• Program do faktur
  • Współpraca
  • Najlepsze konta firmowe – Czerwiec 2026
  • Ranking faktoringu
  • KSeF Pytania i Odpowiedzi
wtorek, 30 czerwca, 2026
Zaloguj się
Portal.Faktura.pl
  • Finanse
    • Faktoring dla transportu
    • Mikrofaktoring
    • Zadbaj o swój portfel
    • Poradnik przedsiębiorcy
  • Biznes
    • Biznes pod lupą
  • Podatki
    • Alarm podatkowy
    • KSeF Pytania i Odpowiedzi
  • Prawo
  • Technologia
No Result
View All Result
Portal.Faktura.pl
  • Finanse
    • Faktoring dla transportu
    • Mikrofaktoring
    • Zadbaj o swój portfel
    • Poradnik przedsiębiorcy
  • Biznes
    • Biznes pod lupą
  • Podatki
    • Alarm podatkowy
    • KSeF Pytania i Odpowiedzi
  • Prawo
  • Technologia
No Result
View All Result
Portal.Faktura.pl
No Result
View All Result
Główna Biznes Biznes pod lupą

Legenda, która zaspała. Dlaczego Kodak nie przetrwał własnej wizji?

Magdalena Grochocka autor Magdalena Grochocka
2025-12-11
w Biznes pod lupą, Technologia
0
jakob owens K1eZHFrUfiE unsplash

Niegdyś – król fotografii, który wprowadził aparat do domów na całym świecie i przez dekady dyktował tempo innowacji. A jednak, gdy świat zaczął się zmieniać, Kodak nie nadążył za własną rewolucją. To nie tylko ciekawa historia o upadku legendy, ale przede wszystkim studium strategii, decyzji i błędów, z których dziś może skorzystać każdy lider, founder i przedsiębiorca budujący firmę.

Spis treści schowaj
1 Narodziny marki, która zmieniła sposób, w jaki patrzymy na świat
2 Przełom XIX/XX wieku: fotografia trafia „pod strzechy”
3 Lata 30.–60., czyli złota era technologicznego imperium
4 Pierwszy aparat cyfrowy i decyzja, która zmieniła historię
5 Lata 90. – cyfrowa rewolucja i złudne poczucie nietykalności
6 Lata 2000–2010: utrata przewagi i brutalna konfrontacja z cyfryzacją
7 Rok 2012: bankructwo i koniec pewnej epoki
8 Restrukturyzacja, repozycjonowanie i budowa nowej przewagi
9 Medialna burza w trakcie pandemii Covid-19
10 Jak wygląda Kodak dzisiaj?
11 Opinia eksperta

Narodziny marki, która zmieniła sposób, w jaki patrzymy na świat

Kiedy w 1888 roku George Eastman zakładał firmę Eastman Kodak Company, fotografia była domeną chemików, inżynierów i pasjonatów z zapleczem technicznym. Aparaty były ciężkie, proces wywoływania skomplikowany, a każde zdjęcie wymagało wiedzy i cierpliwości. Eastman spojrzał na tę rzeczywistość jak przedsiębiorca, który wyczuł szansę – zamiast doskonalić technikę dla profesjonalistów, chciał ją uprościć i udostępnić każdemu.

Kluczowym momentem było wprowadzenie pierwszego aparatu Kodak – prostego, kompaktowego urządzenia na film w rolce, sprzedawanego z hasłem: „You press the button, we do the rest”. Użytkownik robił zdjęcia, odsyłał aparat do firmy, a Kodak zajmował się resztą: wywołaniem, drukiem i ponownym załadowaniem filmu. Była to rewolucyjna usługa end-to-end, która w praktyce stworzyła nową kategorię biznesu: masową fotografię.

You press the button we do the rest Kodak

Podobne artykuły

golebiowski

Gołębiewski walczy już nie tylko o gości. W hotelarstwie reputacja jest silną walutą

2026-06-29
Błędy przy zakładaniu firmy

Oszczędzanie po nowemu. Jak OKI wpłynie na decyzje oszczędzających?

