• Program do faktur
  • Współpraca
  • Najlepsze konta firmowe – Październik 2026
  • Ranking faktoringu
  • KSeF Pytania i Odpowiedzi
piątek, 30 października, 2026
Zaloguj się
Portal.Faktura.pl
  • Finanse
    • Faktoring dla transportu
    • Mikrofaktoring
    • Zadbaj o swój portfel
    • Poradnik przedsiębiorcy
  • Biznes
    • Biznes pod lupą
  • Podatki
    • Alarm podatkowy
    • KSeF Pytania i Odpowiedzi
  • Prawo
  • Technologia
No Result
View All Result
Portal.Faktura.pl
  • Finanse
    • Faktoring dla transportu
    • Mikrofaktoring
    • Zadbaj o swój portfel
    • Poradnik przedsiębiorcy
  • Biznes
    • Biznes pod lupą
  • Podatki
    • Alarm podatkowy
    • KSeF Pytania i Odpowiedzi
  • Prawo
  • Technologia
No Result
View All Result
Portal.Faktura.pl
No Result
View All Result
Główna Biznes Biznes pod lupą

General Motors zarządzało przeszłością, nie przyszłością – zapłacili za to miliardy

Magdalena Grochocka autor Magdalena Grochocka
2026-01-20
w Biznes pod lupą
0
general motors biuro

Przez dekady General Motors był synonimem potęgi przemysłowej, stabilności i globalnej dominacji. Koncern, który współtworzył historię motoryzacji, jeszcze na początku XXI wieku wydawał się „nie do ruszenia”. A jednak w 2009 roku GM ogłosił jedno z największych bankructw w historii USA. To, co z zewnątrz wyglądało jak spektakularna porażka, w rzeczywistości okazało się punktem zwrotnym – brutalnym, ale koniecznym resetem modelu biznesowego, który przestał działać. Historia GM to dziś nie tylko lekcja o kryzysie, ale przede wszystkim o tym, jak firmy upadają… i jak mogą wrócić do gry.

Spis treści schowaj
1 Początki imperium: jak General Motors zbudował dominację w XX wieku?
2 Zbyt wielcy, by słuchać. Jaką cenę zapłacił General Motors za arogancję w zarządzaniu?
3 Spirala kosztów i błędnych decyzji. Dlaczego model GM nie wytrzymał próby czasu?
4 Moment prawdy dla General Motors w 2008 roku
5 Bankructwo jako strategia. Dlaczego Chapter 11 było jedynym racjonalnym wyjściem dla GM?
6 Oficjalna kapitulacja. Dlaczego GM musiał wejść w upadłość kontrolowaną?
7 Wielka ingerencja rządu USA w odbudowę General Motors
8 Nowa firma, nowe zasady gry. Jak General Motors przestawił się na tory nowoczesnego zarządzania?
9 Powrót z dna. Jak GM odbudował swoją pozycję i zaufanie rynku?
10 Czego współczesne firmy mogą nauczyć się z case study General Motors?

Początki imperium: jak General Motors zbudował dominację w XX wieku?

Przez większą część XX wieku General Motors był niekwestionowanym symbolem amerykańskiej potęgi przemysłowej. W szczytowym momencie co drugi samochód poruszający się po amerykańskich drogach pochodził z fabryk GM. Koncern nie tylko dominował w USA, ale eksportował swój sukces na cały świat – zarządzał kilkunastoma markami, zatrudniał setki tysięcy pracowników, a jego roczne przychody przewyższały PKB wielu krajów.

GM był firmą uosabiającą amerykański sen. Działał na zasadach przemysłowego imperium: ogromne moce produkcyjne, rozbudowane struktury zarządcze, ścisłe relacje z rządem federalnym i gigantyczny wpływ na lokalne gospodarki. Wszystko to tworzyło obraz firmy, która wydawała się odporna na kryzysy – tak duża, że aż trudno było sobie wyobrazić jej upadek.

Ale właśnie ta skala, ten ciężar i pozorna niezachwiana stabilność stały się z czasem jej największym obciążeniem. U szczytu dominacji GM zaszczepił w swojej kulturze przekonanie o własnej niezniszczalności i przez lata ignorował rynkowe sygnały, które zapowiadały, że paradygmat przemysłu motoryzacyjnego zmienia się szybciej, niż korporacja była w stanie reagować.

