Upał w biurze czy hali produkcyjnej przestanie być wyłącznie kwestią komfortu pracowników. W Dzienniku Ustaw opublikowano nowe przepisy BHP, wprowadzające maksymalne temperatury dopuszczalne podczas pracy oraz dodatkowe obowiązki dla pracodawców. Przy 35°C w pomieszczeniu praca co do zasady nie będzie mogła być wykonywana, a przy ciężkich pracach na zewnątrz granicą będą 32°C. Nowe regulacje zaczną obowiązywać 11 stycznia 2027 r.
Nowe przepisy BHP już opublikowane. Kiedy wejdą w życie?
Nowe zasady dotyczące pracy podczas wysokich temperatur zostały już oficjalnie opublikowane. 10 lipca 2026 r. w Dzienniku Ustaw ukazało się rozporządzenie Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej zmieniające ogólne przepisy bezpieczeństwa i higieny pracy. Regulacje mają zwiększyć ochronę pracowników w czasie upałów i po raz pierwszy wprowadzają ogólne maksymalne temperatury, po których przekroczeniu wykonywanie części prac nie będzie możliwe.
Zmiany nie ograniczają się jednak wyłącznie do ustanowienia górnej granicy temperatury. Pracodawcy będą musieli wcześniej podejmować działania techniczne lub organizacyjne ograniczające narażenie zatrudnionych na wysoką temperaturę. W zależności od rodzaju pracy i miejsca jej wykonywania może chodzić m.in. o zmianę organizacji czasu pracy, dodatkowe przerwy, ograniczenie pracy w najgorętszych godzinach czy zastosowanie rozwiązań poprawiających warunki termiczne w pomieszczeniach.
Firmy nie muszą wdrażać nowych zasad od razu. Rozporządzenie przewiduje sześciomiesięczny okres na przygotowanie się do zmian, dlatego nowe przepisy zaczną obowiązywać 11 stycznia 2027 r. Do tego czasu pracodawcy mogą przeanalizować warunki panujące na poszczególnych stanowiskach, sprawdzić, które z nich będą objęte nowymi limitami, oraz przygotować procedury na wypadek przekroczenia określonych w przepisach temperatur.
35°C w pomieszczeniu i 32°C na zewnątrz. Kiedy trzeba będzie przerwać pracę?
Największą zmianą w nowych przepisach jest wprowadzenie maksymalnych temperatur, przy których pracownik może wykonywać swoje obowiązki. W pomieszczeniach praca co do zasady nie będzie mogła być wykonywana, jeżeli temperatura przekroczy 35°C. Ograniczenie obejmie więc m.in. biura, hale produkcyjne, magazyny czy inne zamknięte stanowiska pracy, niezależnie od tego, czy wysoka temperatura wynika z warunków pogodowych, czy ze specyfiki samego miejsca.
Inny limit przewidziano dla ciężkiej pracy fizycznej wykonywanej na otwartej przestrzeni. W takim przypadku granicą będzie 32°C. Przepisy precyzują, że chodzi o pracę powodującą w ciągu zmiany roboczej wydatek energetyczny przekraczający 1500 kcal u mężczyzn oraz 1000 kcal u kobiet. Może więc dotyczyć to m.in. części prac budowlanych, drogowych, magazynowych wykonywanych na zewnątrz czy innych zajęć wymagających dużego wysiłku fizycznego.
Po przekroczeniu wskazanych wartości pracodawca nie będzie mógł ograniczyć się do zapewnienia napojów albo dodatkowej przerwy. Co do zasady będzie zobowiązany do wstrzymania wykonywania pracy objętej limitem. Znaczenie ma przy tym rzeczywista temperatura w miejscu wykonywania obowiązków, a nie sama prognoza pogody. Jeżeli więc zapowiadane jest 36°C, ale na danym stanowisku temperatura pozostaje niższa od ustawowego progu, sam komunikat meteorologiczny nie będzie automatycznie oznaczał konieczności przerwania pracy.
Nowe limity mają być jednak rozwiązaniem stosowanym w najbardziej skrajnych warunkach. Przepisy przewidują bowiem również niższe progi, po których przekroczeniu pracodawca będzie musiał podjąć działania techniczne lub organizacyjne, zanim temperatura osiągnie poziom powodujący konieczność wstrzymania pracy.
Pracodawca będzie musiał reagować wcześniej. Co zmieni się przy 28°C i 25°C?