2026-06-19
tenis pieniadze

Świątek to wyjątek. Większość tenisistów dokłada do kariery

2026-06-16
pieniadze leki

Lekarze zarobią jeszcze więcej. Rekordziści nawet 100 tys. zł miesięcznie

2026-05-29
annie spratt sggw4 qDD54 unsplash

Najwyższe bezrobocie wśród młodych od lat. Dlaczego coraz trudniej im znaleźć pracę?

2026-05-27
ikea

Jeszcze niedawno brakowało rąk do pracy. Dziś IKEA zwalnia setki osób

2026-06-19

To nie był tylko produkt. Była to zmiana sposobu myślenia o obrazie i wspomnieniach. Kodak sprzedał ludziom nie aparat, ale możliwość zatrzymania chwil – i zrobił to jako pierwszy na taką skalę. W krótkim czasie fotografia z elitarnej, technicznej pasji stała się emocjonalnym doświadczeniem każdej rodziny.

Od początku firma działała jak nowoczesny startup: agresywnie inwestowała w rozwój technologii, przejmowała konkurentów, budowała rozpoznawalność marki i tworzyła rynek, który wcześniej nie istniał. Eastman rozumiał też coś, co wiele firm odkryje dopiero sto lat później – że prawdziwe pieniądze nie zawsze są w sprzęcie, ale w ekosystemie. Aparat był początkiem, ale największe zyski przynosiły klisze, papier, chemikalia i usługi obróbki.

Tak narodził się gigant, który przez kolejne dekady miał dominować globalny rynek fotografii. A wszystko zaczęło się od prostego pytania: co, jeśli każdy mógłby robić zdjęcia?

Przełom XIX/XX wieku: fotografia trafia „pod strzechy”

Wejście w XX wiek było dla Kodaka momentem, w którym wizja Eastmana zaczęła zmieniać kulturę, a nie tylko technologię. Aparaty stały się lżejsze, tańsze i prostsze w obsłudze, a fotografia – elementem codzienności. Firma wprowadzała nowe modele kamer, rozwijała procesy wywoływania, otwierała własne laboratoria i punkty usługowe.

Dzięki masowej produkcji i innowacyjnym metodom marketingowym Kodak zdobył rynek, którego… nikt wcześniej nie widział. Fotografia przestała być eksperymentem dla techników, a stała się sposobem dokumentowania życia – rodzinnych spotkań, podróży, dziecięcych uśmiechów.

W tym okresie powstało pojęcie „Kodak moment” – metafora uchwycenia ulotnej, ważnej chwili. To nie była tylko marka. To był symbol emocji i wspomnień.

Równolegle Kodak działał jak sprawna maszyna przemysłowa. Firma inwestowała gigantyczne środki w badania chemiczne i optyczne, budowała fabryki i dystrybucję na całym świecie. Od aparatu po papier fotograficzny – każdy element łańcucha wartości był pod kontrolą jednego gracza.

To właśnie wtedy ugruntowano model biznesowy, który później stanie się błogosławieństwem… i przekleństwem. Podstawowa logika modelu biznesowego była prosta: aparat mógł być tańszy, bo prawdziwe pieniądze płynęły ze sprzedaży materiałów i usług. Była to wczesna wersja modelu, w którym podstawowy produkt sprzedaje się taniej, a prawdziwy zysk generują akcesoria i usługi niezbędne do jego używania. Czyli strategii, którą dziś perfekcyjnie wykorzystują największe firmy technologiczne.

Na przełomie wieków Kodak nie oferował tylko aparatów, a sposób przeżywania wspomnień. Gigant rósł w siłę i prestiż, umacniając w sobie przekonanie, że kontroluje rynek, którego nikt nie jest w stanie mu odebrać.

Lata 30.–60., czyli złota era technologicznego imperium

W połowie XX wieku Kodak był już nie tylko liderem rynku, a synonimem fotografii. W czasach, gdy większość firm wciąż walczyła o przetrwanie po Wielkim Kryzysie i wojnie, Kodak z rozmachem budował globalne imperium przemysłowe.

Firma miała własne laboratoria badawcze, fabryki chemiczne, sieci dystrybucji i punkty usługowe. Inwestowała w nowe emulsje światłoczułe, doskonaliła rolki filmowe i wszystko, co było potrzebne, aby świat mógł robić zdjęcia szybciej, taniej i lepiej. Powstawały kolejne linie produktów: filmy czarno-białe, kolorowe Kodak Kodachrome, taśmy filmowe dla Hollywood, aparaty dla amatorów i profesjonalistów, papier do odbitek, a nawet wyposażenie laboratoriów fotograficznych.

