W lipcu 2026 r. przy niemal niezmienionym wolumenie przybliżona wartość skupu mleka była o 22,0 proc. niższa niż rok wcześniej, a trzody o 24,4 proc. Spośród analizowanych segmentów największa presja dotyczy więc gospodarstw mlecznych i producentów trzody. Jej skutki mogą odczuć także firmy sprzedające im pasze i środki produkcji, serwisy maszyn oraz dostawcy udzielający kredytu kupieckiego.
Dla firm obsługujących rolnictwo ważniejszy od samej ceny będzie kolejny etap: ograniczanie zakupów i inwestycji oraz prośby o wydłużenie terminów płatności. To właśnie zachowanie klientów pokaże, czy spadek wartości skupu przenosi się na ich dostawców.
Wartość skupu mleka spadła o około 22 proc., trzody o 24 proc.
Cena mleka była w lipcu o 22,8 proc. niższa niż rok wcześniej, a trzody o 25,3 proc. Jednocześnie wolumen skupu wzrósł odpowiednio o 1,0 i 1,2 proc. Większa sprzedaż nie zdołała więc zrekompensować przeceny. Po połączeniu zmian ceny i wolumenu przybliżona łączna wartość skupu spadła o 22,0 proc. w mleku i o 24,4 proc. w trzodzie.
W skali sektora oznacza to mniejszą łączną wartość sprzedanego surowca. U części gospodarstw może to ograniczać środki na pasze, paliwo, weterynarza, raty i inne bieżące zobowiązania. Skala presji zależy od sytuacji konkretnego producenta.
Obliczenie ma charakter agregatowy: wykorzystuje zaokrąglone dynamiki GUS i wstępne dane o wolumenie. Nie służy do wyliczania marży pojedynczego gospodarstwa.
Pszenica: niższą cenę zrekompensował wzrost skupu
W pszenicy cena spadła o 3,6 proc., ale wolumen skupu wzrósł o 41,2 proc. W efekcie przybliżona wartość skupu zwiększyła się o 36,1 proc. Drób przyniósł odwrotny wynik: cena wzrosła o 1,1 proc., lecz wolumen zmniejszył się o 21,4 proc., co przełożyło się na spadek przybliżonej wartości skupu o 20,5 proc.
Firma obsługująca rolnictwo nie powinna więc oceniać wszystkich klientów na podstawie średniego spadku cen rolnych. O ich zdolności do utrzymania zakupów i płatności decyduje połączenie ceny, sprzedanego wolumenu oraz kosztów właściwych dla danego segmentu.

Gospodarstwa ograniczają plany zakupów i inwestycji
Niższa wartość sprzedaży nie zatrzymuje od razu działalności gospodarstwa, ale zmniejsza jego swobodę finansową. Najpierw odkładane są wydatki, które mogą poczekać: naprawa maszyny, inwestycja w budynek albo większy zakup środków produkcji. Kolejnym sygnałem może być mniejsze zamówienie lub prośba o dłuższy termin płatności.
Taki kierunek widać w badaniu IRG SGH z III kwartału 2026 r. W próbie 2312 gospodarstw spadły wskaźniki planowanych wydatków na maszyny, budynki i środki produkcji. Zmniejszyła się również skłonność do zaciągania kredytów. Dla przedsiębiorców sprzedających rolnikom towary i usługi oznacza to ryzyko słabszego popytu jeszcze zanim pojawią się opóźnienia w płatnościach.
Dostawcy mogą odczuć słabsze zamówienia i dłuższe płatności
Możliwy mechanizm jest prosty: niższa wartość sprzedaży może ograniczać wpływy i środki części gospodarstw. Producent może wtedy zmniejszyć zakupy, przesunąć inwestycje albo poprosić o dłuższy termin zapłaty. W ten sposób presja może przejść z gospodarstwa na dostawcę pasz, nawozów, części, usług weterynaryjnych lub serwisu maszyn.
Pierwszym ostrzeżeniem dla tych firm nie musi być przeterminowana faktura. Wcześniej mogą pojawić się rzadsze zamówienia, wybór tańszych produktów, rezygnacja z naprawy albo pytania o wydłużenie terminu. W pierwszej kolejności presję mogą odczuć dostawcy silnie związani z gospodarstwami mlecznymi i producentami trzody, bo właśnie w tych analizowanych segmentach spadek przybliżonej wartości skupu był największy.
Brakuje aktualnych danych o kosztach gospodarstw
Najnowszy porównywalny krajowy zestaw kosztów dotyczy całego 2025 r. Wtedy ceny detaliczne nawozów i pasz spadły po 2,1 proc., paliw, olejów i smarów o 2,6 proc., a usługi weterynaryjne podrożały o 2,9 proc. Bez danych kosztowych za lipiec 2026 r. nie można policzyć, jak zmieniły się marże gospodarstw. Dane o skupie są jednak pośrednim sygnałem możliwej presji płynnościowej: w mleku i trzodzie podobny wolumen sprzedaży przyniósł znacznie niższą łączną wartość skupu.
W analizowanych segmentach największa presja dotyczy mleka i trzody
Spośród analizowanych segmentów mleko i trzoda znajdują się dziś pod największą presją cenową. Pszenica pokazuje jednak, że sama cena nie wystarcza do oceny sytuacji: większy wolumen może z nawiązką zrekompensować przecenę.
Dla firm współpracujących z rolnictwem najważniejszym sygnałem będą teraz zachowania klientów. Słabsze zamówienia, odkładane inwestycje i prośby o dłuższe terminy pokażą, że niższa wartość skupu zaczyna wpływać nie tylko na gospodarstwa, lecz także na płynność ich dostawców.

