Nowe przepisy nie sprowadzają się wyłącznie do zakazu pracy po przekroczeniu 35°C w pomieszczeniu lub 32°C przy ciężkiej pracy fizycznej na zewnątrz. Obowiązek reakcji po stronie pracodawcy pojawi się znacznie wcześniej. W zależności od miejsca i rodzaju wykonywanej pracy, przepisy przewidują progi 28°C oraz 25°C, po których przekroczeniu konieczne będzie zastosowanie odpowiednich rozwiązań technicznych albo organizacyjnych.
W pomieszczeniach, w których wykonywana jest zwykła praca, pracodawca będzie musiał podjąć takie działania po przekroczeniu 28°C. Niższy próg obejmie natomiast ciężką pracę fizyczną wykonywaną w pomieszczeniu – w tym przypadku reakcja będzie konieczna już po przekroczeniu 25°C. Taki sam próg przewidziano dla pracy na otwartej przestrzeni, niezależnie od tego, czy wiąże się ona z dużym wysiłkiem fizycznym.
Celem tych regulacji jest ograniczenie narażenia pracowników na wysoką temperaturę jeszcze zanim warunki staną się na tyle trudne, że dalsza praca będzie musiała zostać wstrzymana. Pracodawca będzie więc zobowiązany do bieżącej oceny warunków panujących na stanowiskach i odpowiedniego dostosowania organizacji pracy. Samo zapewnienie dostępu do wody może w takich sytuacjach okazać się niewystarczające, ponieważ nowe przepisy wymagają podjęcia działań realnie zmniejszających obciążenie związane z wysoką temperaturą.
To właśnie niższe progi 25°C i 28°C mogą mieć dla większości firm większe znaczenie niż maksymalny limit 35°C. Będą bowiem osiągane częściej, zwłaszcza w halach, magazynach, lokalach bez skutecznej klimatyzacji oraz przy pracy wykonywanej na zewnątrz w miesiącach letnich.
Klimatyzacja, dodatkowe przerwy czy krótszy dzień pracy – co będzie mógł zrobić pracodawca?
Przepisy nie wskazują jednego obowiązkowego rozwiązania, jakie każda firma będzie musiała zastosować po przekroczeniu określonej temperatury. Sposób działania ma być dostosowany do rodzaju pracy, warunków panujących na danym stanowisku oraz możliwości technicznych i organizacyjnych pracodawcy. W części firm odpowiednim rozwiązaniem może być klimatyzacja lub skuteczniejsza wentylacja, w innych konieczna będzie zmiana organizacji dnia pracy.
Do możliwych działań należą m.in. dodatkowe przerwy, skrócenie czasu pracy, przesunięcie godzin wykonywania obowiązków na chłodniejszą część dnia czy ograniczenie najbardziej obciążających zadań w godzinach największego upału. Przy pracy na zewnątrz znaczenie może mieć również zapewnienie zacienionego miejsca do odpoczynku albo takie zaplanowanie harmonogramu, aby najbardziej wymagające czynności były wykonywane rano lub wieczorem.
Nie oznacza to więc, że od 2027 r. każdy pracodawca będzie musiał zamontować klimatyzację. Przepisy pozostawiają firmom wybór środków, ale wymagają, aby zastosowane rozwiązania rzeczywiście ograniczały wpływ wysokiej temperatury na pracownika. Samo formalne wprowadzenie dodatkowej przerwy może nie być wystarczające, jeżeli warunki na stanowisku nadal będą stwarzały nadmierne obciążenie cieplne.
Dla pracodawców istotne będzie także wcześniejsze przygotowanie procedur na czas upałów. Zamiast reagować dopiero wtedy, gdy temperatura przekroczy dopuszczalny poziom, firmy będą musiały ustalić, jakie działania uruchomią po osiągnięciu poszczególnych progów i kto będzie odpowiedzialny za ich wdrożenie.
Pracodawca nie ustali nowych zasad sam. Konieczne będą konsultacje z pracownikami
Nowe rozwiązania dotyczące pracy podczas wysokich temperatur nie będą mogły być wprowadzane wyłącznie decyzją pracodawcy. Przepisy przewidują, że sposób organizacji pracy w czasie upałów powinien zostać skonsultowany z pracownikami albo ich przedstawicielami. Ma to pozwolić na dopasowanie przyjętych rozwiązań do rzeczywistych warunków panujących w zakładzie i specyfiki poszczególnych stanowisk.
