Czy można otrzymywać na konto 20 000–30 000 zł miesięcznie, nie zapłacić od tych pieniędzy ani złotówki podatku dochodowego i jeszcze uzyskać potwierdzenie administracji skarbowej, że postępowanie jest zgodne z ustawą o PIT? Okazuje się, że można. Takie stanowisko przedstawił Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej w interpretacji indywidualnej z 24 czerwca 2026 r., sygn. 0112-KDIL2-1.4011.530.2026.3.JK. Organ potwierdził, że środki otrzymywane w zamian za osobiste czynności o charakterze seksualnym pozostają poza zakresem ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, niezależnie od otrzymywanej kwoty. Podstawy próżno szukać wśród ulg i preferencji podatkowych. Mechanizm wynika z jednego z podstawowych wyłączeń zapisanych w ustawie o PIT.
Od 500 zł do 30 000 zł miesięcznie bez podatku
We wniosku podatniczka wskazała, że w przeszłości sporadycznie uzyskiwała środki ze świadczeń seksualnych wykonywanych osobiście. Miesięczne wpływy były nieregularne i wynosiły od około 500 zł do 5 000 zł. Pieniądze otrzymywała głównie w gotówce, którą przechowywała albo wpłacała na rachunek bankowy. Według opisu przedstawionego w stanie faktycznym istniały materiały dowodowe potwierdzające charakter otrzymywanych środków, w tym archiwalne ogłoszenia internetowe, dowody opłat za ich zamieszczanie oraz korespondencja z zainteresowanymi osobami.
W stanie przyszłym, znana wnioskodawczyni osoba prywatna zaproponowała jej relację, w ramach której za określone czynności seksualne miałaby otrzymywać regularnie około 20 000–30 000 zł miesięcznie. Czynności miały być wykonywane osobiście, poza działalnością gospodarczą i bez zorganizowanego przedsiębiorstwa. Wnioskodawczyni nie prowadziła lokalu, nie zatrudniała innych osób, nie działała przez spółkę ani pośrednika, a jej głównym źródłem przychodów pozostawało zatrudnienie na podstawie umowy o pracę. Co więcej, zgodnie ze złożonym oświadczeniem, wykonywane przez nią czynności o charakterze seksualnym nie są i nie będą wykonywane w warunkach określonych w art. 202 Kodeksu karnego (produkcja, utrwalanie, sprowadzanie, przechowywanie, posiadanie i rozpowszechnianie pornografii). We własnym stanowisku podatniczka stwierdziła, że osiągane przez nią przychody z czynności seksualnych nie są opodatkowane podatkiem PIT, a Dyrektor KIS uznał stanowisko kobiety za prawidłowe.
Należy jednak wprowadzić istotne rozróżnienie. To, że przychody z czynności seksualnych nie są opodatkowane PIT nie oznacza, że są z niego zwolnione. Zwolnienie podatkowe oznaczałoby, że ustawa o podatku dochodowym od osób fizycznych się do nich odnosi, jednak określony przepis szczególny wyłącza je z podstawy opodatkowania. W tym przypadku sytuacja jest zupełnie inna. Przepisy ustawy o PIT nie mają zastosowania do tego typu przychodów.
Z podatkowego punktu widzenia różnica jest istotna. Nawet jeżeli rezultat finansowy wygląda identycznie. Jak to możliwe?
Czynność, której nie można skutecznie zakontraktować
Zgodnie z art. 2 ust. 1 pkt 4 ustawy o PIT ustawy nie stosuje się do przychodów wynikających z czynności, które nie mogą być przedmiotem prawnie skutecznej umowy. Jednak prawo podatkowe nie definiuje szczegółowo tego pojęcia. Wyjaśnienia należy szukać w przepisach prawa cywilnego, a zwłaszcza w art. 58 Kodeksu cywilnego. Wynika z niego, że nieważną jest między innymi czynność prawna sprzeczna z ustawą, zmierzająca do jej obejścia albo sprzeczna z zasadami współżycia społecznego. W uzasadnieniu interpretacji Dyrektor KIS wyjaśnił, że chodzi o takie zachowania, które ze swojej istoty nie mogą zostać objęte ważnym i skutecznym zobowiązaniem cywilnoprawnym. Nie są to zatem wszystkie czynności powszechnie uznawane za niemoralne, wstydliwe czy kontrowersyjne. Muszą to być czynności, których nie da się prawnie skutecznie zakontraktować.