Fotografia weszła wówczas na stałe do kultury – album rodzinny stał się obowiązkowym elementem domu, a rodzinne zdjęcia z wakacji czy pierwsze ujęcia malucha w ramce były rytuałem. Korporacja pracowała jak perfekcyjna maszyna. Zyski były gigantyczne, a pozycja rynkowa praktycznie niepodważalna – Kodak kontrolował nawet 90% rynku filmów fotograficznych w USA. Marka stała się ikoną, symbolem prestiżu i nowoczesności.

Ale właśnie wtedy, gdy wszystko wyglądało idealnie, w firmie zaczęło kiełkować coś, co w przyszłości przerodzi się w problem: przekonanie, że świat zawsze będzie działał tak, jak dotąd. Kodak wiedział, że jest numerem jeden. Wiedział, że kontroluje rynek. I uwierzył, że nic tego nie zmieni.

Okres spektakularnych sukcesów krył w sobie zalążek przyszłej porażki. Innowatorów rzadko pokonuje rynek. Częściej robi to ich własna pewność, że są nie do ruszenia.

Pierwszy aparat cyfrowy i decyzja, która zmieniła historię

W 1975 roku inżynier Steven Sasson, młody elektronik pracujący w laboratoriach Kodaka, zbudował urządzenie, które mogło całkowicie odmienić przyszłość firmy – pierwszy aparat cyfrowy na świecie. Miał 3,6 kg, wykorzystywał przetwornik CCD, zapisywał obraz na kasetę magnetyczną i robił zdjęcia o rozdzielczości 0,01 megapiksela. Dzisiaj brzmi to jak muzealna ciekawostka, ale wtedy było rewolucją.

Sasson zaprezentował swój prototyp zarządowi, wzbudzając jednocześnie entuzjazm i obawę. Aparat cyfrowy był imponującą innowacją, ale nie pasował do modelu biznesowego, na którym Kodak budował potęgę, czyli sprzedaży filmów, chemii, papieru i usług wywoływania. Cyfrowa fotografia oznaczała ryzyko utraty tego źródła zysków, dlatego firma podjęła decyzję, by zatrzymać technologię w szufladzie i kontynuować dotychczasowy kurs.

Paradoks polegał na tym, że Kodak stworzył przyszłość, ale bał się ją uruchomić. Sukces analogowego biznesu stał się pułapką – wysokie marże i stabilne przychody utrudniły zmianę kierunku, nawet gdy było jasne, że cyfryzacja nadchodzi. Zamiast postawić na rozwój przełomowego rozwiązania, firma próbowała chronić istniejący model.

Ta decyzja nie przyniosła upadku od razu; technologia cyfrowa była rozwijana w tle, jednak zawsze ustępowała priorytetem tradycyjnym produktom. Dziś ten moment analizowany jest w szkołach biznesu na całym świecie jako przykład, jak łatwo innowator może przegrać, jeśli boi się zakłócić własny sukces.

Lata 90. – cyfrowa rewolucja i złudne poczucie nietykalności

W latach 90. świat zaczął gwałtownie przyspieszać. Komputery zaczęły trafiać do zwykłych domów, Internet dopiero raczkował, ale już było jasne, że technologia zmienia reguły gry. To właśnie wtedy cyfrowa fotografia zaczęła wychodzić z laboratoriów na rynek masowy. Sony, Canon, Nikon, Fuji – kolejni gracze inwestowali w nową erę obrazu.

Kodak wciąż był gigantem. Kontrolował rynek filmów fotograficznych, miał rozbudowaną sieć laboratoriów, potężne moce produkcyjne i markę, którą kochały miliony. I to właśnie ta siła stała się jego słabością. Firma widziała nadejście zmian, ale wierzyła, że ma czas. Że cyfrowe aparaty są ciekawostką. Że konsumenci jeszcze długo będą wracać do „prawdziwego filmu”.

