• Program do faktur
  • Współpraca
  • Najlepsze konta firmowe – Kwiecień 2026
  • Ranking faktoringu
  • KSeF Pytania i Odpowiedzi
piątek, 3 kwietnia, 2026
Zaloguj się
Portal.Faktura.pl
  • Finanse
    • Faktoring dla transportu
    • Mikrofaktoring
    • Zadbaj o swój portfel
    • Poradnik przedsiębiorcy
  • Biznes
    • Biznes pod lupą
  • Podatki
    • Alarm podatkowy
    • KSeF Pytania i Odpowiedzi
  • Prawo
  • Technologia
No Result
View All Result
Portal.Faktura.pl
  • Finanse
    • Faktoring dla transportu
    • Mikrofaktoring
    • Zadbaj o swój portfel
    • Poradnik przedsiębiorcy
  • Biznes
    • Biznes pod lupą
  • Podatki
    • Alarm podatkowy
    • KSeF Pytania i Odpowiedzi
  • Prawo
  • Technologia
No Result
View All Result
Portal.Faktura.pl
No Result
View All Result
Główna Biznes Biznes pod lupą

Szykuje się proces dekady? Ponad 10 tys. hoteli pozywa Booking.com.

Magdalena Grochocka autor Magdalena Grochocka
2025-08-07
w Biznes pod lupą
0
jas rolyn 7BqK0rCPO5k unsplash

Booking.com przez lata dyktował warunki na rynku rezerwacji online. Teraz może się to zmienić. Ponad 10 tysięcy hoteli z całej Europy przygotowuje pozew zbiorowy przeciwko cyfrowemu gigantowi, zarzucając mu nieuczciwe praktyki rynkowe. To nie tylko konflikt o prowizje i ceny, a potencjalny przełom w relacjach między platformami a usługodawcami.

Spis treści schowaj
1 Na czym polega spór hoteli z Booking.com?
2 Wyrok TSUE, który otworzył drzwi do pozwu
3 Europejski pozew zbiorowy: kto i jak może dołączyć?
4 Hotele kontra platformy – ile kosztuje „widoczność” w sieci?
5 Rynek OTA (Online Travel Agencies) w Europie – monopol czy wygoda?
6 Co na to inne platformy i regulatorzy?
7 Co dalej? Czyli potencjalne scenariusze
8 Cyfrowa władza pod lupą

Na czym polega spór hoteli z Booking.com?

Sednem sporu jest tzw. klauzula szerokiego parytetu – zapis w umowach zawieranych z hotelarzami, który zakazywał im oferowania swoich pokoi w niższej cenie na innych platformach rezerwacyjnych czy nawet na własnej stronie internetowej. Taki wymóg, choć formalnie miał zapewniać równe szanse wszystkim klientom, w praktyce skutkował ograniczeniem konkurencji i uzależnieniem tysięcy hoteli od dominującej pozycji Booking.com. Platforma stawała się pośrednikiem, któremu nie można było powiedzieć „nie”, a każde zejście z narzuconej ścieżki groziło obniżeniem widoczności oferty w wyszukiwarce lub nawet jej zniknięciem.

Hotelarze przez lata godzący się na te warunki coraz częściej zaczęli mówić o praktykach monopolistycznych i konieczności wyrównania sił. Przełom przyszedł w 2023 roku, gdy Trybunał Sprawiedliwości UE uznał tę klauzulę za niezgodną z prawem unijnym. Teraz, z pomocą organizacji Hotrec, przedsiębiorcy z całej Europy chcą połączyć siły i dochodzić swoich praw w sądzie w Amsterdamie. W tle tej sprawy kryje się jednak znacznie więcej niż tylko spór o umowy – to pytanie o granice władzy platform cyfrowych nad realną gospodarką usług.

Wyrok TSUE, który otworzył drzwi do pozwu

W grudniu 2023 roku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał wyrok, który stał się kamieniem milowym w walce o uczciwe warunki współpracy z platformami cyfrowymi. Sprawa dotyczyła właśnie klauzuli szerokiego parytetu stosowanej przez Booking.com, którą TSUE uznał za niezgodną z unijnym prawem konkurencji. Trybunał stwierdził, że narzucanie hotelarzom zakazu oferowania niższych cen poza Booking.com nie jest niezbędne do prawidłowego funkcjonowania platformy i może prowadzić do sztucznego zawyżania cen oraz eliminowania mniejszych graczy z rynku.