Odpłatne wykonanie czynności seksualnych jest przyjmowane jako przykład takiego świadczenia. Osoba płacąca nie mogłaby skutecznie pozwać drugiej strony o niewykonanie umówionej czynności seksualnej. Nie mogłaby również skutecznie żądać, aby sąd nakazał jej wykonanie czy skierować sprawy do egzekucji komorniczej.
Skoro określona czynność nie może być przedmiotem prawnie skutecznej umowy, przychód bezpośrednio z niej wynikający zostaje wyłączony z ustawy o PIT. Dyrektor KIS potwierdził jednocześnie, że wysokość i regularność świadczeń nie zmieniają tej kwalifikacji. Kwota 30 000 zł miesięcznie nie staje się opodatkowana tylko dlatego, że wygląda bardziej imponująco niż 3 000 zł.
Nie każdy sponsoring nie podlega PIT
Ustawa o PIT nie posługuje się pojęciem sponsoringu seksualnego. Nie jest to osobne źródło przychodów ani szczególna forma umowy. Dla fiskusa znaczenie ma rzeczywisty charakter czynności, a nie nazwa relacji przyjęta przez jej uczestników.
Jeżeli przekazywane pieniądze stanowią bezpośrednie wynagrodzenie za osobiste czynności seksualne, zastosowanie może mieć art. 2 ust. 1 pkt 4 ustawy o PIT. Jeżeli jednak płatność dotyczy również innych świadczeń, uzyskiwane z tego tytułu przychody mogą podlegać opodatkowaniu w myśl ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych.
Dotyczy to na przykład:
- tworzenia i sprzedaży zdjęć lub nagrań,
- udostępniania płatnych transmisji internetowych,
- prowadzenia konta na platformie społecznościowej,
- odpłatnego udziału w wydarzeniach,
- pozowania, reklamy lub promocji marki,
- świadczenia usług towarzyskich niezwiązanych bezpośrednio z czynnością seksualną.
Takie świadczenia mogą być przedmiotem ważnej umowy. Przychody z ich wykonywania nie wypadają więc automatycznie poza ustawę o PIT. Zależnie od okoliczności mogą zostać uznane za przychody z działalności gospodarczej, działalności wykonywanej osobiście, praw majątkowych albo innych źródeł.
A może to darowizna?
W niektórych relacjach środki są przekazywane bez bezpośredniego świadczenia wzajemnego. Wówczas może powstać pytanie, czy mamy do czynienia z darowizną.
Darowizna nie podlega PIT, ale może podlegać podatkowi od spadków i darowizn. O jej wystąpieniu nie decyduje tytuł przelewu, lecz rzeczywista treść stosunku między stronami. Napisanie w bankowości elektronicznej „prezent”, „na zakupy” albo „darowizna od wielbiciela” nie przesądza o kwalifikacji prawno-podatkowej.
Jeżeli ze zgromadzonego materiału dowodowego, np. korespondencji i ustalonych okoliczności wynika, że pieniądze były zapłatą za konkretne świadczenie, organ nie musi uznać ich za darowiznę. Z kolei jeżeli świadczenia były przekazywane nieodpłatnie, bez ekwiwalentu i z zamiarem obdarowania, konieczne może być przeanalizowanie obowiązków wynikających z ustawy o podatku od spadków i darowizn.
Relacje uczuciowe bywają skomplikowane. Jeżeli wiążą się z regularnymi przelewami, mogą stać się skomplikowane również podatkowo.
Interpretacja nie jest przepustką dla wszystkich
Interpretacja indywidualna chroni przede wszystkim osobę, która o nią wystąpiła. Ochrona działa pod warunkiem, że rzeczywista sytuacja odpowiada opisowi przedstawionemu we wniosku i podatnik zastosuje się do stanowiska organu.