W firmach, w których działa komisja bezpieczeństwa i higieny pracy, konsultacje będą prowadzone w jej ramach. Jeżeli pracodawca nie ma obowiązku powołania takiej komisji, zastosowanie znajdą ogólne zasady konsultowania z pracownikami działań związanych z bezpieczeństwem i higieną pracy. W określonych przypadkach konieczne będzie również uwzględnienie opinii lekarza sprawującego profilaktyczną opiekę zdrowotną nad zatrudnionymi.
Przedmiotem konsultacji może być m.in. sposób ograniczania pracy w najgorętszych godzinach, częstotliwość dodatkowych przerw, zmiana godzin rozpoczynania i kończenia pracy czy rozwiązania techniczne poprawiające warunki termiczne. Nie chodzi więc jedynie o poinformowanie załogi o gotowych zasadach, ale o wcześniejsze omówienie środków, które mają być stosowane po przekroczeniu określonych temperatur.
Po ustaleniu zasad pracownicy powinni wiedzieć, jakie rozwiązania będą obowiązywały w czasie upałów i w jakich sytuacjach zostaną uruchomione. Dla pracodawców oznacza to konieczność przygotowania nie tylko odpowiednich środków technicznych lub organizacyjnych, ale również czytelnej procedury postępowania i komunikowania zmian załodze.
Nie każda praca zostanie wstrzymana podczas upału. Kogo dotyczą wyjątki?
Nowe limity temperatury nie będą dotyczyć wszystkich rodzajów pracy. Rozporządzenie przewiduje wyjątki tam, gdzie przerwanie obowiązków mogłoby zagrozić bezpieczeństwu, ciągłości działania usług albo zaspokajaniu podstawowych potrzeb ludności.
Wyłączenie obejmuje m.in.:
- akcje ratownicze i usuwanie awarii – gdy przerwanie pracy mogłoby zwiększyć zagrożenie,
- pracę w ruchu ciągłym – czyli tam, gdzie proces technologiczny lub organizacja działalności wymagają nieprzerwanego działania,
- transport i komunikację – w zakresie objętym przepisami,
- straże pożarne, służby ratownicze oraz ochronę osób i mienia,
- rolnictwo i hodowlę,
- gastronomię i hotele,
- podmioty lecznicze oraz placówki zapewniające całodobowe lub całodzienne świadczenia zdrowotne,
- jednostki pomocy społecznej i pieczy zastępczej zapewniające całodobową opiekę,
- działalność z zakresu kultury, oświaty, turystyki i wypoczynku,
- instytucje opieki nad dziećmi do lat 3,
- wybrane służby mundurowe oraz żołnierzy.
W przypadku tych grup nie będą stosowane maksymalne limity 35°C w pomieszczeniu oraz 32°C przy ciężkiej pracy fizycznej na zewnątrz. Nie oznacza to jednak, że pracodawca może całkowicie zignorować wysoką temperaturę.
Nadal będzie musiał stosować rozwiązania techniczne lub organizacyjne po przekroczeniu niższych progów temperatury i ograniczać wpływ upału na zdrowie zatrudnionych. Szpital, firma transportowa czy zakład działający w ruchu ciągłym nie będzie więc musiał automatycznie wstrzymywać pracy po przekroczeniu maksymalnego limitu, ale wciąż pozostanie zobowiązany do zapewnienia bezpiecznych warunków pracy.
Co pracodawca musi zapewniać podczas upałów już teraz?
Nowe limity temperatur zaczną obowiązywać dopiero 11 stycznia 2027 r., ale część obowiązków związanych z pracą podczas upałów już dziś wynika z przepisów BHP. Pracodawca powinien przede wszystkim zadbać o dostęp do napojów, odpowiednie warunki w pomieszczeniach oraz ochronę osób pracujących na zewnątrz. Istotne zatem są:
- Napoje dla pracowników – należy je zapewnić, gdy temperatura na stanowisku pracy w pomieszczeniu przekracza 28°C, a przy pracy na otwartej przestrzeni – 25°C. Napoje powinny być dostępne przez całą zmianę i w ilości odpowiadającej potrzebom pracowników. Nie można zastąpić ich ekwiwalentem pieniężnym.