Co istotne, TSUE wskazał również, że taka praktyka może być szczególnie szkodliwa dla konkurencyjnych, lokalnych lub niszowych serwisów rezerwacyjnych, które nie są w stanie zaoferować takiej skali działania jak Booking.com, ale mogłyby zaproponować lepsze warunki cenowe zarówno dla hoteli, jak i konsumentów. Wyrok ten otworzył furtkę dla tysięcy hotelarzy, którzy przez lata byli zmuszeni do podporządkowania się niekorzystnym klauzulom umownym. W świetle tego orzeczenia, roszczenia hotelarzy zyskują realne podstawy prawne i to nie tylko w odniesieniu do przyszłości, ale także z możliwością ubiegania się o odszkodowania za straty poniesione w przeszłości, sięgające nawet 2004 roku. To sprawia, że pozew zbiorowy przeciwko Booking.com może stać się jednym z największych postępowań tego typu w historii europejskiego rynku usług cyfrowych.

Europejski pozew zbiorowy: kto i jak może dołączyć?

Pozew zbiorowy przeciwko Booking.com ma charakter paneuropejski i obejmuje dostawców usług hotelarskich z całej Unii Europejskiej. Został zainicjowany przez Hotrec – stowarzyszenie reprezentujące interesy branży hotelarskiej w Europie, które zorganizowało wspólne działania w odpowiedzi na rosnące niezadowolenie przedsiębiorców. Co ważne, skala zainteresowania przerosła oczekiwania – zgłosiło się już ponad 10 tysięcy hoteli, pensjonatów i obiektów noclegowych, a termin przyjmowania zgłoszeń został przedłużony do 29 sierpnia 2025 roku.

Do pozwu mogą przystąpić podmioty, które korzystały z usług platformy Booking.com w latach 2004–2024 i zawierały z nią umowy zawierające niedozwoloną klauzulę szerokiego parytetu. Zgłoszenia są przyjmowane elektronicznie, a proces został maksymalnie uproszczony, aby także mniejsze podmioty mogły dochodzić swoich praw bez angażowania dużych środków finansowych. Co istotne, pozew zostanie złożony przed sądem w Amsterdamie – tam bowiem znajduje się siedziba Booking.com, a prawo holenderskie (zgodne z unijnym) umożliwia prowadzenie takich spraw w ramach jednego postępowania, bez konieczności oddzielnego pozywania przez każdy obiekt. Połączenie roszczeń w jeden silny głos to nie tylko korzyść prawna – to także sygnał, że branża hotelarska nie zamierza dłużej tolerować przewagi cyfrowych pośredników i dąży do większej równowagi w relacjach rynkowych.

Bezpieczne finansowanie

Czy wiesz, że 8 na 10 firm upada z powodu problemów z płynnością finansową?

Sprawdź, z jakiego bezpiecznego narzędzia skorzystać, aby utrzymać zdrowy cash flow i uchronić firmę przed zatorami płatniczymi.

Dowiedz się więcej

Hotele kontra platformy – ile kosztuje „widoczność” w sieci?

Obecność na Booking.com przez lata była dla hoteli niemal koniecznością. Platforma zapewniała dostęp do globalnej bazy klientów, automatyzację rezerwacji i promocję oferty – ale wszystko to za wysoką cenę. Prowizje pobierane przez Booking.com często sięgały 15–20% od każdej rezerwacji, a w niektórych przypadkach – nawet więcej. W praktyce oznaczało to, że hotel, aby zachować konkurencyjność, musiał podnosić ceny lub godzić się na niższą marżę, co dla mniejszych obiektów mogło być zabójcze ekonomicznie.

Podobne artykuły

alkohol praca

Przyszłość piwa to 0,0%? Eksperci z branży zabierają głos

2026-04-02
ioana cristiana iGLwsUFIY8Y unsplash

Prawie połowa firm gra ceną. Klient dowiaduje się prawdy przy kasie

2026-03-26
kalkulator pieniadze

Ile trzeba zarabiać, żeby trafić na listę 1% najbogatszych Polaków?

