• Program do faktur
  • Współpraca
  • Najlepsze konta firmowe – Kwiecień 2026
  • Ranking faktoringu
  • KSeF Pytania i Odpowiedzi
czwartek, 9 kwietnia, 2026
Zaloguj się
Portal.Faktura.pl
  • Finanse
    • Faktoring dla transportu
    • Mikrofaktoring
    • Zadbaj o swój portfel
    • Poradnik przedsiębiorcy
  • Biznes
    • Biznes pod lupą
  • Podatki
    • Alarm podatkowy
    • KSeF Pytania i Odpowiedzi
  • Prawo
  • Technologia
No Result
View All Result
Portal.Faktura.pl
  • Finanse
    • Faktoring dla transportu
    • Mikrofaktoring
    • Zadbaj o swój portfel
    • Poradnik przedsiębiorcy
  • Biznes
    • Biznes pod lupą
  • Podatki
    • Alarm podatkowy
    • KSeF Pytania i Odpowiedzi
  • Prawo
  • Technologia
No Result
View All Result
Portal.Faktura.pl
No Result
View All Result
Główna Biznes Biznes pod lupą

Jak zmieni się bankowość w Polsce i co to znaczy dla przedsiębiorców?

Magdalena Grochocka autor Magdalena Grochocka
2025-08-13
w Biznes pod lupą
0
banki

Polska bankowość stoi dziś w obliczu największych zmian od dekady. Konsolidacje, presja technologiczna, nowe modele przychodów i rosnące oczekiwania firm pokazują, że sam kapitał to za mało – potrzebna jest nowa strategia i odwaga do działania. Czy banki nadążą za wyzwaniami rynku i klientów?

Spis treści schowaj
1 Fuzje banków: czy nasze pieniądze są bezpieczne?
2 Państwo jako gracz: zaleta czy obciążenie rynku?
3 Banki chcą zarabiać więcej – czy zapłaci za to zwykły Kowalski?
4 Nowe źródła dochodów banków: fundusze, ubezpieczenia, emerytury
5 Co powstrzymuje polskich przedsiębiorców przed inwestycjami?
6 Polska się starzeje. Kto sfinansuje przyszłość gospodarki?
7 Innowacje i AI: czy Polska pozostaje nadal liderem?
8 eFaktor to faktoring do 15 000 000 zł!

Fuzje banków: czy nasze pieniądze są bezpieczne?

Po latach ciszy na rynku bankowych przejęć Polska znowu przyciąga uwagę inwestorów. Przejęcie pakietu akcji Santander Bank Polska przez Erste Group było pierwszą dużą transakcją w sektorze od dekady – i może okazać się początkiem większej fali konsolidacyjnej. W obliczu coraz wyższych kosztów technologicznych, rosnących wymogów kapitałowych i spadających marż, większa skala działania może okazać się jedyną receptą na utrzymanie rentowności.

Według João Jorge Brása, prezesa Banku Millennium, polski sektor bankowy pozostaje z perspektywy Europy wciąż zbyt rozdrobniony. To oznacza, że wiele mniejszych instytucji nie korzysta z efektu skali, a większe podmioty mogą być bardziej odporne w czasie kryzysu. Taka koncentracja może jednak oznaczać również ograniczoną konkurencję cenową, co niekoniecznie służy klientowi. Dlatego istotne będzie znalezienie równowagi – między efektywnością a otwartością rynku.

Szczególnie interesujący jest w tym kontekście wątek banków „na sprzedaż” i banków „kupujących”. Niektóre podmioty działające w Polsce – jak chociażby Bank Millennium – są od lat typowane jako potencjalne cele przejęć. Jednocześnie duże grupy finansowe, takie jak Erste, PKO BP czy być może inwestorzy spoza UE, mogą szukać okazji do wzmocnienia pozycji. Scenariusz dużych przetasowań w strukturze właścicielskiej nie wydaje się więc abstrakcyjny.

Nowa fala konsolidacji, jeśli rzeczywiście nadejdzie, zmieni układ sił na rynku. Dla przedsiębiorstw może to oznaczać uproszczoną ofertę i lepszy dostęp do finansowania, ale jednocześnie mniej zróżnicowanych warunków i mniejsze pole do negocjacji. Kluczowe będzie zatem nie tylko to, kto kogo przejmie, ale także jakie wartości i model działania zostaną przy tym zachowane.