- Sprawna wentylacja i ochrona przed słońcem – urządzenia wentylacyjne i klimatyzacyjne powinny być sprawne i utrzymywane w odpowiednim stanie, a okna i świetliki zabezpieczone przed nadmiernym nasłonecznieniem, np. za pomocą rolet lub żaluzji.
- Ochrona przy pracy na zewnątrz – ocena ryzyka zawodowego powinna uwzględniać narażenie na promieniowanie słoneczne. W zależności od rodzaju pracy konieczne mogą być m.in. odpowiednia odzież, nakrycia głowy czy środki chroniące przed promieniowaniem UV.
- Woda do celów higienicznych – przy pracach brudzących, wykonywanych w wysokiej temperaturze lub wymagających szczególnych warunków higienicznych pracodawca musi zapewnić jej odpowiednią ilość. Państwowa Inspekcja Pracy wskazuje w takich przypadkach na co najmniej 90 litrów dziennie na jednego pracownika.
Nie należy więc odkładać działań związanych z upałami do 2027 r. Obowiązujące przepisy już teraz nakładają na pracodawców konkretne obowiązki, a nowe regulacje rozszerzą je o dodatkowe progi temperatur oraz konieczność stosowania określonych działań technicznych i organizacyjnych.
Jak przygotować firmę do nowych przepisów BHP przed 2027 rokiem?
W wielu firmach największym wyzwaniem nie będzie samo odczytanie temperatury, lecz ustalenie, które stanowiska są szczególnie narażone na upał, jakie działania można zastosować po przekroczeniu określonych progów oraz w jaki sposób organizować pracę, aby nie doprowadzać do sytuacji, w której konieczne będzie jej całkowite wstrzymanie.
Przygotowania mogą objąć przede wszystkim:
- identyfikację stanowisk narażonych na wysoką temperaturę – szczególnie w halach, magazynach, kuchniach, zakładach produkcyjnych oraz przy pracy na zewnątrz,
- zweryfikowanie, gdzie wykonywana jest ciężka praca fizyczna, ponieważ w jej przypadku zastosowanie będą miały niższe progi temperatur,
- przegląd wentylacji, klimatyzacji i zabezpieczeń przed nasłonecznieniem, aby ocenić, czy istniejące rozwiązania pozwolą ograniczyć temperaturę na stanowiskach,
- ustalenie sposobu pomiaru temperatury oraz zasad dokumentowania sytuacji, w których zostaną przekroczone określone w przepisach wartości,
- przygotowanie rozwiązań organizacyjnych, takich jak dodatkowe przerwy, zmiana godzin pracy, skrócenie czasu wykonywania obowiązków czy przesunięcie najbardziej wymagających zadań na chłodniejsze godziny,
- opracowanie procedury postępowania podczas upałów, która określi, kto podejmuje decyzję o zmianie organizacji pracy lub jej wstrzymaniu,
- przeprowadzenie wymaganych konsultacji z pracownikami lub ich przedstawicielami i poinformowanie załogi o przyjętych zasadach.
Szczególnej uwagi mogą wymagać firmy działające w obiektach, w których trudno szybko obniżyć temperaturę, np. w dużych halach produkcyjnych i magazynowych. W takich miejscach modernizacja wentylacji czy montaż urządzeń chłodzących może wymagać większych nakładów i wcześniejszego zaplanowania inwestycji. Z kolei w przypadku pracy na zewnątrz podstawowym narzędziem może okazać się odpowiednia organizacja godzin pracy i ograniczanie największego wysiłku w najgorętszej części dnia.
Przygotowanie procedur z wyprzedzeniem pozwoli również uniknąć podejmowania decyzji dopiero w momencie wystąpienia upału. Od 2027 r. pracodawca powinien wiedzieć nie tylko, przy jakiej temperaturze musi zareagować, ale również jakie konkretnie środki zostaną zastosowane na danym stanowisku i w jakiej kolejności.
Podsumowując
Od 11 stycznia 2027 r. pracodawcy będą musieli reagować po przekroczeniu określonych progów temperatury, a w skrajnych przypadkach także wstrzymać pracę. Dla wielu firm największe znaczenie będą miały progi 25°C i 28°C, po których konieczne stanie się zastosowanie rozwiązań technicznych lub organizacyjnych. Najbliższe miesiące to czas na ocenę warunków pracy, przygotowanie procedur i ustalenie zasad działania na okres upałów.



