Zbyt wielcy, by słuchać. Jaką cenę zapłacił General Motors za arogancję w zarządzaniu?

Na długo przed 2009 rokiem wewnątrz General Motors pojawiały się już sygnały ostrzegawcze świadczące o tym, że model działania firmy przestaje być dopasowany do nowej rzeczywistości rynkowej. Spadające udziały w rynku, rosnące koszty pracy, niska elastyczność w reagowaniu na zmiany popytu i pogłębiające się opóźnienia technologiczne – nie były to objawy nagłego kryzysu, ale konsekwencja powtarzanych przez dekady błędów.
GM uparcie trzymał się przestarzałego modelu operacyjnego, skoncentrowanego na masowej produkcji dużych, paliwożernych samochodów, podczas gdy konkurenci – tacy jak Toyota czy Honda – coraz śmielej przejmowali rynek dzięki niezawodności, innowacyjności i efektywności kosztowej. Zamiast inwestować w badania i rozwój, GM koncentrował się na podtrzymywaniu status quo: kosztownym utrzymywaniu marek, które dawno straciły swoją konkurencyjność oraz zachowawczym zarządzaniu, które bardziej przypominało administrowanie przeszłością niż budowanie przyszłości.

Do tego dochodziła struktura organizacyjna – rozproszona, skomplikowana i mało zwrotna. Decyzje podejmowano wolno, często zbyt późno, a firmą rządziły procedury, nie wizja. Co więcej, kolejne kadencje zarządu ignorowały rosnące potrzeby konsumentów w zakresie ekologii, jakości i dostępności technologii, działając tak, jakby lojalność do marki miała być wieczna. Tak się jednak nie stało.

Czytaj także: ranking leasingu

Spirala kosztów i błędnych decyzji. Dlaczego model GM nie wytrzymał próby czasu?

W połowie pierwszej dekady XXI wieku General Motors stał się firmą, której skala zaczęła działać przeciwko niej. Przerost zatrudnienia, utrzymywanie nierentownych marek i nieefektywnych zakładów, a także twarde układy ze związkami zawodowymi sprawiły, że struktura kosztowa GM była nieporównywalnie wyższa niż u konkurencji. Sam system emerytalny i świadczenia zdrowotne dla byłych pracowników pochłaniały miliardy dolarów rocznie – więcej, niż firma przeznaczała na innowacje.

Zarząd nie potrafił lub nie chciał podejmować trudnych decyzji: likwidacja nierentownych aktywów przeciągała się latami, a działania naprawcze były zbyt zachowawcze i rozproszone. Strategia rozwoju przypominała raczej zarządzanie portfelem muzealnym niż dynamiczną reakcję na globalną konkurencję. Dodatkowo, GM nie nadążał za cyfrową transformacją, coraz bardziej opóźniając się w wyścigu o przyszłość motoryzacji – pojazdy elektryczne, nowoczesne systemy infotainment czy optymalizacja łańcucha dostaw pozostawały poza jego zasięgiem.

W efekcie GM tracił udziały rynkowe, generował straty, a jego wycena rynkowa spadała mimo ogromnej historii i rozpoznawalności marki. Firma, która przez lata była „zbyt duża, by upaść”, stała się zbyt ociężała, by skutecznie reagować. Wystarczył jeden kryzys, by cały ten system przestał działać i dokładnie to wydarzyło się w 2008 roku.

Moment prawdy dla General Motors w 2008 roku

Gdy we wrześniu 2008 roku upadł Lehman Brothers, a globalny system finansowy stanął na krawędzi zapaści, dla General Motors był to cios, który ostatecznie podciął nogi firmie już i tak chwiejącej się pod własnym ciężarem. Spadek dostępności kredytów, załamanie popytu konsumenckiego i gwałtowne wycofanie się inwestorów z branży motoryzacyjnej ujawniły brutalną prawdę: GM nie miał wystarczających zasobów, aby przetrwać bez zewnętrznej pomocy.