Dla klientów indywidualnych fuzje banków zwykle nie oznaczają zagrożenia – depozyty są chronione przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny do równowartości 100 tys. euro. Zmiana właściciela banku to raczej kwestia strategii, oferty czy obsługi, niż bezpieczeństwa środków. Jeśli jednak dojdzie do przejęcia, warto obserwować komunikaty banku – mogą pojawić się zmiany w cenniku, aplikacji lub warunkach umów.

Państwo jako gracz: zaleta czy obciążenie rynku?

Ponad połowa aktywów sektora bankowego w Polsce znajduje się w rękach państwa – to sytuacja unikatowa na tle większości rozwiniętych gospodarek Europy. Taki model właścicielski może być postrzegany dwojako: z jednej strony zapewnia stabilność i możliwość szybkiej reakcji na potrzeby rządu, z drugiej – rodzi pytania o prawdziwą konkurencyjność i niezależność sektora.

Banki państwowe, takie jak PKO BP czy Pekao, odegrały kluczową rolę w czasie kryzysów – finansowego, pandemicznego czy energetycznego – i nadal są ważnym narzędziem w realizacji polityki gospodarczej. Gdy premier publicznie sugerował, że oprocentowanie depozytów powinno rosnąć wraz ze stopami, właśnie te instytucje jako pierwsze dostosowały ofertę. Trudno oprzeć się wrażeniu, że działają nie tylko jako komercyjne podmioty, ale także jako instrumenty realizacji celów rządowych.

Z perspektywy liberalnych ekonomistów taka koncentracja własności rodzi ryzyko. Rola państwa w gospodarce powinna ograniczać się do regulacji i nadzoru, a nie zarządzania aktywami. Państwowy kapitał powinien być zatem wykorzystywany raczej do wspierania inwestycji i budowy infrastruktury, niż do utrzymywania bezpośredniego udziału w sektorze bankowym.

Z drugiej strony, jak pokazuje doświadczenie kryzysów, całkowita prywatyzacja sektora finansowego wcale nie jest standardem – nawet w krajach takich jak Czechy czy Słowacja, część banków pozostaje w rękach państwa. Co więcej, narodowe instytucje mogą pełnić funkcję stabilizacyjną i być przeciwwagą dla międzynarodowych grup ograniczających lokalną akcję kredytową w czasie zawirowań.

Problemem nie jest więc sam fakt, że państwo ma udziały w bankach, ale pytanie: czy i jak potrafi z tej pozycji korzystać w sposób mądry, długoterminowy i przejrzysty? Jeśli dominacja państwowych instytucji przekłada się na niższą jakość debaty, szybką reakcję na polityczne oczekiwania czy brak presji konkurencyjnej – może być to długofalowo hamulec dla rozwoju rynku.

Banki chcą zarabiać więcej – czy zapłaci za to zwykły Kowalski?

Przez lata bankowość w Polsce była synonimem darmowych kont, przelewów i kart. To efekt brutalnej wojny cenowej, która nie tylko ukształtowała przyzwyczajenia klientów, ale też mocno ograniczyła możliwość budowy stabilnego modelu przychodowego opartego na prowizjach. W efekcie polski sektor bankowy ma jeden z najniższych udziałów przychodów prowizyjnych w całej Unii Europejskiej.

Ostatnie lata – szczególnie okres wysokich stóp procentowych – dały bankom oddech. Dzięki wyższym marżom odsetkowym mogły generować solidne wyniki finansowe bez konieczności podnoszenia opłat. Ale to nie będzie trwało wiecznie. Prognozy zakładają, że stopy procentowe będą stopniowo spadać, a wraz z nimi – dochody z odsetek. To oznacza, że sektor musi szukać alternatyw. I pytanie brzmi: czy klienci są gotowi na to, by zacząć płacić za usługi bankowe?

Wydaje się, że nie należy spodziewać się rewolucji. Banki raczej nie wprowadzą masowych opłat za podstawowe operacje, ale będą starały się stopniowo przebudowywać strukturę przychodów. Możemy spodziewać się większego nacisku na rozwój usług o wartości dodanej – takich, które klienci postrzegają jako warte swojej ceny. To może być lepsze doradztwo inwestycyjne, indywidualna opieka, zaawansowane narzędzia cyfrowe, ubezpieczenia czy produkty emerytalne.