Co więcej – Kodak sam inwestował w cyfrowe rozwiązania, tworzył sensory, oprogramowanie, patenty. Problem polegał na tym, że firma nie miała jasnej odpowiedzi na fundamentalne pytanie: jak na tym zarabiać?

Cyfrowa fotografia nie potrzebowała rolek filmu, papieru, chemii, laboratoriów. Ona niszczyła filary, na których Kodak zbudował swoje imperium. A zamiast odważnie przeorganizować biznes, Kodak próbował trzymać jedną nogę w nowej erze, a drugą w starej.

To klasyczny przykład „innowacyjnego dylematu”: im większy sukces masz w danej chwili, tym trudniej zaakceptować przyszłość, która ten sukces podważa.

W tym czasie konkurencja robiła jedno – szła naprzód bez sentymentów. Canon i Nikon budowały przewagę w lustrzankach cyfrowych, Sony stawiała na matryce i elektronikę użytkową, Fuji elastycznie reagowało na trendy i wchodziło w nowe obszary rynku.

Kodak wciąż generował ogromne zyski, ale zaczynała pojawiać się rysa. Cyfra rosła szybciej, niż ktokolwiek przewidywał. Pierwsze aparaty kompaktowe zdobywały fanów, a zdjęcia zaczynały żyć nie tylko na papierze, ale na ekranach komputerów.

Świat zaczął mówić zupełnie nowym językiem obrazu, a Kodak – wciąż pewny siebie – liczył, że zdąży wskoczyć do pędzącego pociągu w ostatniej chwili.

Ale ostatnia chwila w technologii przychodzi szybciej, niż się wydaje.
RSE banner

Lata 2000–2010: utrata przewagi i brutalna konfrontacja z cyfryzacją

Na początku XXI wieku Kodak wszedł w erę, w której cyfrowa fotografia przestała być ciekawostką – stała się nowym standardem. Aparaty kompaktowe zaczęły wypierać analogi ze sklepów, a konsumenci coraz częściej oglądali zdjęcia na komputerach zamiast drukować je w albumach.

Konkurencja rosła jak na drożdżach. Sony i Canon zdominowały segment cyfrówek. Pojawiały się pierwsze telefony z aparatami. Internet przyspieszał. Social media zaczynały redefiniować sposób, w jaki świat konsumuje obraz.

Kodak próbował reagować, ale zamiast podejść do transformacji z chirurgiczną precyzją, działał chaotycznie:

  • wypuszczał aparaty cyfrowe, ale z małymi marżami,
  • inwestował w drukarki domowe, wierząc, że ludzie będą nadal drukować zdjęcia,
  • próbował ratować swoje laboratoria fotograficzne, choć świat przechodził na pamięć cyfrową i wyświetlacze,
  • spóźniał się z usługami online, gdy pojawiały się platformy typu Flickr, Facebook i Instagram.

Firma miała innowacje, ale brakowało jej spójnej strategii. Zasadniczy problem był jeden: Kodak dalej myślał kategoriami filmu i papieru, zamiast myśleć kategoriami danych i ekranów.

Sprzedaż filmów spadła dramatycznie – w ciągu dekady o ponad 90%. Marże topniały. Przychody kurczyły się z roku na rok. A Kodak zamiast budować nową tożsamość, z każdym kwartałem tracił pozycję, którą budował przez sto lat.

W dodatku firma musiała utrzymywać ogromne fabryki, linie produkcyjne, zatrudnienie, sieć dystrybucji – kosztową strukturę zaprojektowaną do świata analogowego, która w cyfrowym była kulą u nogi.

Momentem symbolicznym było pojawienie się smartfonów. Pierwszy iPhone w 2007 roku pokazał, że fotografia nie tylko staje się cyfrowa – ona staje się mobilna, natychmiastowa i społecznościowa. Aparat przestał być osobnym urządzeniem. Stał się funkcją telefonu.

Dla Kodaka to był cios, którego nie dało się już zamortyzować. Firma desperacko szukała sposobu na utrzymanie się na powierzchni, a rynek uciekał coraz szybciej.

Gdy inni budowali przyszłość zdjęć online, Kodak wciąż próbował sprzedać światu… papier.