Sprzedaż samochodów w USA spadła do poziomu niewidzianego od dekad. Dealerzy zostali z niesprzedanym towarem, łańcuchy dostaw się posypały, a linie produkcyjne zaczęły zwalniać tempo. GM nie był w stanie sfinansować bieżącej działalności, nie mówiąc już o restrukturyzacji. W ciągu kilku miesięcy firma zanotowała straty sięgające miliardów dolarów, a jej kapitalizacja rynkowa niemal się wyzerowała.

Ale to, co dla wielu firm było ciosem z zewnątrz, dla GM stało się lustrem. Kryzys nie tyle zniszczył General Motors, co unaocznił, jak bardzo firma była już wewnętrznie niewydolna. Po latach ignorowania problemów przyszedł moment, w którym nie dało się ich już dłużej maskować. Jedyną realną alternatywą dla chaosu była decyzja o kontrolowanym upadku i przygotowaniu się na najtrudniejszy, ale konieczny reset.
RSE banner

Bankructwo jako strategia. Dlaczego Chapter 11 było jedynym racjonalnym wyjściem dla GM?

1 czerwca 2009 roku General Motors złożył wniosek o ochronę przed wierzycielami na podstawie rozdziału 11. amerykańskiego prawa upadłościowego. Była to decyzja bez precedensu: jedna z największych korporacji przemysłowych świata oficjalnie przyznała, że nie jest w stanie kontynuować działalności na dotychczasowych warunkach. Dla opinii publicznej brzmiało to jak spektakularna porażka, ale dla ludzi znających kulisy był to logiczny i konieczny krok w stronę przetrwania.

Chapter 11 nie oznaczał likwidacji – była to kontrolowana restrukturyzacja pod nadzorem sądu, której celem było uporządkowanie finansów, ograniczenie kosztów, pozbycie się toksycznych aktywów i przygotowanie gruntu pod nowy start. Dla GM oznaczało to m.in. zamknięcie nierentownych fabryk, zakończenie produkcji niektórych marek (jak Pontiac, Saturn czy Hummer), redukcję zadłużenia i renegocjację umów ze związkami zawodowymi.

Ta decyzja nie zapadła w próżni – była efektem twardych negocjacji z rządem USA, który zdecydował się na bezprecedensowy ruch: uratować GM za pomocą funduszy publicznych. Ale cena za tę pomoc była wysoka. Korporacja musiała oddać pełną kontrolę nad swoim losem i zmierzyć się z najtrudniejszą operacją ratunkową w historii amerykańskiego przemysłu.

Podobne artykuły

stacja paliw

Tankowanie przed Wszystkich Świętych. Benzyna tanieje, diezel nadal kosztuje ponad 8 zł

2026-10-30
robot czlowiek

Bańka AI zaczyna pękać. Chiński rynek stracił setki miliardów dolarów

2026-10-29
magazyn

Sprzedaż detaliczna w Polsce rośnie. Co kupują Polacy?

2026-10-29
plastikowe butelki

Kaucja za butelki działa od roku. Polacy oddali już 5 mld opakowań, ale system wciąż budzi spory

2026-10-28
stacja paliw

Ceny paliw mocno w górę. Olej napędowy znów przekroczył 8 zł za litr

2026-10-27
InPost UK

InPost zniknął z giełdy. FedEx i Advent przejmują kontrolę, Rafał Brzoska zostaje na czele firmy

2026-10-26

Oficjalna kapitulacja. Dlaczego GM musiał wejść w upadłość kontrolowaną?

Operacja ratunkowa General Motors była jedną z najbardziej złożonych transformacji korporacyjnych w historii USA. Jej rdzeniem było rozdzielenie firmy na dwa podmioty: „Old GM” – czyli strukturę obciążona długami, toksycznymi aktywami i nieefektywnymi zobowiązaniami oraz „New GM” – odchudzoną organizację, skupioną na perspektywicznych markach, innowacjach i realnym potencjale wzrostu.

