którego finansują swoje spółki.
Operatorzy systemu kaucyjnego – lista podmiotów
To kolejny dowód na to, że w dużej mierze to konsumenci finansują system kaucyjny. Dlatego moim zdaniem, jeżeli nawet uda się osiągnąć cele środowiskowe, rachunek za ich realizację zapłacą obywatele. Skutkiem będą (lub już są) albo wyższe opłaty za gospodarowanie odpadami, albo wyższe ceny produktów na sklepowych półkach…








