Waloryzacja emerytur i rent od 1 marca 2027 r. może wynieść 3,96 proc. – wynika z najnowszych prognoz rządowych przedstawionych przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Przy takim wskaźniku minimalna emerytura wzrosłaby do około 2056,84 zł brutto. Podwyżka wpłynie również na limity świadczenia 500 plus dla osób niezdolnych do samodzielnej egzystencji. Jednocześnie resort rodziny odrzucił propozycję zmiany sposobu obliczania waloryzacji, opartą na kosztach życia seniorów.

Ostateczna wysokość przyszłorocznych podwyżek nie jest jeszcze znana. Wcześniejsze szacunki wskazywały na waloryzację na poziomie 3,48 proc., jednak nowsza prognoza rządowa zakłada wzrost świadczeń o 3,96 proc. Różnica wynosi 0,48 punktu procentowego. Dla emeryta otrzymującego 3000 zł brutto przekłada się to na około 14,40 zł miesięcznie więcej w porównaniu z niższym wariantem.
Dokładny wskaźnik zostanie ustalony w lutym 2027 r., po opublikowaniu danych dotyczących inflacji i realnego wzrostu wynagrodzeń za 2026 r. Dopiero wtedy będzie można obliczyć ostateczne kwoty marcowych wypłat.
Waloryzacja emerytur 2027. Minimalne świadczenie może przekroczyć 2050 zł
Od 1 marca 2026 r. najniższa emerytura wynosi 1978,49 zł brutto, czyli 1800,43 zł netto. Przy waloryzacji na poziomie 3,96 proc. wzrosłaby o 78,35 zł, do około 2056,84 zł brutto. Kwota wypłacana na rękę wyniosłaby około 1871,72 zł.
Dla porównania, przy wcześniejszej prognozie wynoszącej 3,48 proc. minimalna emerytura osiągnęłaby 2047,34 zł brutto. Nowe założenia podnoszą więc przewidywaną kwotę o około 9,50 zł miesięcznie.
Waloryzacja procentowa powoduje, że wysokość podwyżki zależy od dotychczasowego świadczenia. Emerytura wynosząca 2500 zł brutto wzrosłaby o 99 zł, a świadczenie w wysokości 4000 zł o 158,40 zł. Przy emeryturze 5000 zł brutto miesięczny wzrost wyniósłby 198 zł.
Podwyżki obejmą nie tylko emerytury, ale również renty podlegające ustawowej waloryzacji. Zmieni się także wysokość świadczeń i dodatków, których kwoty są powiązane z najniższą emeryturą.
Waloryzacja zmieni limity 500 plus dla niesamodzielnych
Marcowa podwyżka będzie miała znaczenie również dla osób pobierających świadczenie uzupełniające, nazywane 500 plus dla seniorów lub 500 plus dla niesamodzielnych.
Samo świadczenie nie wzrośnie. Jego maksymalna wysokość pozostanie na poziomie 500 zł miesięcznie. Zmienią się natomiast progi decydujące o przyznaniu pełnej lub pomniejszonej kwoty.
Obecnie pełne 500 zł mogą otrzymać osoby, których świadczenia pieniężne uwzględniane przy ustalaniu prawa do dodatku nie przekraczają 2187,67 zł miesięcznie. Przy wyższych kwotach stosowana jest zasada „złotówka za złotówkę”. Maksymalny limit wynosi 2687,67 zł.
Według symulacji opublikowanej przez „Fakt”, przy waloryzacji wynoszącej 3,96 proc. próg pełnej wypłaty mógłby wzrosnąć do 2294,30 zł, a górny limit do 2794,30 zł.
Dla osoby pobierającej obecnie 2200 zł brutto emerytury zmiana byłaby korzystna. Dziś może ona otrzymywać 487,67 zł dodatku. Po marcowej waloryzacji, przy prognozowanych limitach, przysługiwałaby jej pełna kwota 500 zł.
Z kolei osoba z emeryturą wynoszącą 2400 zł brutto otrzymuje obecnie 287,67 zł świadczenia uzupełniającego. Po podwyżce emerytury i zmianie limitów dodatek mógłby wynieść około 299,06 zł.
Świadczenie uzupełniające funkcjonuje od września 2019 r. i jest przeznaczone dla osób pełnoletnich, które są niezdolne do samodzielnej egzystencji oraz spełniają warunki dotyczące pobytu i wysokości pobieranych świadczeń. Według danych ZUS w 2025 r. otrzymywało je średnio 370 tys. osób miesięcznie. Dużą grupę beneficjentów stanowią osoby powyżej 75. roku życia.