Stary GM formalnie pozostał w upadłości – to tam „zrzucono” wszystko, co zagrażało przyszłości: niespłacone obligacje, niewypłacalne programy emerytalne, nierentowne fabryki i wygasające marki. Natomiast Nowy GM, przy wsparciu finansowym i politycznym rządu federalnego, przejął kluczowe aktywa: Chevroleta, Cadillaca, Buicka i GMC. To właśnie on miał stać się twarzą odrodzenia.

Ta struktura pozwoliła nie tylko oczyścić bilans, ale też przełamać impas decyzyjny, który przez lata blokował zmiany. New GM nie był już firmą zmuszoną do konserwowania gigantycznego status quo – był organizacją projektowaną od zera w ramach istniejącego DNA. Z nowym zarządem, świeżą strukturą kosztową i jasnym mandatem do zmian, miał jeden cel: udowodnić, że amerykańska motoryzacja jeszcze nie powiedziała ostatniego słowa.

Wielka ingerencja rządu USA w odbudowę General Motors  

Upadłość General Motors była nie tylko operacją gospodarczą, ale również polityczną i systemową. Żadna prywatna instytucja nie była w stanie udźwignąć skali potrzebnego wsparcia finansowego. Dlatego to rząd federalny za pośrednictwem programu TARP (Troubled Asset Relief Program) wszedł do gry jako główny inwestor, tymczasowy właściciel i architekt transformacji. W grę wchodziło blisko 50 miliardów dolarów wsparcia, ale rzecz jasna nie na zasadach bezwarunkowej pomocy.

Warunki były jasne: pełna restrukturyzacja, zmiana zarządu, likwidacja nierentownych jednostek i radykalne cięcia kosztów. W zamian za finansowanie pomostowe rząd USA objął większościowy pakiet akcji „New GM”, stając się największym udziałowcem spółki. Tym samym GM – przez dekady symbol wolnego rynku i prywatnej przedsiębiorczości – stał się na moment quasi-spółką państwową, zarządzaną jak korporacja, ale z odpowiedzialnością polityczną wobec podatników.

Równolegle uruchomiono instrumenty prawa upadłościowego pozwalające szybko pozbyć się zobowiązań, które w standardowych warunkach mogłyby ciągnąć się latami. Uproszczona ścieżka, stworzona specjalnie dla GM, pozwoliła zamknąć proces reorganizacji w rekordowym tempie – zaledwie 40 dni. Była to sytuacja bez precedensu, która uratowała firmę.

Nowa firma, nowe zasady gry. Jak General Motors przestawił się na tory nowoczesnego zarządzania?

Po wyjściu z bankructwa w lipcu 2009 roku „New GM” zaczęło funkcjonować w zupełnie innej rzeczywistości niż ta, którą znało przez dekady. Uproszczona struktura, znacznie niższe koszty stałe i nowy zarząd dały firmie to, czego brakowało przez lata: przestrzeń do manewru i odwagę do podejmowania decyzji przyszłościowych, a nie tylko zachowawczych.

Z portfela marek zniknęły przestarzałe, nierentowne brandy, a pozostałe, jak Chevrolet, Cadillac, Buick czy GMC, przeszły intensywny proces repozycjonowania i modernizacji. GM postawił na jakość, efektywność produkcji i bardziej zintegrowane zarządzanie łańcuchem dostaw. Firma zaczęła inwestować w badania i rozwój, elektromobilność oraz systemy autonomiczne, budując tym samym fundamenty pod konkurencyjność w XXI wieku.

Finansowo firma wróciła na właściwe tory. Co więcej, w listopadzie 2010 roku GM z sukcesem przeprowadził pierwszą ofertę publiczną akcji (IPO), która przyniosła ponad 20 miliardów dolarów – jedną z największych w historii Wall Street. Symbolicznie i finansowo GM wrócił do gry.

Ale to już nie była ta sama firma. Nowy GM nie mógł sobie pozwolić na stare błędy. W zamian miał szansę udowodnić, że nawet z upadłości można wyjść silniejszym, jeśli potraktuje się ją nie jako porażkę, ale jako konieczny reset i szansę na zbudowanie czegoś lepszego od podstaw.

Powrót z dna. Jak GM odbudował swoją pozycję i zaufanie rynku?