Dyrektor KIS, wydając interpretację, nie prowadzi pełnego postępowania dowodowego. Nie sprawdza rachunków bankowych, nie przesłuchuje stron i nie ustala, czy zdarzenia faktycznie przebiegały tak, jak opisano. Przyjmuje przedstawiony stan faktyczny lub zdarzenie przyszłe i ocenia jego konsekwencje prawne.
Jeżeli podczas kontroli okaże się, że pieniądze pochodziły w rzeczywistości ze sprzedaży nagrań, reklam, działalności internetowej albo innych usług możliwych do skutecznego zakontraktowania, interpretacja dotycząca czynności seksualnych nie zapewni ochrony.
Znaczenie ma również art. 2 ust. 6 ustawy o PIT. W razie braku dowodu przeciwnego przyjmuje się, że przychody pochodzą z czynności, które mogą być przedmiotem prawnie skutecznej umowy. Jest to domniemanie niekorzystne dla podatnika. Podatniczka, która twierdzi, że otrzymane pieniądze pozostają poza zakresem ustawy o PIT, powinna być w stanie wykazać ich rzeczywiste źródło.
W przypadku kontroli zasłanianie się przychodami ze sponsoringu seksualnego może nie wystarczyć. Organy mogą zażądać dowodów.
Brak PIT nie oznacza braku dokumentacji
Przychody z opisanych czynności nie muszą być wykazywane w rocznym zeznaniu PIT. Nie oznacza to jednak, że podatnik może całkowicie zignorować problem pochodzenia środków.
Przy 30 000 zł miesięcznie roczne wpływy wynoszą 360 000 zł. Jeżeli podatnik oficjalnie uzyskuje niewielkie dochody, a jednocześnie kupuje mieszkanie, samochód, inwestuje znaczne kwoty albo regularnie wpłaca gotówkę do banku, organ może domagać się wskazania źródła finansowania wydatków.
W postępowaniu mogą mieć znaczenie między innymi:
- potwierdzenia przelewów i historia rachunku,
- dowody wpłat gotówkowych,
- archiwalne ogłoszenia,
- korespondencja między stronami,
- informacje o okresie i regularności relacji,
- oświadczenia osób przekazujących środki,
- inne dokumenty potwierdzające charakter wpływów.
Nie chodzi o to, aby tworzyć kronikę relacji intymnej. Dokumentacja powinna jednak pozwalać wykazać, skąd pochodziły pieniądze i dlaczego nie zostały wykazane jako przychód opodatkowany.
Podatek od nieujawnionych źródeł: 75 proc. problemu
Najpoważniejsze ryzyko pojawia się wtedy, gdy podatnik posiada majątek lub ponosi wydatki, które nie znajdują pokrycia w znanych organowi źródłach finansowania.
Przepisy o przychodach nieznajdujących pokrycia w ujawnionych źródłach oraz przychodach pochodzących ze źródeł nieujawnionych znajdują się w art. 25b–25g ustawy o PIT. Pierwsza kategoria obejmuje sytuacje, w których podatnik wskazuje określone źródło, ale ujawnione przychody okazują się niewystarczające. Druga dotyczy przypadków, gdy podatnik nie wskazuje źródła, a organ również nie jest w stanie go ustalić.
Podstawę opodatkowania ustala się zasadniczo na podstawie nadwyżki wydatków nad przychodami opodatkowanymi oraz przychodami nieopodatkowanymi, zgromadzonymi przed poniesieniem danego wydatku. Stawka podatku wynosi 75 proc. podstawy opodatkowania.
Przykładowo podatniczka wykazuje 80 000 zł rocznych dochodów, nie posiada udokumentowanych oszczędności, a następnie kupuje mieszkanie i samochód za 600 000 zł. Jeżeli nie wyjaśni pochodzenia brakujących 520 000 zł, organ może ustalić przychód nieznajdujący pokrycia w ujawnionych źródłach. Podatek liczony według stawki 75 proc. wyniósłby w takim uproszczonym przykładzie 390 000 zł.
Przy tej stawce nawet podatek dochodowy według skali zaczyna wyglądać korzystnie.