2026-03-24
kontrola podatkowa

Kontrola zaczyna się wcześniej, niż myślisz. Firmy pod stałym nadzorem danych

2026-03-23
kursy

Sprzedają obietnice. Zarabiają na tym, że inni w nie wierzą

2026-03-19
w garniturze

Jedna koszulka, milionowa marka. Historia NowRocky

2026-03-18

Co więcej, zasady widoczności ofert w wynikach wyszukiwania na platformie działały na niekorzyść tych, którzy nie chcieli grać według narzuconych reguł. Hotele, które nie godziły się na wyższe prowizje lub nie uczestniczyły w programach promocyjnych, często były „spychane” na dalsze pozycje, mimo atrakcyjnej lokalizacji czy jakości usług. W połączeniu z zakazem oferowania niższych cen na innych platformach lub na własnej stronie internetowej, hotele traciły kontrolę nad własną polityką cenową i marketingową.

To właśnie ten brak elastyczności i coraz większa zależność od jednej platformy doprowadziły do sytuacji, w której wielu przedsiębiorców zaczęło postrzegać Booking.com nie jako partnera, ale jako dominującego gracza narzucającego warunki. W obliczu dynamicznych zmian na rynku usług cyfrowych i rosnących kosztów prowadzenia działalności, coraz więcej hoteli zaczęło szukać alternatywnych kanałów sprzedaży – od własnych stron internetowych po niszowe platformy. Pozew zbiorowy jest więc nie tylko walką o sprawiedliwość za przeszłość, ale też próbą odzyskania kontroli nad przyszłością.

Rynek OTA (Online Travel Agencies) w Europie – monopol czy wygoda?

Platformy rezerwacyjne typu OTA (Online Travel Agencies), takie jak Booking.com, Expedia czy Hotels.com, przez lata zdobywały rynek dzięki wygodzie i dostępności, zarówno dla konsumentów, jak i dla hoteli. Dziś jednak dominacja Booking.com w Europie staje się coraz bardziej problematyczna. Szacuje się, że platforma kontroluje nawet 60–70% udziału w rynku rezerwacji online w wielu krajach europejskich, co czyni ją faktycznym monopolistą w tym sektorze.

Taka koncentracja władzy biznesowej niesie poważne konsekwencje – nie tylko dla hoteli, ale też dla klientów. Mniejsza konkurencja oznacza wyższe ceny, mniej przejrzystości w ofertach i ograniczony wybór. Dla porównania: na niektórych rynkach azjatyckich funkcjonuje po kilka dużych platform OTA, co wymusza elastyczność i walkę o klienta nie tylko ceną, ale też warunkami współpracy. W Europie, gdzie Booking.com zdążył ugruntować swoją pozycję niemal jako „domyślna opcja”, wiele obiektów hotelowych czuło się zmuszonych do podporządkowania jego polityce, mimo rosnącej frustracji.

Jednocześnie konsumenci często nie zdają sobie sprawy, że rezerwując nocleg przez OTA, płacą więcej niż bezpośrednio w hotelu – właśnie z powodu narzuconych klauzul i prowizji. Paradoksalnie, wygoda korzystania z jednej znanej platformy może więc skutkować nie tylko wyższymi kosztami, ale też dalszym osłabianiem mniejszych graczy na rynku. Pozew zbiorowy, który dziś zyskuje na sile, może stać się impulsem do rewizji tego modelu oraz zachęcić zarówno przedsiębiorców, jak i klientów do większej świadomości cyfrowej.
grafika na portal

grafika na portal mobile

Co na to inne platformy i regulatorzy?

Pozew przeciwko Booking.com nie pozostaje bez echa w całej branży technologicznej i usługowej. Choć to właśnie ten serwis znalazł się w ogniu krytyki, jego praktyki są (przynajmniej częściowo) stosowane także przez inne platformy OTA. Wiele z nich, jak Expedia, Agoda czy Hotels.com, również posługuje się mechanizmami rankingowymi uzależnionymi od prowizji, a część nadal stosuje lub stosowała klauzule parytetowe w różnych formach. Jednak po wyroku TSUE i rosnącym zainteresowaniu sprawą Booking.com, część konkurentów zaczęła zmieniać politykę, by uniknąć podobnych zarzutów.