Odzyskanie płynności finansowej i przeprowadzenie rekordowego IPO było dopiero początkiem. Prawdziwym wyzwaniem dla GM po 2009 roku była odbudowa zaufania, nie tylko ze strony inwestorów, ale także klientów, dostawców i całej branży, która z nieufnością patrzyła na firmę „ocaloną przez państwo”. Marka, która przez lata uchodziła za symbol niezawodności i siły, musiała udowodnić, że potrafi nie tylko przetrwać, ale i konkurować na zupełnie nowych zasadach.

Nowa strategia opierała się na prostszej strukturze decyzyjnej, bardziej zwinnych procesach i realnym skupieniu na innowacjach produktowych. GM zaczął przyciągać talenty z Doliny Krzemowej, zwiększył wydatki na R&D i postawił na technologie przyszłości: od samochodów elektrycznych po zaawansowane systemy wspomagania kierowcy. W portfolio pojawiły się modele, które nie tylko spełniały oczekiwania rynku, ale zaczęły je kreować.

Szczególnym symbolem zmiany była marka Chevrolet Volt, czyli pierwsza poważna próba wejścia w elektromobilność na dużą skalę. Z czasem GM zaczął prezentować kolejne koncepcje pojazdów autonomicznych, intensyfikując działania konkurencyjne względem Tesli i chińskich gigantów.

Choć odbudowa pozycji była stopniowa, GM pokazał, że nawet upadek może być częścią strategii. Firma nie tylko wróciła do zysków, ale też zmieniła swój wizerunek: z reliktu przemysłowej epoki w gracza świadomego nowych trendów i wyzwań. 

Czytaj także: ranking kont firmowych

Czego współczesne firmy mogą nauczyć się z case study General Motors?

Przypadek General Motors to nie tylko analiza jednej upadłości – to uniwersalna lekcja dla wszystkich firm, które zbudowały swoją pozycję w innej epoce niż ta, w której przyszło im dziś działać. W czasach przyspieszonej transformacji technologicznej, presji ESG, globalnych zakłóceń łańcuchów dostaw i rosnących kosztów finansowania, wiele dużych i średnich przedsiębiorstw boryka się z dokładnie tym samym problemem, co kiedyś GM: modelem działania, który kiedyś działał świetnie, ale dziś nie przystaje do rzeczywistości.

Zbyt rozbudowane struktury, oderwane od rynku zarządy, kultura „utrzymywania status quo” i brak odwagi do trudnych decyzji – to nie patologia jednego koncernu, ale powtarzalny mechanizm. I choć nie każda firma ma do dyspozycji pakiet ratunkowy wart miliardy dolarów, to każda może wyciągnąć wnioski: czasem jedyną drogą do przetrwania nie jest dalsze „cięcie kosztów”, ale gruntowna zmiana priorytetów, restrukturyzacja modelu biznesowego i odważne, nawet bolesne, przewartościowanie całej strategii.

W świecie, który nieustannie przyspiesza, najgorszym scenariuszem nie jest upadek, lecz dryfowanie w stagnacji, która niezauważalnie zamienia firmę w martwego giganta. GM udowodnił, że reset może być szansą. Pytanie tylko, które firmy zdecydują się go przeprowadzić, zanim będzie za późno.

4/5 - (1 vote)
Tags: biznes pod lupągeneral motors
Share2Share
Magdalena Grochocka

Magdalena Grochocka

Dziennikarka, copywriterka, marketingowiec. Ukończyła Międzywydziałowe Studia Wschodniosłowiańskie i dziennikarstwo na Uniwersytecie Warszawskim. Od wielu lat związana z digital marketingiem. W ostatnim czasie skupia się już wyłącznie na tworzeniu treści. W kręgu jej zainteresowań jest szeroko pojęty marketing, ale również nowoczesne technologie (w tym AI), biznes czy ESG. W wolnych chwilach trenuje grę w scrabble i bywa na ogólnopolskich turniejach organizowanych przez Polską Federację Scrabble. W związku z tym zainteresowaniem zgłębia tajniki nie tylko strategii, ale także poznaje nieznane słowa, studiując słowniki.

