Pyszne.pl rozpoczęło zwalnianie około 5 tys. kurierów i kurierek. Do końca sierpnia firma zamierza zakończyć dotychczasowy model współpracy, w którym dostawy organizowała przez własną spółkę. Kurierzy będą mogli nadal rozwozić zamówienia, ale za pośrednictwem jednego z pięciu partnerów flotowych.
Zmiana nie sprowadza się do przekazania obsługi kadrowej zewnętrznym firmom. Nowy system przenosi na kurierów większą część ryzyka związanego z liczbą zamówień, kosztami pracy i organizacją dostaw. Jednocześnie następuje w chwili, gdy rząd kończy prace nad przepisami, które mają zwiększyć ochronę osób zarabiających za pomocą aplikacji.
Wynagrodzenie zależne od liczby dostaw
Takeaway Express Poland, właściciel Pyszne.pl, poinformował o planowanych zwolnieniach 14 lipca. Wypowiedzenia są wręczane od 3 sierpnia do końca miesiąca. Osoby objęte zmianą pracowały dotychczas na umowach cywilnoprawnych zawieranych bezpośrednio ze spółką.
Taki model nie zapewniał ochrony wynikającej z Kodeksu pracy, ale kurierzy byli objęci minimalną stawką godzinową. Związkowcy z Konfederacji Pracy twierdzą, że po przejściu do partnerów flotowych wynagrodzenie będzie zależało głównie od liczby wykonanych dostaw. Kurier może więc pozostać zalogowany w aplikacji i gotowy do pracy, a mimo to nie otrzymać zapłaty za czas oczekiwania.
Do tego dochodzą opłaty pobierane przez pośredników. Zmienić może się również sposób finansowania sprzętu potrzebnego do pracy. Według przedstawicieli związku partnerzy nie gwarantują wyposażenia kurierów w plecaki termiczne ani odzież służbową.
Business Insider Polska opisał projekt umowy przedstawionej przez jednego z partnerów, spółkę Natviol Couriers. Współpraca nadal ma być oparta na umowie-zleceniu, ale dokument przewiduje rozwiązania dające pośrednikowi szeroką możliwość kształtowania warunków wynagrodzenia. Wątpliwości dotyczą między innymi zapłaty za gotowość do świadczenia usług oraz możliwości zmiany stawek bez odrębnej zgody kuriera.

Pyszne.pl wskazuje na nierówne warunki konkurencji
Firma przekonuje, że rezygnacja z własnej organizacji dostaw była decyzją biznesową przygotowywaną wcześniej. Pyszne.pl przez lata rozwijało w Polsce model Scoober, w którym kurierzy współpracowali bezpośrednio ze spółką odpowiadającą za logistykę.
Konkurenci, tacy jak Uber Eats, Bolt Food czy Wolt, opierali działalność głównie na partnerach flotowych. To zewnętrzne firmy podpisują umowy z dostawcami, prowadzą rozliczenia i pobierają prowizje. Platforma zarządza natomiast zamówieniami oraz przydziela zlecenia za pomocą aplikacji.
Pyszne.pl liczyło, że bezpośrednia współpraca z kurierami stanie się standardem w branży. Tak się nie stało. Spółka ocenia, że bardziej kosztowny model zaczął osłabiać jej pozycję wobec przedsiębiorstw korzystających z pośredników.
Firma podkreśla też, że wcześniejsze kontrole Państwowej Inspekcji Pracy nie wykazywały naruszeń dotyczących zasad zatrudniania kurierów. Kolejna kontrola trwa. Inspektorzy analizują zarówno podstawy dotychczasowej współpracy, jak i okoliczności planowanej zmiany.
Kontrola może przesądzić o odprawach
Od 8 lipca Państwowa Inspekcja Pracy ma prawo wydawać decyzje stwierdzające istnienie stosunku pracy, nawet gdy strony podpisały umowę cywilnoprawną. Sześć dni po wejściu nowych przepisów w życie Pyszne.pl ogłosiło plan zakończenia współpracy z kurierami w obecnym modelu. Spółka zaprzecza, by terminy były ze sobą związane.
Wynik kontroli może mieć znaczenie dla sposobu przeprowadzenia zwolnień. Jeżeli inspekcja uzna, że kurierzy wykonywali obowiązki odpowiadające stosunkowi pracy, firma może zostać objęta przepisami o zwolnieniach grupowych. Wiązałoby się to między innymi z konsultacjami ze związkiem zawodowym i wypłatą odpraw.
Rozstrzygnięcie nie jest jednak proste. Kurierzy sami wskazują dostępność, a po przejściu do pośredników mogą korzystać równocześnie z kilku aplikacji. Platformy wykorzystują te elementy jako argument, że nie występuje podporządkowanie charakterystyczne dla etatu.
Rząd przyspiesza ustawę platformową
Sprawa Pyszne.pl zbiegła się z końcowym etapem prac nad ustawą wdrażającą unijną dyrektywę o pracy platformowej. 4 sierpnia projekt został wpisany do wykazu prac rządu. Ministerstwo pracy zapowiedziało skierowanie go do konsultacji publicznych jeszcze w tym samym tygodniu.
Najważniejszym rozwiązaniem ma być wzruszalne domniemanie stosunku pracy. Osoba świadcząca usługi będzie musiała uprawdopodobnić, że platforma lub jej pośrednik kontrolowali sposób wykonywania zadań. Ciężar przedstawienia dowodów, że nie była pracownikiem, spadnie wtedy na firmę.
Mechanizm ma działać zarówno przed sądem, jak i w postępowaniu prowadzonym przez Państwową Inspekcję Pracy. Przepisy obejmą również osoby zatrudniane przez partnerów flotowych, a nie tylko bezpośrednio przez właściciela aplikacji.
Projekt ogranicza też możliwość podejmowania najważniejszych decyzji wyłącznie przez algorytm. Dotyczy to między innymi blokowania kont, obniżania ocen i rozwiązywania umów. Platformy mają przekazywać informacje o zasadach działania systemów wpływających na warunki pracy. Nowe obowiązki obejmą również ochronę danych osobowych i zgłaszanie do PIP liczby osób pracujących za pośrednictwem aplikacji oraz wykorzystywanych pośredników.
Państwa Unii Europejskiej mają wdrożyć dyrektywę do grudnia 2026 r. Część krajów przyjęła podobne rozwiązania wcześniej. Hiszpania już w 2021 r. wprowadziła domniemanie pracowniczego charakteru zatrudnienia kurierów dostarczających jedzenie. Belgijskie przepisy opierają ocenę stosunku pracy na katalogu kryteriów dotyczących kontroli sprawowanej przez platformę.
W Polsce nowe regulacje nie zatrzymają rozpoczętego procesu zwolnień. Mogą jednak zdecydować o tym, na jakich zasadach będzie działał model, do którego Pyszne.pl właśnie przenosi swoich kurierów. Spór nie dotyczy już wyłącznie jednej firmy. Obejmuje cały rynek, na którym aplikacja organizuje pracę, ale odpowiedzialność za jej warunki pozostaje rozproszona między platformą, pośrednikiem i osobą wykonującą dostawę.




