Zmiana może nastąpić również po stronie klienta. Zamożniejsi Polacy, coraz bardziej świadomi finansowo, zaczynają rozumieć, że „darmowa bankowość” to często złudzenie – koszty są gdzieś ukryte, a jakość obsługi może na tym cierpieć. Wraz z dojrzewaniem rynku być może nastąpi przesunięcie: mniej darmowych produktów, a więcej personalizowanych usług, z których warto skorzystać nawet za cenę niewielkiej prowizji.

Pytanie tylko, czy banki będą potrafiły zakomunikować tę zmianę tak, by nie wywołać oporu. Po latach przyzwyczajania klientów do darmowych kont i promocji typu „zero za wszystko”, przejście do modelu opartego na jakości i płatnych usługach będzie wymagało nowego podejścia – bardziej edukacyjnego, opartego na długoterminowej relacji.

Nowe źródła dochodów banków: fundusze, ubezpieczenia, emerytury

Skoro kredyty nie rosną, stopy procentowe spadają, a klienci nadal niechętnie płacą za podstawowe usługi – to gdzie banki mają zarabiać? Odpowiedź jest prosta: na produktach, które zwiększają finansową dojrzałość Polaków i odpowiadają na ich rosnące potrzeby.

Sprzedaż funduszy inwestycyjnych, produktów ubezpieczeniowych i rozwiązań emerytalnych staje się dziś dla banków nie tylko uzupełnieniem oferty, ale potencjalnym filarem przychodów. To nie przypadek, ponieważ jak pokazują dane, polskie społeczeństwo się bogaci. Coraz więcej osób posiada nadwyżki finansowe, myśli o zabezpieczeniu przyszłości, zdrowiu i edukacji dzieci. Banki, jako zaufane instytucje, mają wyjątkową pozycję, by te potrzeby zagospodarować.

W tych obszarach – inwestycji i ochrony – banki mogą generować stabilne i powtarzalne prowizje. Ich rola coraz częściej wychodzi poza kredytowanie. Stają się one doradcami finansowymi, którzy łączą klasyczne usługi bankowe z elementami wealth management. Klient, który zakłada konto, może w tym samym czasie uzyskać poradę inwestycyjną, wykupić ubezpieczenie na życie i zapisać się do IKE lub IKZE.

Ten trend może również poprawić relacje z klientami. O ile wojna cenowa stworzyła powierzchowne relacje oparte na promocyjnych ofertach, o tyle sprzedaż produktów inwestycyjnych i ochronnych wymaga zbudowania zaufania, zaangażowania doradców i dostarczania realnej wartości. To bardziej wymagający model – ale też znacznie bardziej odporny na zmiany stóp procentowych czy cykl koniunkturalny.

Dla samych banków oznacza to jednak konieczność inwestycji w kadry, technologie i kompetencje doradcze. Nie wystarczy już „sprzedać polisę przy okienku” – potrzebne są nowoczesne platformy, inteligentne rekomendacje, zgodność z przepisami i dbałość o interes klienta.

Z punktu widzenia całego rynku może to być bardzo korzystna zmiana. Większe zaangażowanie banków w długoterminowe produkty oznacza lepsze zarządzanie majątkiem społeczeństwa, większą odporność na szoki rynkowe i – w perspektywie – wyższy poziom finansowej niezależności Polaków.

Co powstrzymuje polskich przedsiębiorców przed inwestycjami?

W teorii wszystko się zgadza: banki mają kapitał, płynność, gotowość do udzielania kredytów i apetyt na ryzyko. Przedsiębiorcy – zwłaszcza w czasie wysokiej inflacji – powinni chcieć inwestować, żeby zwiększyć efektywność i utrzymać konkurencyjność. A jednak – popyt na kredyt inwestycyjny ze strony firm jest zaskakująco niski. Dlaczego polskie firmy nie inwestują, mimo że mogą?

To pytanie staje się kluczowe nie tylko dla bankowców, ale także dla decydentów i stowarzyszeń przedsiębiorców. Bo problem ma charakter strukturalny. Polskie firmy inwestują mniej, niż by mogły – i nie wynika to wyłącznie z braku środków czy trudnego otoczenia makroekonomicznego. Często przyczyną jest niepewność regulacyjna, brak długoterminowej polityki gospodarczej, luki w systemie wsparcia, a także niskie zaufanie do instytucji państwowych.

Podobne artykuły

alkohol praca

Przyszłość piwa to 0,0%? Eksperci z branży zabierają głos

2026-04-08
ioana cristiana iGLwsUFIY8Y unsplash

Prawie połowa firm gra ceną. Klient dowiaduje się prawdy przy kasie

2026-04-08
kalkulator pieniadze

Ile trzeba zarabiać, żeby trafić na listę 1% najbogatszych Polaków?

