Tankowanie benzyny 95 w poniedziałek 26 października może kosztować maksymalnie 6,51 zł za litr. Za benzynę 98 kierowcy zapłacą nie więcej niż 7,21 zł, a za olej napędowy 7,99 zł. Benzyna potaniała względem końca poprzedniego tygodnia, ale sytuacja na rynku paliw pozostaje napięta. Rosną ceny hurtowe, a diesel nadal utrzymuje się w pobliżu granicy 8 zł za litr.
Maksymalne ceny paliw obowiązujące 26 października są takie same jak w sobotę i niedzielę. W porównaniu z piątkiem limit dla benzyny 95 spadł o 5 groszy, a dla benzyny 98 o 7 groszy. Cena maksymalna oleju napędowego nie zmieniła się.
Na części stacji paliw można znaleźć ceny niższe od urzędowych limitów. Z przytoczonego zestawienia wynika, że benzyna 95 kosztuje od około 6,34 do 6,51 zł za litr. W przypadku diesla przedział wynosi od około 7,78 do 7,99 zł. To jednak nie musi oznaczać trwałego uspokojenia cen.

Diesel pozostaje największym problemem
Największa różnica między benzyną a olejem napędowym widoczna jest obecnie przy dystrybutorach. Maksymalna cena diesla wynosi 7,99 zł za litr, czyli o 1,48 zł więcej niż limit dla benzyny 95.
Jednocześnie ceny hurtowe oleju napędowego poszły w górę mocniej niż benzyny. Według danych przytoczonych w materiałach hurtowa cena benzyny 95 wzrosła do 5,79 zł za litr, natomiast diesel podrożał do 7,27 zł. To właśnie notowania hurtowe są jednym z elementów branych pod uwagę przy wyznaczaniu kolejnych limitów detalicznych.
Jeśli takie poziomy utrzymają się, kolejne tankowanie może być droższe przede wszystkim dla kierowców samochodów z silnikiem Diesla.
Maksymalne ceny paliw ograniczają podwyżki na stacjach
Obecne limity są częścią trzeciej odsłony programu Ceny Paliwa Niżej. Mechanizm obowiązuje od 3 października 2026 r. i obejmuje benzynę oraz olej napędowy. Łączy czasowe obniżenie VAT i akcyzy z maksymalnymi cenami detalicznymi ustalanymi przez Ministerstwo Energii.
Nowe stawki są publikowane w dni robocze. W weekendy oraz dni ustawowo wolne obowiązuje limit ustalony przed przerwą, który pozostaje w mocy także w pierwszy kolejny dzień roboczy.
Pakiet ma obowiązywać do końca 2026 r. Według rządowych szacunków jego obecna odsłona będzie kosztować budżet około 5 mld zł.
Za sprzedaż paliwa powyżej maksymalnej ceny stacji może grozić kara sięgająca 1 mln zł.
LPG poza rządowym limitem
Inaczej wygląda sytuacja kierowców korzystających z autogazu. LPG nie został objęty mechanizmem maksymalnych cen, dlatego jego stawki mogą zmieniać się niezależnie od benzyny i oleju napędowego.
W zestawieniu z poniedziałku ceny autogazu wynoszą od około 3,47 do 3,84 zł za litr. Rok wcześniej litr LPG kosztował średnio około 2,63 zł, więc różnica jest wyraźna.
Minister energii Miłosz Motyka zapowiedział, że rząd nie planuje obecnie rozszerzenia programu CPN na autogaz.
Droga ropa nie wyjaśnia całego wzrostu cen paliw
Presja na ceny nie wynika wyłącznie z notowań ropy. W materiałach źródłowych cena surowca sięga około 114 dolarów za baryłkę. Na rynek oddziałują napięcia na Bliskim Wschodzie, problemy z transportem oraz zagrożenia dla infrastruktury naftowej.
Znaczenie mają również marże rafineryjne, czyli różnica między wartością paliwa wyprodukowanego w rafinerii a kosztem surowca potrzebnego do jego wytworzenia.
Adam Sikorski, prezes Unimotu, wskazuje, że w normalnych warunkach marża rafineryjna wynosiła około 10–12 dolarów na baryłce. Obecnie miała wzrosnąć do około 60–70 dolarów. Tak duża zmiana podnosi ceny gotowych paliw jeszcze przed ich dostarczeniem na stację.
Do tego dochodzi kurs dolara, ponieważ ropa i znaczna część paliw na światowych rynkach są rozliczane właśnie w amerykańskiej walucie.
Tankowanie przed Wszystkimi Świętymi nadal może być drogie
Najbliższe dni przypadną na okres zwiększonego ruchu przed 1 listopada. Prognozy cytowane w materiałach zakładają ceny benzyny 95 w okolicach 6,45–6,57 zł za litr, natomiast diesel może kosztować około 7,90–8,09 zł.
Duże znaczenie będą miały kolejne ceny hurtowe i sytuacja na rynku ropy. Przy obecnym systemie maksymalnych cen gwałtowne podwyżki na stacjach są ograniczone administracyjnie, ale wysokie koszty hurtowe nadal mogą przesuwać urzędowy limit w górę.
Dla kierowców oznacza to, że tankowanie benzyny pozostaje wyraźnie tańsze niż oleju napędowego. Diesel nadal znajduje się bardzo blisko poziomu 8 zł za litr i to właśnie jego cena jest obecnie najbardziej podatna na dalsze wzrosty.

