Ciężar dowodu spoczywa przede wszystkim na podatniku
W postępowaniu dotyczącym nieujawnionych źródeł podatnik powinien wykazać przychody opodatkowane lub nieopodatkowane, które pozwoliły mu sfinansować wydatki. Wynika to z art. 25g ustawy o PIT. Jeżeli organ zna określone przychody z urzędu albo może ustalić je na podstawie dostępnych rejestrów, ciężar dowodzenia jest odpowiednio ograniczony, ale w praktyce podatnik nie powinien liczyć na to, że urząd sam odtworzy historię jego finansów.
Przychód wynikający z czynności niemogącej być przedmiotem prawnie skutecznej umowy może stanowić źródło pokrycia wydatków. Trzeba jednak wiarygodnie wykazać, że pieniądze rzeczywiście pochodziły z takich czynności.
Samo powołanie się na sponsoring seksualny, dopiero po wszczęciu kontroli, nie zawsze okaże się wystarczające. Organ będzie oceniał spójność wyjaśnień, regularność wpływów, sytuację majątkową, sposób przekazywania środków i dostępne dowody.
Szczególnie trudne są przypadki, w których pieniądze otrzymywano wyłącznie w gotówce. Gotówka sama w sobie nie jest dowodem nielegalności, ale po kilku latach trudno wykazać jej źródło. Twierdzenie, że pół miliona złotych przez lata znajdowało się w szufladzie, może być prawdziwe. Dla organów skarbowych wygląda jednak mniej przekonująco niż historia rachunku bankowego.
Ustalenie rzeczywistego źródła może wyłączyć stawkę 75 proc.
Podatek w wysokości 75 proc. nie powinien być stosowany tylko dlatego, że podatnik nie rozliczył określonego przychodu w terminie. Sankcyjny reżim dotyczy przede wszystkim środków, których źródła nie udało się ustalić albo których ujawnione źródło nie wystarcza na pokrycie wydatków.
Jeżeli organ ustali konkretne źródło przychodów, powinien zastosować zasady opodatkowania właściwe dla tego źródła. Może to oznaczać skalę podatkową, podatek liniowy, ryczałt, podatek od spadków i darowizn albo, w przypadku przychodów objętych art. 2 ust.1 pkt 4, brak zastosowania ustawy o PIT.
Nie oznacza to, że wszystkie inne problemy znikną. Mogą pojawić się odsetki, zaległości podatkowe, obowiązki rejestracyjne albo odpowiedzialność karna skarbowa, jeżeli konkretne świadczenia były opodatkowane, lecz nie zostały rozliczone. Każdy z tych skutków wymaga jednak odrębnej podstawy prawnej i indywidualnej oceny.
Najgorszy podatkowo scenariusz to taki, w którym podatnik wydał pieniądze, lecz nie potrafi wskazać ani udowodnić ich źródła. Fiskus może nie wiedzieć, skąd pochodzą środki, ale doskonale wie, jak policzyć 75 proc.
Co naprawdę wynika z interpretacji Dyrektora KIS?
Interpretacja 0112-KDIL2-1.4011.530.2026.3.JK potwierdza, że przychody bezpośrednio wynikające z osobistych czynności seksualnych, które nie mogą być przedmiotem prawnie skutecznej umowy, pozostają poza zakresem ustawy o PIT. Nie zmienia tego ani ich regularność, ani wysokość wynosząca 20 000–30 000 zł miesięcznie.
Nie oznacza to jednak, że każde świadczenie otrzymywane od sponsora jest nieopodatkowane. Sprzedaż treści, reklama, działalność internetowa, pozowanie, płatne towarzyszenie czy inne legalnie kontraktowalne usługi podlegają właściwym zasadom podatkowym. Prezenty mogą natomiast zostać uznane za darowizny.
Podatnik musi też pamiętać, że brak obowiązku zapłaty PIT nie wyklucza kontroli źródła środków ani zastosowania innych przepisów podatkowych. Przy wysokich wydatkach organ ma prawo zapytać o źródło finansowania, a brak wiarygodnych dowodów może doprowadzić do zastosowania 75-procentowego podatku od przychodów z nieujawnionych źródeł.
Fiskus co prawda może nie opodatkować intymności, ale nadal interesuje go rachunek bankowy podatnika. Przy wysokich wpływach, zainteresowanie organów skarbowych może okazać się równie regularne jak sam sponsoring.



