Do sprawy coraz głośniej odnoszą się również regulatorzy rynku – zarówno krajowi, jak i unijni. Komisja Europejska, która już wcześniej przyglądała się relacjom między platformami cyfrowymi a dostawcami usług, może wykorzystać ten precedens do zaostrzenia przepisów. W Polsce temat ten znajduje się również w obszarze zainteresowania UOKiK, który w przeszłości prowadził postępowania dotyczące nieuczciwych praktyk na rynku e-commerce i usług turystycznych. Eksperci nie wykluczają, że Booking.com może stanąć również przed pozwami krajowymi – zarówno od hoteli, jak i konsumentów, którzy w wyniku ograniczenia konkurencji mogli przepłacać za rezerwacje.

Co ciekawe, pojawiają się też głosy, że sprawa może mieć wpływ na działania związane z unijnym Digital Markets Act (DMA) – aktem prawnym mającym na celu ograniczenie dominacji tzw. „strażników dostępu” (gatekeepers), czyli największych platform cyfrowych.

Choć Booking.com nie został jeszcze formalnie objęty tym statusem, sprawa pozwu zbiorowego i wyroku TSUE może przyspieszyć decyzję Komisji o dodaniu go do tej listy, co wiązałoby się z dodatkowymi obowiązkami prawnymi i zakazami antykonkurencyjnych praktyk. Tym samym pozew hotelarzy może uruchomić nie tylko lawinę pozwów, ale i systemową zmianę zasad gry w cyfrowym świecie usług.

Co dalej? Czyli potencjalne scenariusze

Pozew zbiorowy przeciwko Booking.com może zakończyć się na kilka sposobów i każdy z nich będzie miał wpływ nie tylko na branżę hotelarską, ale także na cały rynek cyfrowych usług pośrednictwa. Najbardziej prawdopodobne scenariusze to zawarcie ugody, zasądzenie odszkodowań lub całkowita zmiana modelu działania platformy.

Eksperci nie wykluczają, że Booking.com, w obliczu rosnącej presji prawnej i medialnej, zdecyduje się na porozumienie z hotelarzami, by ograniczyć ryzyko dalszych procesów i wizerunkowych strat. Taki krok oznaczałby jednak konieczność wypłaty wielomilionowych (a może nawet miliardowych) rekompensat.

Jeśli sąd w Amsterdamie uzna roszczenia hotelarzy, Booking.com może zostać zmuszony do wypłaty odszkodowań nie tylko za naruszenia z przeszłości, ale również do zmiany swojej polityki umownej we wszystkich krajach UE. To z kolei oznaczałoby większą swobodę cenową dla hoteli, a być może nawet początek odchodzenia od dominacji dużych platform OTA na rzecz bardziej bezpośrednich form sprzedaży, takich jak rezerwacje przez własne strony internetowe czy aplikacje lokalne.

Nie można też wykluczyć, że sprawa rozpocznie falę kolejnych pozwów, zarówno ze strony innych branż usługowych (np. restauracji, wynajmu apartamentów, przewoźników), jak i konsumentów. Już wcześniej w Holandii pojawiły się pozwy zbiorowe od klientów, którzy zarzucają Booking.com zawyżanie cen i brak transparentności. W połączeniu z unijnymi regulacjami w ramach DMA i DSA (Digital Services Act), presja na duże platformy będzie tylko rosła. Pozew hotelarzy może więc okazać się nie tylko momentem przełomowym dla Booking.com, ale też symbolicznym początkiem nowej epoki cyfrowej równowagi sił – między platformami a dostawcami usług, między gigantami a lokalnym biznesem.

Cyfrowa władza pod lupą

Spór hoteli z Booking.com to coś więcej niż batalia o prowizje i klauzule w umowach. To sygnał, że era bezkarnej dominacji platform cyfrowych dobiega końca. Ponad 10 tysięcy obiektów hotelarskich z całej Europy mówi jasno: nie akceptujemy już warunków narzucanych z pozycji siły. Wyrok TSUE, który podważył legalność klauzuli szerokiego parytetu, otworzył drzwi nie tylko do pozwu, ale też do większej debaty o uczciwości w cyfrowym ekosystemie.

Przyszłość rynku rezerwacji online może wyglądać inaczej – bardziej sprawiedliwie, bardziej konkurencyjnie, z większym udziałem lokalnych i niezależnych podmiotów. Być może konsumenci wreszcie zyskają realną możliwość wyboru. Nie tylko oferty, ale i kanału, przez który rezerwują usługę. A hotelarze odzyskają to, co przez lata tracili: kontrolę nad własnym biznesem.