Podobne Wpisy

Tankowanie przed Wszystkich Świętych. Benzyna tanieje, diezel nadal kosztuje ponad 8 zł

autor Dominik Bożek
2026-10-30
0
stacja paliw

Tankowanie przed Wszystkich Świętych będzie tańsze dla kierowców samochodów benzynowych, ale sytuacja właścicieli diesli pozostaje trudna. Od piątku, 30 października, obowiązują nowe maksymalne ceny paliw. Litr benzyny 95 może kosztować najwyżej 6,51 zł, benzyny 98 – 7,36 zł, a oleju napędowego – 8,19 zł. Wszystkie trzy limity są nieco niższe niż dzień wcześniej. Zmiana jest niewielka. W czwartek maksymalna cena benzyny 95 wynosiła 6,53 zł za litr, benzyny 98 – 7,37 zł, a diesla – 8,20 zł. Tankowanie pełnego, 50-litrowego baku benzyny 95 według piątkowego limitu kosztuje maksymalnie 325,50 zł. W przypadku oleju napędowego jest to już 409,50 zł. Różnica między benzyną i dieslem przy takim tankowaniu przekracza więc 80 zł. Tankowanie diesla pozostaje drogie Największym problemem na rynku paliw...

Czytaj więcejDetails

Bańka AI zaczyna pękać. Chiński rynek stracił setki miliardów dolarów

autor Dominik Bożek
2026-10-29
0
robot czlowiek

Chińskie spółki związane ze sztuczną inteligencją weszły w gwałtowną przecenę po kilkunastu miesiącach bardzo szybkich wzrostów. Indeks STAR50 spadł od lipcowego szczytu o ponad 40 proc., a wartość notowanych na nim firm zmniejszyła się o około 480 mld dolarów. To jeden z najmocniejszych dotąd argumentów w dyskusji o tym, czy na rynku AI powstała bańka spekulacyjna. Jeszcze kilka miesięcy temu inwestorzy kupowali akcje chińskich producentów półprzewodników, robotów i komponentów dla centrów danych niemal bez względu na poziom wycen. Sztuczna inteligencja była jednym z głównych tematów giełdowej hossy. Teraz sytuacja się odwróciła. Indeks STAR50, skupiający największe technologiczne spółki notowane na szanghajskim rynku STAR, stracił ponad 40 proc. względem rekordu z początku lipca. W kilka miesięcy z rynku wyparowało około 480 mld...

Czytaj więcejDetails

Sprzedaż detaliczna w Polsce rośnie. Co kupują Polacy?

autor Julia Mraczny
2026-10-29
0
magazyn

Polacy kupują więcej niż rok wcześniej, ale wzrost sprzedaży nie rozkłada się równomiernie między wszystkie kategorie. W sierpniu 2026 r. sprzedaż detaliczna w cenach stałych zwiększyła się o 3,8% w skali rok do roku, podczas gdy sprzedaż internetowa liczona w cenach bieżących wzrosła aż o 17,5%. W tym samym czasie udział zakupów internetowych w całej sprzedaży detalicznej zwiększył się z 8,1% do 9%. Różnica między tempem wzrostu całego rynku a e-commerce to potwierdzenie tego, że dla sprzedawców znaczenie ma nie tylko to, co klient kupuje, lecz także miejsce i sposób finalizacji transakcji. Sprzedaż detaliczna w ostatnich latach W całym 2024 r. sprzedaż detaliczna w cenach stałych wzrosła o 2,7%, a w 2025 r. tempo wzrostu zwiększyło się do 4,3%. Zgodnie...

Czytaj więcejDetails

Kaucja za butelki działa od roku. Polacy oddali już 5 mld opakowań, ale system wciąż budzi spory

autor Dominik Bożek
2026-10-28
0
plastikowe butelki

Ponad 5 mld butelek i puszek wróciło do systemu kaucyjnego w ciągu pierwszego roku jego działania. Skala zwrotów szybko rośnie, ale wraz z nią pojawiają się problemy z kolejkami, przepełnionymi automatami i przechowywaniem niezgniecionych opakowań. Od 2027 r. mocniej odczują system również producenci, którzy nadal pozostają poza nim. System kaucyjny działa w Polsce od 1 października 2025 r. Początkowo opakowań oznaczonych znakiem kaucji było stosunkowo niewiele, a sieć punktów zwrotu dopiero się rozwijała. Rok później sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Ministerstwo Klimatu i Środowiska podało na początku października 2026 r., że Polacy zwrócili już ponad 5 mld opakowań. W kraju działa 65,5 tys. punktów zbiórki, z czego 23,5 tys. wyposażono w automaty. To właśnie przez nie przechodzi około 90 proc. wszystkich...