2026-04-08
kontrola podatkowa

Kontrola zaczyna się wcześniej, niż myślisz. Firmy pod stałym nadzorem danych

2026-04-08
kursy

Sprzedają obietnice. Zarabiają na tym, że inni w nie wierzą

2026-04-08
w garniturze

Jedna koszulka, milionowa marka. Historia NowRocky

2026-03-18

Dlatego coraz głośniej mówi się o potrzebie publiczno-prywatnej platformy inwestycyjnej, która mogłaby łączyć środki publiczne (np. gwarancje, linie kredytowe, fundusze UE) z potencjałem banków komercyjnych. Jej celem byłoby nie tylko finansowanie projektów, ale też ich aktywne promowanie i wspieranie firm w planowaniu rozwoju. To mogłoby być szczególnie istotne w kontekście zielonej transformacji, cyfryzacji czy odbudowy Ukrainy – obszarów, które wymagają ogromnych nakładów, ale też przynoszą duży efekt gospodarczy.

Z kolei Brunon Bartkiewicz, były prezes ING Banku Śląskiego, zwraca uwagę na jeszcze jeden paradoks: polskie firmy inwestujące w kraju mają często mniej zachęt niż inwestorzy zagraniczni. Proponuje więc wyrównanie szans – skoro mamy system ulg dla inwestorów z zewnątrz, to dlaczego nie wspierać w ten sam sposób rodzimych przedsiębiorców? To głos, który może znaleźć zrozumienie także wśród banków, które widzą, że bez impulsu ze strony państwa nawet najlepsze oferty kredytowe nie przekonają niepewnego przedsiębiorcy.

Banki same nie pobudzą inwestycji – ale mogą być kluczowym partnerem w budowaniu całego ekosystemu rozwoju. Warunkiem jest dialog: między rządem, sektorem finansowym, przedsiębiorcami i organizacjami branżowymi. Bez wspólnej strategii będziemy dalej obserwować tę samą stagnację – mimo że teoretycznie wszystko jest „na miejscu”.

Polska się starzeje. Kto sfinansuje przyszłość gospodarki?

Polska gospodarka staje przed długofalowym wyzwaniem, które będzie rzutować także na sektor bankowy: starzejące się społeczeństwo i kurczący się rynek pracy. Mniej ludzi w wieku produkcyjnym oznacza niższą aktywność gospodarczą, mniejszą konsumpcję i mniejszą bazę klientów. To nie scenariusz futurystyczny – to rzeczywistość, która już teraz kształtuje decyzje firm i instytucji finansowych.

W tym kontekście transformacja technologiczna przestaje być opcją – staje się koniecznością. Automatyzacja, robotyzacja, cyfryzacja procesów i usług to nie tylko sposób na zwiększenie efektywności, ale też na zrekompensowanie braków kadrowych. I choć brzmi to jak banał z prezentacji inwestorskich, to w przypadku Polski ma bardzo konkretny wymiar: chodzi o utrzymanie konkurencyjności firm w sytuacji, gdy nie będzie komu fizycznie pracować.

Dla banków to jednocześnie wyzwanie i szansa. Z jednej strony muszą wspierać klientów w tej transformacji, oferując produkty inwestycyjne, leasing technologiczny, elastyczne formy finansowania innowacji. Z drugiej – same również muszą inwestować w cyfrowe narzędzia, rozwijać automatyczne systemy obsługi, sztuczną inteligencję, rozwiązania z zakresu self-service i cyberbezpieczeństwa.

Sprawdź nasz ranking leasingu

Jaki leasing wybrać?

To oznacza zupełnie nową rolę banków w ekosystemie gospodarczym. Już nie tylko jako dostarczycieli finansowania, ale jako aktywnych uczestników transformacji technologicznej, którzy współpracują z sektorem publicznym, firmami technologicznymi i organizacjami branżowymi. Banki mają kapitał, know-how, dane i relacje z klientami – to daje im możliwość wpływania na kierunek zmian.

Polskie banki już wykonały ogromną pracę w tym zakresie: od cyfrowych narzędzi po edukację klientów. Ale to dopiero początek – bo prawdziwym wyzwaniem nie jest wdrożenie aplikacji mobilnej czy chatbota, tylko zdolność do obsługi całej gospodarki, która będzie musiała przejść głęboką modernizację. I właśnie tu banki mogą odegrać kluczową rolę – pod warunkiem, że nie zostaną w tyle.