Sprawa Booking.com to jeden z najważniejszych testów dla unijnego prawa konkurencji i nowej polityki cyfrowej. Jego wynik może przesądzić o tym, czy Europa rzeczywiście potrafi chronić lokalny biznes przed dominacją cyfrowych gigantów.

Zainteresował Cię ten artykuł? Czytaj więcej takich treści w ramach cyklu „Biznes pod lupą”

5/5 - (3 votes)
Tags: biznes pod lupąbooking
Share2Share
Magdalena Grochocka

Magdalena Grochocka

Dziennikarka, copywriterka, marketingowiec. Ukończyła Międzywydziałowe Studia Wschodniosłowiańskie i dziennikarstwo na Uniwersytecie Warszawskim. Od wielu lat związana z digital marketingiem. W ostatnim czasie skupia się już wyłącznie na tworzeniu treści. W kręgu jej zainteresowań jest szeroko pojęty marketing, ale również nowoczesne technologie (w tym AI), biznes czy ESG. W wolnych chwilach trenuje grę w scrabble i bywa na ogólnopolskich turniejach organizowanych przez Polską Federację Scrabble. W związku z tym zainteresowaniem zgłębia tajniki nie tylko strategii, ale także poznaje nieznane słowa, studiując słowniki.

Podobne Wpisy

Przyszłość piwa to 0,0%? Eksperci z branży zabierają głos

autor Julia Mraczny
2026-04-02
0
alkohol praca

W 2024 roku wolumen sprzedaży piwa spadł do najniższego poziomu od dwóch dekad, a trend ten pogłębił się w 2025 roku. Piwo, które przez lata było najpopularniejszym alkoholem w Polsce i jednym z filarów koszyka zakupowego Polaków, stopniowo traci swoją pozycję. Na tę sytuację wpływają jednocześnie czynniki ekonomiczne, takie jak inflacja i wzrost akcyzy, oraz zmiany społeczne w postaci rosnącej świadomości zdrowotnej i nowych preferencji konsumentów. Czy to koniec branży piwowarskiej? A może nowy, zdrowszy rozdział tej historii? Po publikacji pierwszego artykułu dotyczącego rynku piwa odezwali się do nas przedstawiciele Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego Browary Polskie, którzy podzielili się swoją perspektywą, co stało się bezpośrednią inspiracją do przygotowania kontynuacji. Rynek piwa w liczbach Analiza danych liczbowych pozwala jednoznacznie stwierdzić, że...

Czytaj więcejDetails

Prawie połowa firm gra ceną. Klient dowiaduje się prawdy przy kasie

autor Dominik Bożek
2026-03-26
0
ioana cristiana iGLwsUFIY8Y unsplash

Jeśli masz czasem wrażenie, że w wielu sklepach czy punktach usługowych ceny są traktowane jak tajemnica handlowa, to nie jest tylko subiektywne odczucie. Najnowsza kontrola Inspekcji Handlowej pokazuje jasno: problem jest powszechny i dotyczy niemal połowy przedsiębiorców. W 2025 roku sprawdzono ponad 3 tysiące placówek i sposób oznaczenia cen przy ponad 461 tysiącach produktów oraz usług. Wynik jest trudny do zignorowania — aż 1462 firmy nieprawidłowo informowały klientów o cenach. To nie jest margines rynku, tylko jego duża część. Kontrola objęła niemal cały rynek Kontrola objęła bardzo szeroki zakres działalności. Inspektorzy pojawili się zarówno w dużych sieciach handlowych, jak i w małych punktach usługowych: u fryzjerów, mechaników, weterynarzy, w hotelach, na parkingach czy stacjach benzynowych. Nie były to przypadkowe wizyty....

Czytaj więcejDetails

Ile trzeba zarabiać, żeby trafić na listę 1% najbogatszych Polaków?

autor Julia Mraczny
2026-03-24
0
kalkulator pieniadze

Polska jest krajem wyraźnych kontrastów ekonomicznych. Dane o dochodach, majątkach i strukturze społecznej świadczą o tym, że elita finansowa oddala się od przeciętnego obywatela szybciej niż w poprzednich dekadach. Jednocześnie większość Polaków postrzega siebie jako część klasy średniej, nie bacząc na to, że przeczą temu ich wyniki finansowe. Efektem tego stanu rzeczy jest dysonans między społecznym wyobrażeniem na temat dobrobytu a jego rzeczywistym rozkładem w strukturze finansowej naszego kraju. A zatem ile zarabiają najbogatsi Polacy? Jak przedstawiają się dysproporcje majątkowe w różnych grupach społecznych? I kto tak naprawdę może identyfikować się jako klasa średnia? Majątki najbogatszych Polaków Łączny majątek 100 najbogatszych Polaków wzrósł z około 135 mld zł w 2016 roku do około 356 mld zł w 2026 roku, czyli...

