W 2026 r. cena złota przekroczyła 5500 dolarów za uncję, ale 23 września spadła do najniższego poziomu od początku sierpnia. Na rynku kasowym uncja kosztowała około 4285 dolarów, a presję na notowania wywołały mocniejszy dolar i wzrost rentowności amerykańskich obligacji. Jednocześnie prognozy na 2027 r. nadal zakładają możliwość powrotu powyżej 5000 dolarów. Société Générale prognozuje średnią cenę 5125 dolarów, UBS wskazuje okolice 5000 dolarów w pierwszej połowie roku, a Wells Fargo 5400–5600 dolarów na jego koniec.
Kto powinien rozważyć inwestowanie w złoto?
Złoto pełni w portfelu inwestycyjnym inną funkcję niż akcje, obligacje czy lokaty. Nie generuje odsetek, dywidendy ani czynszu. Zysk pojawia się dopiero wtedy, gdy cena sprzedaży okaże się wyższa od ceny zakupu, dlatego zakup złota nie powinien być traktowany jako inwestycja nastawiona na regularny dochód.
Jednym z argumentów przemawiających za inwestowaniem w złoto pozostaje jego rola jako zabezpieczenia majątku w okresach osłabienia walut i zwiększonej niepewności gospodarczej. Analitycy UBS wiążą dalszy potencjał wzrostowy ceny kruszcu przede wszystkim ze spadkiem realnych stóp procentowych, słabszym dolarem oraz zakupami złota przez banki centralne. W ich ocenie cena może w pierwszej połowie 2027 r. zbliżyć się do 5000 dolarów za uncję.
Taki scenariusz nie oznacza jednak, że inwestor uniknie strat po zakupie złota. W końcu stycznia 2026 r. cena złota ustanowiła rekord w okolicach 5595 dolarów za uncję. W kolejnych miesiącach spadła nawet poniżej 4000 dolarów, a we wrześniu ponownie znalazła się w rejonie 4300–4400 dolarów. Jeffrey Christian z CPM Group nie wyklucza ponownego zejścia ceny do 4000 dolarów lub niżej, choć długoterminowo nadal ocenia trend na rynku złota jako wzrostowy.
Ostrożniej do obecnych poziomów cenowych podchodzi Sebastian Buczek, prezes Quercus TFI. W rozmowie z Business Insiderem oszacował wartość fundamentalną złota na około 3000 dolarów za uncję i ocenił, że przy obecnych cenach kruszec nie jest „specjalną okazją”.
Złoto może odpowiadać inwestorowi, który:
- akceptuje kilkuletni horyzont inwestycyjny,
- nie potrzebuje regularnych odsetek ani dywidendy,
- może zaakceptować okresowe spadki ceny,
- chce ograniczyć zależność portfela od jednego rodzaju aktywów.
Cezary Głuch, znany jako Trader21, również zwraca uwagę na zmienność rynku metali szlachetnych. W jego ocenie złoto i srebro mogą pełnić funkcję aktywów ochronnych, ale nie gwarantują zysku. Przy szybkim wzroście ceny szczególnego znaczenia nabiera moment zakupu, ponieważ nawet korzystny długoterminowy scenariusz nie chroni inwestora przed stratą wynikającą z wejścia na rynek przy bardzo wysokiej wycenie.
Cena złota w 2027 roku. Co prognozują eksperci?
Prognozy dotyczące ceny złota w 2027 r. są bardzo różne, ponieważ analitycy przyjmują odmienne założenia dotyczące stóp procentowych, inflacji, kursu dolara, popytu banków centralnych oraz kondycji gospodarki USA.
Specjalistka ds. analizy Morgan Stanley, Amy Gower oceniła:
Cena złota osiągnęła nasz cel na IV kwartał, wynoszący 4 450 USD za uncję, wcześniej niż oczekiwaliśmy (…) Przewidujemy, że w 2027 r. cena przekroczy 5 000 USD za uncję, choć istnieje ryzyko wahań kursu.
Analitycy tego banku wcześniej zakładali cenę 4450 dolarów za uncję w IV kwartale 2026 r., a rynek osiągnął ten poziom wcześniej niż oczekiwali.
W okolice 5000 dolarów w pierwszej połowie 2027 r. może wzrosnąć cena złota także według analityków UBS. W ich scenariuszu wzrostowi ceny złota będą sprzyjać niższe realne stopy procentowe, słabszy dolar oraz dalsze zakupy złota przez banki centralne. Jednocześnie wskazują na ryzyko związane z ruchami gospodarczymi z USA, wyższymi cenami ropy i bardziej restrykcyjną polityką Fed.
Jeszcze kilka miesięcy temu Wells Fargo przedstawiał scenariusze obejmujące zarówno spadek ceny poniżej 4000 dolarów, jak i wzrost powyżej 8000 dolarów. Od tego czasu bank kilkukrotnie zrewidował swoje prognozy. W sierpniu obniżył przedział zakładany na koniec 2027 r. do 5400–5600 dolarów za uncję.

Złoto mocno potaniało we wrześniu. Rynek znów patrzy na Fed
Wysokie prognozy na 2027 r. kontrastują z tym, co dzieje się na rynku pod koniec września. 23 września złoto zakończyło trzecią z rzędu spadkową sesję. Na rynku kasowym cena uncji spadła wieczorem do około 4285 dolarów, a grudniowy kontrakt na Comex zakończył dzień na poziomie 4318,40 dolarów. Były to najniższe notowania od początku sierpnia.