Innowacje i AI: czy Polska pozostaje nadal liderem?

Polskie banki przez lata były stawiane za wzór nowoczesności – zarówno pod względem cyfrowych usług, jak i poziomu adaptacji klientów. W rankingach wdrażania mobile bankingu, e-płatności czy biometrii plasowaliśmy się w europejskiej czołówce. Ale dziś pojawia się pytanie: czy sektor nie osiadł na laurach – i czy wciąż nadąża za globalnymi trendami, zwłaszcza w obszarze sztucznej inteligencji?

Problemem nie są braki technologiczne, lecz inercja inwestycyjna. W ostatnich latach sektor był mocno skoncentrowany na sporach prawnych (np. kredyty frankowe), presji regulacyjnej i zarządzaniu ryzykiem. To zrozumiałe, ale sprawiło, że część banków wyhamowała inwestycje w nowatorskie rozwiązania – nawet jeśli na zewnątrz komunikowała „digitalową ofensywę”. Tymczasem świat nie stoi w miejscu. Sztuczna inteligencja zaczyna odgrywać zasadniczą rolę w obszarach takich jak ocena zdolności kredytowej, zarządzanie relacjami z klientami, detekcja fraudów, automatyzacja procesów czy prognozowanie trendów rynkowych.

Niektóre banki testują już zaawansowane rozwiązania: od botów głosowych w call center, przez silniki rekomendacyjne, po systemy AI do modelowania ryzyka i predykcji zachowań klientów. To kierunek, który będzie decydował o przewagach konkurencyjnych w kolejnych latach. Ale pytanie brzmi: czy tempo wdrażania innowacji jest wystarczające, by utrzymać dotychczasową pozycję lidera regionu?

Tym bardziej, że konkurencja się zmienia. Na rynku działają już globalne fintechy, jak Revolut czy Wise, które nie mają tradycyjnych struktur, oddziałów ani obciążeń kredytowych. Poruszają się szybciej, lepiej wykorzystują dane, są bardziej zwinne w testowaniu nowych funkcji i tworzeniu doświadczeń klienta (UX). Choć nie oferują pełnej palety usług, systematycznie odbierają bankom młodych, cyfrowych użytkowników – dziś jeszcze w niszach, ale jutro być może już na masową skalę.

W tym kontekście kluczowe będzie nie tylko wdrażanie narzędzi AI, ale również budowanie kultury innowacji i umiejętność szybkiego adaptowania modeli działania. Bankowość przyszłości nie będzie o technologiach, tylko o zdolności łączenia ich z realnymi potrzebami użytkowników – w sposób zwinny, transparentny i zorientowany na wartość.

Kluczowa rola w transformacji polskiej gospodarki

Polski sektor bankowy stoi dziś przed szeregiem wyzwań, na które nie ma prostych rozwiązań. Z jednej strony obserwujemy symptomy dojrzewania rynku – konsolidacja, większy nacisk na jakość usług, poszukiwanie nowych źródeł przychodów. Z drugiej – pojawia się coraz więcej znaków ostrzegawczych: zbyt niski poziom inwestycji firm, uzależnienie od polityki państwa, spadająca innowacyjność i rosnąca konkurencja ze strony zwinnych graczy spoza systemu bankowego.

Banki mają narzędzia, kompetencje i dane, by odegrać kluczową rolę w transformacji polskiej gospodarki – wspierając rozwój, cyfryzację i automatyzację firm, edukując klientów, finansując zieloną zmianę. Ale by to osiągnąć, muszą wyjść poza schematy: zredefiniować swoją rolę, zwiększyć tempo inwestycji, postawić na partnerski dialog z państwem i biznesem.

Bez tego nowego impulsu bankowość w Polsce może się cofnąć – nie dlatego, że nie ma pieniędzy, ale dlatego, że zabraknie odwagi, by ich użyć tam, gdzie naprawdę są potrzebne.


Twoja firma potrzebuje finansowania?

eFaktor to faktoring do 15 000 000 zł!