Czytaj więcejDetails

Ceny paliw mocno w górę. Olej napędowy znów przekroczył 8 zł za litr

autor Dominik Bożek
2026-10-27
0
stacja paliw

We wtorek 27 października wzrosły maksymalne ceny paliw na polskich stacjach. Największa zmiana dotyczy oleju napędowego, którego cena może sięgnąć 8,18 zł za litr. Benzyna 95 kosztuje maksymalnie 6,58 zł. To odwrócenie sytuacji z ostatnich dni, gdy ceny benzyny stopniowo spadały. Minister energii opublikował nowe limity cen detalicznych paliw obowiązujące we wtorek 27 października. Cena benzyny Pb95 nie może przekroczyć 6,58 zł za litr, Pb98 – 7,27 zł, a oleju napędowego – 8,18 zł. Oficjalne stawki potwierdziło Ministerstwo Energii. Podwyżka najmocniej uderza w kierowców samochodów z silnikiem Diesla. Jeszcze od soboty do poniedziałku maksymalna cena oleju napędowego wynosiła 7,99 zł za litr. W ciągu jednego dnia limit wzrósł więc o 19 groszy. Przy tankowaniu 50 litrów różnica sięga 9,50 zł....

Czytaj więcejDetails

InPost zniknął z giełdy. FedEx i Advent przejmują kontrolę, Rafał Brzoska zostaje na czele firmy

autor Dominik Bożek
2026-10-26
0
InPost UK

InPost zakończył notowania na giełdzie w Amsterdamie. Spółka została przejęta przez konsorcjum, w którym największe pakiety mają FedEx i Advent International. Całą firmę wyceniono na 7,8 mld euro. Rafał Brzoska pozostaje prezesem InPostu, a jego udział w przedsiębiorstwie wzrósł do 16 proc. Ostatnim dniem handlu akcjami InPostu na Euronext Amsterdam był 22 października 2026 r. Dzień później papiery zostały formalnie wycofane z obrotu. Tym samym zakończył się giełdowy etap rozpoczęty w styczniu 2021 r. Euronext wskazywał wcześniej 23 października jako dzień wejścia delistingu w życie. Zmiana jest skutkiem przejęcia InPostu przez konsorcjum tworzone przez Advent International, FedEx, A&R Investments Rafała Brzoski oraz czeską grupę PPF. Inwestorzy oferowali 15,60 euro za akcję, wyceniając wszystkie akcje spółki na około 7,8 mld euro....

Czytaj więcejDetails

Produkcja przemysłowa wzrosła o 4,6 proc. Zatrudnienie w firmach nadal spada

autor Dominik Bożek
2026-10-22
0
pexels cmrcn 29224559

Produkcja sprzedana przemysłu wzrosła we wrześniu 2026 r. o 4,6 proc. rok do roku. Wzrost objął większość badanych działów, ale produkcja budowlano-montażowa spadła o 9 proc., a przeciętne zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw było niższe niż przed rokiem. Dane GUS pokazują poprawę w przemyśle i duże różnice między sektorami. Nie przesądzają jeszcze o trwałości ożywienia. Produkcja przemysłowa wzrosła o 4,6 proc. rok do roku Według wstępnych danych GUS produkcja sprzedana przemysłu była we wrześniu 2026 r. o 4,6 proc. wyższa niż rok wcześniej. W okresie od stycznia do września wzrost wyniósł 3,6 proc. wobec analogicznego okresu 2025 r. Badanie obejmuje przedsiębiorstwa przemysłowe zatrudniające co najmniej 10 osób, a dynamikę produkcji GUS liczy w cenach stałych. Oznacza to zmianę wolumenu, bez wpływu...