Czytaj więcejDetails

Kontrola zaczyna się wcześniej, niż myślisz. Firmy pod stałym nadzorem danych

autor Dominik Bożek
2026-03-23
0
kontrola podatkowa

Kontrole to dla przedsiębiorców chleb powszedni. Niezależnie od branży czy skali działalności, prędzej czy później każda firma musi zmierzyć się z wizytą urzędników. Najnowsze dane z raportu Grant Thornton „Kontrole pracodawców w 2025 roku” pokazują jednak, że choć system kontroli w Polsce nie zwalnia, to wyraźnie się zmienia. Dziś nie chodzi już o liczbę wizyt, ale o ich skuteczność i ciężar dla biznesu. PIP numerem jeden. Kontrole pracy w centrum uwagi Państwowa Inspekcja Pracy nie oddaje pola. W 2025 roku to właśnie ten organ był najaktywniejszy – skontrolował 38% badanych firm. Choć oznacza to niewielki spadek rok do roku, PIP wciąż pozostaje liderem wśród instytucji kontrolnych. To nie przypadek. Rynek pracy od miesięcy znajduje się pod szczególną obserwacją – zarówno...

Czytaj więcejDetails

Sprzedają obietnice. Zarabiają na tym, że inni w nie wierzą

autor Magdalena Grochocka
2026-03-19
0
kursy

Jeszcze kilka lat temu, żeby zarabiać w internecie, trzeba było mieć produkt, usługę albo realne kompetencje. Dziś coraz częściej wystarczy sprzedać wizję zarabiania. Sieć zalana jest kursami obiecującymi miliony. Przekaz jest prosty: wystarczy poznać odpowiedni sposób działania, żeby w relatywnie krótkim czasie znacząco poprawić swoją sytuację finansową. Problem w tym, że w zdecydowanej większości przypadków to bzdura. Dlaczego więc ten model działa tak skutecznie? I dlaczego, mimo rosnącej liczby rozczarowań, wciąż przyciąga kolejne osoby? Przyjrzałam się temu bliżej. Rozłożyłam te kursy na czynniki pierwsze, pogrupowałam najczęstsze schematy i sprawdziłam, co tak naprawdę stoi za tymi obietnicami. Nowa branża w sieci: sprzedawanie marzeń o łatwych pieniądzach W ostatnich latach internet wykształcił nowy, dynamicznie rosnący segment rynku, w praktyce funkcjonujący jako odrębna...

Czytaj więcejDetails

Jedna koszulka, milionowa marka. Historia NowRocky

autor Julia Mraczny
2026-03-18
0
w garniturze

Najpierw było zdziwienie, potem ironiczne komentarze, a w końcu powszechne oburzenie. Zdjęcia prezydenta Karola Nawrockiego w ubraniach marki NowRocky uruchomiły lawinę spekulacji. Gdy wyszło na jaw, że produkty opatrzone „patriotyczną” narracją są produkowane w Chinach, dyskusja nabrała jeszcze ostrzejszego tonu, zwłaszcza po informacjach o wszczęciu postępowania przez prokuraturę. Czas zastanowić się, kto zarabia na elektoracie Karola Nawrockiego, i przyjrzeć się bliżej enigmatycznej marce NowRocky. Prezydent w produktach marki NowRocky Wszystko zaczęło się od zdjęć publikowanych w mediach. Podczas różnych wydarzeń publicznych, spotkań i wizyt prezydent Karol Nawrocki pojawiał się w ubraniach z widocznym logo marki NowRocky.  Początkowo nie wzbudzało to większego zainteresowania. Dopiero po pewnym czasie internauci zaczęli zwracać uwagę na fakt, że nazwa firmy jest niemal identyczna z nazwiskiem...