Dzięki eFaktor środki z wystawionych faktur otrzymasz przed terminem. Zadbaj o płynność finansową Twojej firmy.
➔ Zaliczka do 100%
➔ Pieniądze z faktury w 24 godziny na koncie
➔ Oszczędność i pewność pieniędzy tu i teraz

DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ

Zainteresował Cię ten artykuł? Czytaj więcej takich treści w ramach cyklu „Biznes pod lupą”

Oceń wpis
Tags: bankibiznes pod lupą
Share2Share
Magdalena Grochocka

Magdalena Grochocka

Dziennikarka, copywriterka, marketingowiec. Ukończyła Międzywydziałowe Studia Wschodniosłowiańskie i dziennikarstwo na Uniwersytecie Warszawskim. Od wielu lat związana z digital marketingiem. W ostatnim czasie skupia się już wyłącznie na tworzeniu treści. W kręgu jej zainteresowań jest szeroko pojęty marketing, ale również nowoczesne technologie (w tym AI), biznes czy ESG. W wolnych chwilach trenuje grę w scrabble i bywa na ogólnopolskich turniejach organizowanych przez Polską Federację Scrabble. W związku z tym zainteresowaniem zgłębia tajniki nie tylko strategii, ale także poznaje nieznane słowa, studiując słowniki.

Podobne Wpisy

Przyszłość piwa to 0,0%? Eksperci z branży zabierają głos

autor Julia Mraczny
2026-04-08
0
alkohol praca

W 2024 roku wolumen sprzedaży piwa spadł do najniższego poziomu od dwóch dekad, a trend ten pogłębił się w 2025 roku. Piwo, które przez lata było najpopularniejszym alkoholem w Polsce i jednym z filarów koszyka zakupowego Polaków, stopniowo traci swoją pozycję. Na tę sytuację wpływają jednocześnie czynniki ekonomiczne, takie jak inflacja i wzrost akcyzy, oraz zmiany społeczne w postaci rosnącej świadomości zdrowotnej i nowych preferencji konsumentów. Czy to koniec branży piwowarskiej? A może nowy, zdrowszy rozdział tej historii? Po publikacji pierwszego artykułu dotyczącego rynku piwa odezwali się do nas przedstawiciele Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego Browary Polskie, którzy podzielili się swoją perspektywą, co stało się bezpośrednią inspiracją do przygotowania kontynuacji. Rynek piwa w liczbach Analiza danych liczbowych pozwala jednoznacznie stwierdzić, że...

Czytaj więcejDetails

Prawie połowa firm gra ceną. Klient dowiaduje się prawdy przy kasie

autor Dominik Bożek
2026-04-08
0
ioana cristiana iGLwsUFIY8Y unsplash

Jeśli masz czasem wrażenie, że w wielu sklepach czy punktach usługowych ceny są traktowane jak tajemnica handlowa, to nie jest tylko subiektywne odczucie. Najnowsza kontrola Inspekcji Handlowej pokazuje jasno: problem jest powszechny i dotyczy niemal połowy przedsiębiorców. W 2025 roku sprawdzono ponad 3 tysiące placówek i sposób oznaczenia cen przy ponad 461 tysiącach produktów oraz usług. Wynik jest trudny do zignorowania — aż 1462 firmy nieprawidłowo informowały klientów o cenach. To nie jest margines rynku, tylko jego duża część. Kontrola objęła niemal cały rynek Kontrola objęła bardzo szeroki zakres działalności. Inspektorzy pojawili się zarówno w dużych sieciach handlowych, jak i w małych punktach usługowych: u fryzjerów, mechaników, weterynarzy, w hotelach, na parkingach czy stacjach benzynowych. Nie były to przypadkowe wizyty....

Czytaj więcejDetails

Ile trzeba zarabiać, żeby trafić na listę 1% najbogatszych Polaków?

autor Julia Mraczny
2026-04-08
0
kalkulator pieniadze

Polska jest krajem wyraźnych kontrastów ekonomicznych. Dane o dochodach, majątkach i strukturze społecznej świadczą o tym, że elita finansowa oddala się od przeciętnego obywatela szybciej niż w poprzednich dekadach. Jednocześnie większość Polaków postrzega siebie jako część klasy średniej, nie bacząc na to, że przeczą temu ich wyniki finansowe. Efektem tego stanu rzeczy jest dysonans między społecznym wyobrażeniem na temat dobrobytu a jego rzeczywistym rozkładem w strukturze finansowej naszego kraju. A zatem ile zarabiają najbogatsi Polacy? Jak przedstawiają się dysproporcje majątkowe w różnych grupach społecznych? I kto tak naprawdę może identyfikować się jako klasa średnia? Majątki najbogatszych Polaków Łączny majątek 100 najbogatszych Polaków wzrósł z około 135 mld zł w 2016 roku do około 356 mld zł w 2026 roku, czyli...