Jedną z głównych przyczyn przeceny było umocnienie dolara oraz wzrost rentowności amerykańskich obligacji. Mocniejsze dane z gospodarki USA zwiększyły oczekiwania, że Rezerwa Federalna może utrzymać restrykcyjną politykę pieniężną dłużej, a nawet ponownie podnieść stopy procentowe. Dla złota jest to niekorzystny układ, ponieważ kruszec nie wypłaca odsetek, a wyższa rentowność obligacji zwiększa atrakcyjność aktywów oprocentowanych.
Spadki nie zmieniły jednak długoterminowych prognoz części banków. Société Générale zakłada średnią cenę złota na poziomie 5125 dolarów w 2027 r. i około 5250 dolarów w trzecim kwartale. Analitycy wskazują przede wszystkim na dalsze zakupy banków centralnych i możliwość ponownego napływu kapitału do funduszy inwestujących w złoto.
Wrześniowa korekta pokazuje jednak, że dojście do poziomów prognozowanych na 2027 r. nie musi odbywać się w jednym kierunku. W ciągu kilku miesięcy cena złota spadła z rekordowych poziomów powyżej 5500 dolarów do okolic 4300 dolarów.
Jak inwestować w złoto?
Inwestor może kupić fizyczne sztabki lub monety, uzyskać ekspozycję na cenę złota za pośrednictwem produktów notowanych na giełdzie. Te rozwiązania różnią się przede wszystkim tym, co faktycznie posiada inwestor, jakie ponosi koszty i jak duże ryzyko podejmuje.
Przy zakupie sztabki lub monety inwestor staje się właścicielem fizycznego kruszcu. Do najpopularniejszych monet bulionowych należą m.in. Krugerrand, Maple Leaf i Wiedeński Filharmonik. Przy większych kwotach trzeba dodatkowo rozwiązać kwestię bezpiecznego przechowywania oraz ubezpieczenia. Złoto jest często wykorzystywane jako element dywersyfikacji portfela i zabezpieczenie przed utratą siły nabywczej pieniądza w długim terminie. Nie gwarantuje jednak ochrony kapitału. Jego cena może przez dłuższy czas spadać, a wynik inwestora zależy również od momentu zakupu.
Inną możliwością są produkty giełdowe odwzorowujące cenę złota. W Europie są to najczęściej instrumenty typu ETC (Exchange Traded Commodity), choć potocznie często określa się je jako ETF-y na złoto.
Inwestowanie w złoto a waluty
Cena złota jest najczęściej podawana w dolarach amerykańskich, dlatego inwestor z Polski musi uwzględnić także kurs USD/PLN. Jeżeli cena złota wzrośnie z 4000 do 5000 dolarów, ale w tym samym czasie dolar osłabi się wobec złotego, zysk liczony w PLN będzie niższy niż wynikałoby to z samej zmiany ceny kruszcu.
Podobny mechanizm działa w drugą stronę. Umocnienie dolara może poprawić wynik inwestycji w złoto z perspektywy osoby rozliczającej majątek w złotych, nawet gdy wzrost ceny kruszcu w dolarach pozostanie niewielki. Zakup waluty i zakup złota nie są więc tym samym zakładem inwestycyjnym. Przy dolarze liczymy przede wszystkim na zmianę kursu USD/PLN, natomiast przy złocie bierze się pod uwagę zarówno zmianę ceny metalu w dolarach, jak i zmianę kursu dolara wobec złotego.
Jeżeli chcesz kupić dolary przed zakupem złota albo zabezpieczyć część portfela walutą, można porównać kursy i spready oferowane przez kantory internetowe – w tym celu dobrze monitorować ranking kantorów internetowych 2026 – najlepsze kantory online, który pozwala zestawić dostępne rozwiązania przed wymianą większej kwoty.

Czy warto inwestować w złoto w 2027 roku?
Argumentów przemawiających za dalszym wzrostem ceny złota nadal jest kilka. Société Générale, UBS, Morgan Stanley i Wells Fargo zakładają możliwość powrotu ceny powyżej 5000 dolarów za uncję w 2027 r. Jednym z głównych argumentów pozostają zakupy banków centralnych. Na koniec sierpnia NBP posiadał już niemal 648 ton złota, przy deklarowanym celu wynoszącym 700 ton.
Nie ma jednak podstaw, aby traktować poziom 5000 dolarów jako pewny cel. Wrześniowy spadek pokazał, jak mocno na złoto mogą wpływać zmiany oczekiwań dotyczących stóp procentowych, kursu dolara i rentowności obligacji. Jeżeli Fed utrzyma restrykcyjną politykę pieniężną dłużej, presja na notowania kruszcu może się utrzymać.
Prognozy na 2027 r. pozostają więc wzrostowe, ale tegoroczne notowania pokazują również skalę ryzyka. W ciągu kilku miesięcy złoto przeszło od poziomów powyżej 5500 dolarów do okolic 4300 dolarów za uncję. Nawet jeśli w kolejnych kwartałach cena ponownie zacznie rosnąć, droga do poziomów prognozowanych przez banki może wiązać się z dużymi wahaniami.
Materiał ma charakter wyłącznie informacyjny i nie stanowi porady ani rekomendacji inwestycyjnej.




