Czytaj więcejDetails

Polacy zwracają butelki, ale też kombinują. Co ujawniło pół roku systemu kaucyjnego?

autor Magdalena Grochocka
2026-03-12
0
plastikowe butelki

System kaucyjny działa w Polsce od października 2025 roku i już po kilku miesiącach wyraźnie zmienił rynek. Do sklepów wracają setki milionów butelek i puszek, sieci handlowe inwestują w zwrotomaty, a konsumenci dopiero uczą się nowych zasad. Szybko pojawiły się też nieoczekiwane zjawiska – dla części osób zbieranie opakowań stało się dodatkowym źródłem zarobku, a w niektórych regionach odkryto nawet sposoby wykorzystania różnic między systemami kaucyjnymi w różnych krajach. Po pół roku widać, że to nie tylko projekt ekologiczny, ale także nowe zjawisko gospodarcze. System kaucyjny po pół roku. Setki milionów butelek wróciły do sklepów, ale Polacy nadal kręcą nosem Po niespełna pół roku funkcjonowania system kaucyjny w Polsce zaczyna pokazywać swoje dwa bardzo różne oblicza. Z jednej strony widać...

Czytaj więcejDetails

Czy ceny paliw rosną tak szybko, jak powinny – czy ktoś korzysta z sytuacji?

autor Dominik Bożek
2026-03-11
0
trasa tsl ciezarowka

Jeszcze kilka dni temu litr benzyny kosztował około 6 zł. Dziś na części stacji w Polsce zbliża się już do 7 zł. Kierowcy przecierają oczy ze zdumienia, a przedsiębiorcy zaczynają liczyć rosnące koszty. Tymczasem Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów twierdzi, że nie widzi powodów do interwencji. Wielu kierowców ma wrażenie, że na rynku paliw obowiązuje prosta zasada: ceny rosną błyskawicznie, ale spadają znacznie wolniej. Benzyna po 5 zł? Dziś premier mówi co innego Od kilku lat regularnie pojawiają się pomysły kontroli marż, obniżek podatków czy działań wobec największych koncernów paliwowych. Jednak w obecnej sytuacji UOKiK podkreśla, że nie widzi podstaw do interwencji, wskazując, że wzrost cen wynika głównie z sytuacji międzynarodowej i rosnących notowań ropy. W 2022 r., jeszcze jako...

Czytaj więcejDetails
Więcej

Newsletter

Jako pierwszy, dowiesz się o ważnych wiadomościach i wydarzeniach bezpośrednio do Twojej skrzynki odbiorczej.

Gratulacje!

Pomyślnie dołączyłeś do naszej listy subskrybentów. Potwierdź proszę swój adres e-mail. Link jest już na Twojej poczcie. 

Rekomendowane.

flaga unia europejska

Unia ogranicza płatności gotówkowe

2024-08-12
wiezienie serce

Najsłynniejsze polskie przestępczynie – na czym zarabiały i dlaczego je przyłapano?

2024-04-09
Obierz kurs na płynność
Portal.Faktura.pl

Najświeższe i najciekawsze wiadomości z zakresu finansów firmy, prawa, podatków i księgowości.

Znajdź nas tutaj:

Kategorie

  • Alarm podatkowy
  • Bez kategorii
  • Biznes
  • Biznes pod lupą
  • Finanse
  • Player
  • Podatki
  • Poradnik przedsiębiorcy
  • Prawo
  • Technologia
  • Zadbaj o swój portfel
Współpraca

Najciekawsze

polski sejm

Ryczałt w górę nawet do 15 proc. Sprawdź czy zapłacisz więcej

2026-04-03
alkohol praca

Przyszłość piwa to 0,0%? Eksperci z branży zabierają głos

2026-04-02
  • Polityka prywatności
  • Regulamin usługi newsletter
  • Regulamin korzystania z serwisu

© 2024 - Najświeższe informacje ze świata finansów i biznesu by Faktura.pl
Projekt i realizacja Digital Daniel Król

Welcome Back!

Login to your account below

Forgotten Password?

Retrieve your password

Please enter your username or email address to reset your password.

Log In

No Result
View All Result
  • Biznes
  • Podatki
    • KSeF Pytania i Odpowiedzi
  • Finanse
    • Faktoring dla transportu
  • Prawo
  • Ranking faktoringu – TOP 10 Ofert Faktoringu – Kwiecień 2026
  • Technologia

© 2024 - Najświeższe informacje ze świata finansów i biznesu by Faktura.pl
Projekt i realizacja Digital Daniel Król

Are you sure want to unlock this post?
Unlock left : 0
Are you sure want to cancel subscription?