Czytaj więcejDetails

Ceny paliw od 16 października. Benzyna poniżej 7 zł, minister ogłosił nowe stawki

autor Dominik Bożek
2026-10-15
0
kobieta paliwo

Od piątku, 16 października, kierowcy zapłacą mniej za benzynę i olej napędowy. Minister energii Miłosz Motyka ogłosił nowe maksymalne ceny paliw, które będą obowiązywać na wszystkich stacjach w Polsce. Litr benzyny 95 nie będzie mógł kosztować więcej niż 6,95 zł, a oleju napędowego 8,03 zł. Obniżki obejmują wszystkie trzy rodzaje paliw, choć ich skala jest różna. Ceny paliw 16 października. Benzyna 95 tańsza o 6 groszy Zgodnie z obwieszczeniem Ministerstwa Energii, od piątku maksymalna cena benzyny 95 wyniesie 6,95 zł za litr. To o 6 groszy mniej niż w czwartek, kiedy obowiązuje limit 7,01 zł. Jeszcze większa obniżka obejmie benzynę 98. Jej maksymalna cena spadnie z 7,83 zł do 7,76 zł, czyli o 7 groszy na litrze. Najmniejszą zmianę odczują...

Czytaj więcejDetails
Więcej

Rekomendowane.

trolle zabawki

Nie miał pieniędzy na prezent dla córki, więc stworzył lalkę wartą miliardy dolarów

2024-08-12
robot czlowiek

Automatyzacja, czyli jak firmy ułatwiają procesy

2026-09-15

Rankingi dla firm

Ranking kont firmowych Ranking faktoringu Ranking programów do fakturowania Ranking programów KSeF Ranking kont firmowych Ranking faktoringu Ranking kantor internetowy Ranking ubezpieczenie mieszkania Kredyty dla firm Ranking najlepszych leasingów Ranking najlepszych programów dla biur rachunkowych Ranking najlepszy programów do mailingu Ranking programów do fakturowania

Poszukujesz finansowania?

Porozmawiaj z ekspertem
z efaktor!

Portal.Faktura.pl

Najświeższe i najciekawsze wiadomości z zakresu finansów firmy, prawa, podatków i księgowości.

Znajdź nas tutaj:

Newsletter

Jako pierwszy, dowiesz się o ważnych wiadomościach i wydarzeniach bezpośrednio do Twojej skrzynki odbiorczej.

Gratulacje!

Pomyślnie dołączyłeś do naszej listy subskrybentów. Potwierdź proszę swój adres e-mail. Link jest już na Twojej poczcie. 

Kategorie

  • Alarm podatkowy
  • Bez kategorii
  • Biznes
  • Biznes pod lupą
  • Finanse
  • Player
  • Podatki
  • Poradnik przedsiębiorcy
  • Prawo
  • Technologia
  • Zadbaj o swój portfel
Współpraca

Najciekawsze

rejestracja w zus pue

Zakład Ubezpieczeń Społecznych zmienia zasady. Część emerytów straci dodatek po 12 tygodniach

2026-10-30
stacja paliw

Tankowanie przed Wszystkich Świętych. Benzyna tanieje, diezel nadal kosztuje ponad 8 zł

2026-10-30
  • Polityka prywatności
  • Regulamin usługi newsletter
  • Regulamin korzystania z serwisu

© 2026 - Najświeższe informacje ze świata finansów i biznesu by Faktura.pl
Projekt i realizacja Digital Daniel Król

Welcome Back!

Login to your account below

Forgotten Password?

Retrieve your password

Please enter your username or email address to reset your password.

Log In

No Result
View All Result
  • Biznes
  • Podatki
    • KSeF Pytania i Odpowiedzi
  • Finanse
    • Faktoring dla transportu
  • Prawo
  • Ranking faktoringu – TOP 10 Ofert Faktoringu – Październik 2026
  • Technologia

© 2026 - Najświeższe informacje ze świata finansów i biznesu by Faktura.pl
Projekt i realizacja Digital Daniel Król

Not enough quota to unlock this post
Unlock left : 0
Are you sure want to cancel subscription?