Czytaj więcejDetails

Kontrola zaczyna się wcześniej, niż myślisz. Firmy pod stałym nadzorem danych

autor Dominik Bożek
2026-04-08
0
kontrola podatkowa

Kontrole to dla przedsiębiorców chleb powszedni. Niezależnie od branży czy skali działalności, prędzej czy później każda firma musi zmierzyć się z wizytą urzędników. Najnowsze dane z raportu Grant Thornton „Kontrole pracodawców w 2025 roku” pokazują jednak, że choć system kontroli w Polsce nie zwalnia, to wyraźnie się zmienia. Dziś nie chodzi już o liczbę wizyt, ale o ich skuteczność i ciężar dla biznesu. PIP numerem jeden. Kontrole pracy w centrum uwagi Państwowa Inspekcja Pracy nie oddaje pola. W 2025 roku to właśnie ten organ był najaktywniejszy – skontrolował 38% badanych firm. Choć oznacza to niewielki spadek rok do roku, PIP wciąż pozostaje liderem wśród instytucji kontrolnych. To nie przypadek. Rynek pracy od miesięcy znajduje się pod szczególną obserwacją – zarówno...

Czytaj więcejDetails

Sprzedają obietnice. Zarabiają na tym, że inni w nie wierzą

autor Magdalena Grochocka
2026-04-08
0
kursy

Jeszcze kilka lat temu, żeby zarabiać w internecie, trzeba było mieć produkt, usługę albo realne kompetencje. Dziś coraz częściej wystarczy sprzedać wizję zarabiania. Sieć zalana jest kursami obiecującymi miliony. Przekaz jest prosty: wystarczy poznać odpowiedni sposób działania, żeby w relatywnie krótkim czasie znacząco poprawić swoją sytuację finansową. Problem w tym, że w zdecydowanej większości przypadków to bzdura. Dlaczego więc ten model działa tak skutecznie? I dlaczego, mimo rosnącej liczby rozczarowań, wciąż przyciąga kolejne osoby? Przyjrzałam się temu bliżej. Rozłożyłam te kursy na czynniki pierwsze, pogrupowałam najczęstsze schematy i sprawdziłam, co tak naprawdę stoi za tymi obietnicami. Nowa branża w sieci: sprzedawanie marzeń o łatwych pieniądzach W ostatnich latach internet wykształcił nowy, dynamicznie rosnący segment rynku, w praktyce funkcjonujący jako odrębna...

Czytaj więcejDetails

Jedna koszulka, milionowa marka. Historia NowRocky

autor Julia Mraczny
2026-03-18
0
w garniturze

Najpierw było zdziwienie, potem ironiczne komentarze, a w końcu powszechne oburzenie. Zdjęcia prezydenta Karola Nawrockiego w ubraniach marki NowRocky uruchomiły lawinę spekulacji. Gdy wyszło na jaw, że produkty opatrzone „patriotyczną” narracją są produkowane w Chinach, dyskusja nabrała jeszcze ostrzejszego tonu, zwłaszcza po informacjach o wszczęciu postępowania przez prokuraturę. Czas zastanowić się, kto zarabia na elektoracie Karola Nawrockiego, i przyjrzeć się bliżej enigmatycznej marce NowRocky. Prezydent w produktach marki NowRocky Wszystko zaczęło się od zdjęć publikowanych w mediach. Podczas różnych wydarzeń publicznych, spotkań i wizyt prezydent Karol Nawrocki pojawiał się w ubraniach z widocznym logo marki NowRocky.  Początkowo nie wzbudzało to większego zainteresowania. Dopiero po pewnym czasie internauci zaczęli zwracać uwagę na fakt, że nazwa firmy jest niemal identyczna z nazwiskiem...