Rząd nie chce zmieniać sposobu waloryzacji emerytur
Równolegle do przygotowań przyszłorocznych podwyżek trwa dyskusja o zasadach ustalania wskaźnika waloryzacji. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej nie poparło propozycji wprowadzenia nowego mechanizmu uwzględniającego strukturę wydatków osób starszych.
Sprawa rozpoczęła się 7 stycznia 2026 r., kiedy do Rzecznika Praw Obywatelskich wpłynęła petycja oznaczona numerem 1-2026. Jej autorka zaproponowała, aby przy ustalaniu podwyżek większe znaczenie miała tzw. inflacja seniora.
Argumentowała, że wydatki emerytów różnią się od kosztów ponoszonych przez osoby aktywne zawodowo. W budżetach starszych gospodarstw domowych większą rolę mogą odgrywać żywność, energia, leki i usługi zdrowotne. Zmiany cen tych produktów nie muszą odpowiadać przeciętnej inflacji obliczanej dla całego społeczeństwa.
Proponowany mechanizm miał uwzględniać trzy elementy: ogólny wskaźnik cen konsumpcyjnych CPI, wskaźnik inflacji seniorów CPI-S oraz wzrost gospodarczy i wynagrodzeń. Zdaniem autorki petycji takie rozwiązanie lepiej chroniłoby siłę nabywczą świadczeń.
Rzecznik Praw Obywatelskich przekazał dokument do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Resort nie zdecydował się jednak na rozpoczęcie prac legislacyjnych.
Ministerstwo wskazuje na istniejący mechanizm ochrony emerytur
W odpowiedzi na petycję ministerstwo wyjaśniło, że obecne przepisy już uwzględniają zmiany kosztów życia emerytów i rencistów.
Wskaźnik waloryzacji oblicza się na podstawie średniorocznej inflacji, przy czym uwzględniany jest wskaźnik cen dla gospodarstw emerytów i rencistów, jeżeli jest wyższy od ogólnego. Do tej wartości dodaje się co najmniej 20 proc. realnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia.
To rozróżnienie ma znaczenie dla oceny postulatu przedstawionego RPO. Obowiązujący system nie opiera się wyłącznie na przeciętnej inflacji wszystkich gospodarstw domowych. Przewiduje możliwość zastosowania wskaźnika odzwierciedlającego strukturę wydatków emerytów i rencistów.
Resort podkreślił również, że koszyk wykorzystywany do obliczania inflacji powinien być regularnie aktualizowany. Jego skład musi odpowiadać rzeczywistym wydatkom gospodarstw domowych, ponieważ zmiany sposobu konsumpcji wpływają na wyniki pomiaru cen.
Autorka petycji powoływała się także na przepisy Konstytucji dotyczące równego traktowania, ochrony zdrowia i pomocy osobom potrzebującym wsparcia. Ministerstwo odpowiedziało, że Konstytucja nie wskazuje konkretnej metody waloryzowania świadczeń, a dotychczasowe orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego nie podważyło obowiązujących zasad.
Resort zadeklarował monitorowanie systemu, ale poinformował, że obecnie nie prowadzi prac nad zmianą przepisów.
Ostateczny wskaźnik waloryzacji będzie znany w lutym 2027 r.
Na wysokość przyszłorocznej podwyżki wpłyną przede wszystkim dwa czynniki: średnioroczna inflacja w 2026 r. oraz realny wzrost wynagrodzeń. Dane te zostaną uwzględnione przy ustalaniu wskaźnika obowiązującego od 1 marca 2027 r.
Prognoza 3,96 proc. nie jest więc jeszcze decyzją o ostatecznej wysokości świadczeń. Wskaźnik może się zmienić, jeżeli rzeczywista inflacja lub dynamika płac odbiegną od obecnych założeń.
Od wysokości marcowej waloryzacji zależeć będą również kwoty trzynastej i czternastej emerytury. Ich podstawowa wysokość jest powiązana z najniższą emeryturą obowiązującą od 1 marca danego roku. W przypadku czternastego świadczenia o ostatecznej wypłacie decyduje dodatkowo mechanizm pomniejszania kwoty przy wyższych emeryturach.
Przy prognozowanej waloryzacji 3,96 proc. podstawowa kwota obu dodatkowych świadczeń wyniosłaby około 2056,84 zł brutto. Dla trzynastej emerytury byłaby to podwyżka o 78,35 zł w porównaniu z 2026 r.
Na obecnym etapie rząd zakłada utrzymanie dotychczasowych zasad corocznego podnoszenia emerytur i rent. Nie ma zapowiedzi wprowadzenia odrębnego mechanizmu waloryzacji opartego na postulowanej inflacji seniora. Ostateczna skala podwyżek zostanie ustalona na początku przyszłego roku.



