Czytaj więcejDetails

Polacy zwracają butelki, ale też kombinują. Co ujawniło pół roku systemu kaucyjnego?

autor Magdalena Grochocka
2026-04-08
0
plastikowe butelki

System kaucyjny działa w Polsce od października 2025 roku i już po kilku miesiącach wyraźnie zmienił rynek. Do sklepów wracają setki milionów butelek i puszek, sieci handlowe inwestują w zwrotomaty, a konsumenci dopiero uczą się nowych zasad. Szybko pojawiły się też nieoczekiwane zjawiska – dla części osób zbieranie opakowań stało się dodatkowym źródłem zarobku, a w niektórych regionach odkryto nawet sposoby wykorzystania różnic między systemami kaucyjnymi w różnych krajach. Po pół roku widać, że to nie tylko projekt ekologiczny, ale także nowe zjawisko gospodarcze. System kaucyjny po pół roku. Setki milionów butelek wróciły do sklepów, ale Polacy nadal kręcą nosem Po niespełna pół roku funkcjonowania system kaucyjny w Polsce zaczyna pokazywać swoje dwa bardzo różne oblicza. Z jednej strony widać...

Czytaj więcejDetails

Czy ceny paliw rosną tak szybko, jak powinny – czy ktoś korzysta z sytuacji?

autor Dominik Bożek
2026-03-11
0
trasa tsl ciezarowka

Jeszcze kilka dni temu litr benzyny kosztował około 6 zł. Dziś na części stacji w Polsce zbliża się już do 7 zł. Kierowcy przecierają oczy ze zdumienia, a przedsiębiorcy zaczynają liczyć rosnące koszty. Tymczasem Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów twierdzi, że nie widzi powodów do interwencji. Wielu kierowców ma wrażenie, że na rynku paliw obowiązuje prosta zasada: ceny rosną błyskawicznie, ale spadają znacznie wolniej. Benzyna po 5 zł? Dziś premier mówi co innego Od kilku lat regularnie pojawiają się pomysły kontroli marż, obniżek podatków czy działań wobec największych koncernów paliwowych. Jednak w obecnej sytuacji UOKiK podkreśla, że nie widzi podstaw do interwencji, wskazując, że wzrost cen wynika głównie z sytuacji międzynarodowej i rosnących notowań ropy. W 2022 r., jeszcze jako...

Czytaj więcejDetails
Więcej

Newsletter

Jako pierwszy, dowiesz się o ważnych wiadomościach i wydarzeniach bezpośrednio do Twojej skrzynki odbiorczej.

Gratulacje!

Pomyślnie dołączyłeś do naszej listy subskrybentów. Potwierdź proszę swój adres e-mail. Link jest już na Twojej poczcie. 

Rekomendowane.

laptop para

Firmy zwalczające długi – jak z nich korzystać i ile kosztują ich usługi?

2022-11-23
co zrobic przy zlym przelewie

Co zrobić po omyłkowym przelewie podatkowym?

2025-08-14
Obierz kurs na płynność
Portal.Faktura.pl

Najświeższe i najciekawsze wiadomości z zakresu finansów firmy, prawa, podatków i księgowości.

Znajdź nas tutaj:

Newsletter

Jako pierwszy, dowiesz się o ważnych wiadomościach i wydarzeniach bezpośrednio do Twojej skrzynki odbiorczej.

Gratulacje!

Pomyślnie dołączyłeś do naszej listy subskrybentów. Potwierdź proszę swój adres e-mail. Link jest już na Twojej poczcie. 

Kategorie

  • Alarm podatkowy
  • Bez kategorii
  • Biznes
  • Biznes pod lupą
  • Finanse
  • Player
  • Podatki
  • Poradnik przedsiębiorcy
  • Prawo
  • Technologia
  • Zadbaj o swój portfel
Współpraca

Najciekawsze

platforma online zakupy

Czy to koniec finansowej anonimowości?

2026-04-08
kalkulator podatki

Darowizny w PIT 2026 – co można odliczyć, limity i warunki

2026-04-08
  • Polityka prywatności
  • Regulamin usługi newsletter
  • Regulamin korzystania z serwisu

© 2026 - Najświeższe informacje ze świata finansów i biznesu by Faktura.pl
Projekt i realizacja Digital Daniel Król

Welcome Back!

Login to your account below

Forgotten Password?

Retrieve your password

Please enter your username or email address to reset your password.

Log In

No Result
View All Result
  • Biznes
  • Podatki
    • KSeF Pytania i Odpowiedzi
  • Finanse
    • Faktoring dla transportu
  • Prawo
  • Ranking faktoringu – TOP 10 Ofert Faktoringu – Kwiecień 2026
  • Technologia

© 2026 - Najświeższe informacje ze świata finansów i biznesu by Faktura.pl
Projekt i realizacja Digital Daniel Król

Are you sure want to unlock this post?
Unlock left : 0
Are you sure want to cancel subscription?