Rok 2012: bankructwo i koniec pewnej epoki

W styczniu 2012 roku wydarzyło się to, co jeszcze dekadę wcześniej wydawało się niewyobrażalne: Kodak złożył wniosek o ochronę przed wierzycielami w ramach Chapter 11 – procedury amerykańskiego prawa upadłościowego, która pozwala firmie kontynuować działalność, jednocześnie restrukturyzując zadłużenie i model biznesowy.

To nie było nagłe załamanie, lecz finał długiego procesu – konsekwencji lat strategicznych opóźnień, prób ratowania starego modelu przy jednoczesnym zbyt późnym inwestowaniu w nowy. Rynek cyfrowy wygrał, a Kodak w ostatniej chwili próbował gonić konkurencję, która już dawno go wyprzedziła.

W ramach restrukturyzacji firma:

  • sprzedała część patentów fotograficznych (w pakiecie kupionym m.in. przez Apple, Microsoft i Google),
  • odcięła najbardziej nierentowne segmenty,
  • zrezygnowała z fotografii konsumenckiej jako kluczowego filaru,
  • zamknęła duże części dawnego imperium produkcyjnego,
  • zmniejszyła zatrudnienie o dziesiątki tysięcy osób.

To był głośny moment w historii biznesu – nie dlatego, że Kodak po prostu zbankrutował, ale dlatego, że upadł nie z powodu braku innowacji, tylko przez strach przed własną innowacją.

Dla wielu była to metafora ery przemysłowej: gigant, który mógł przewodzić w cyfrowej rewolucji, sam stał się jej ofiarą. I choć Kodak technicznie nie zniknął (firma przetrwała dzięki ochronie sądowej) to symbolicznie był to koniec epoki.

Restrukturyzacja, repozycjonowanie i budowa nowej przewagi

Po zakończeniu ochrony sądowej w 2013 roku Kodak był już zupełnie inną firmą niż ta, którą znał świat przez ponad sto lat. Przetrwał, ale z dawnego rozmachu pozostało niewiele. Z konsumenckiego giganta stał się wyspecjalizowaną firmą B2B, koncentrującą się na druku przemysłowym, materiałach chemicznych i rozwiązaniach dla poligrafii oraz opakowań. Produkty z logo Kodak nadal trafiają do sklepów, lecz w większości to efekt licencjonowania marki, czyli jeden z niewielu sposobów, by utrzymać jej rozpoznawalność wśród konsumentów.

Po restrukturyzacji firma skupiła się na niszach, w których wciąż miała doświadczenie i technologię, budując stabilność kosztem skali. Nie wróciła już do pozycji ikony fotografii, ale odnalazła się jako mniejszy, specjalistyczny gracz, świadomy, że druga szansa na globalną dominację już nie nadejdzie.

Medialna burza w trakcie pandemii Covid-19

W 2020 roku Kodak niespodziewanie ponownie znalazł się w centrum uwagi. W czasie pandemii amerykański rząd zapowiedział przyznanie firmie dużego finansowania na przestawienie części fabryk na produkcję składników farmaceutycznych, aby uniezależnić USA od zagranicznych dostaw leków. Przez chwilę wyglądało to na spektakularny powrót – akcje skoczyły o ponad 1000%, a nazwę Kodak znów kojarzono z innowacją i strategicznym znaczeniem.

Entuzjazm szybko jednak opadł. Pojawiły się wątpliwości dotyczące komunikacji projektu i możliwych nadużyć informacyjnych, a śledztwo SEC doprowadziło do zamrożenia finansowania. Planowane wejście w farmację okazało się krótkim epizodem, a nie początkiem nowego kierunku.

Historia ta pokazała, że choć Kodak wciąż dysponuje zapleczem przemysłowym i potencjałem do adaptacji, nie jest już graczem, który wyznacza kierunek zmian. Dziś raczej próbuje odnaleźć swoje miejsce w szybko zmieniającym się świecie technologii, niż go kształtować.

Jak wygląda Kodak dzisiaj?

Współczesny Kodak to już nie gigant konsumencki i nie marka, która dyktuje rytm fotografii. Dziś to znacznie mniejsza, przemysłowa firma technologiczna, nadal działająca, ale z dala od światła reflektorów. Produkuje systemy druku, materiały chemiczne, rozwiązania dla poligrafii i opakowań, a logo Kodak na aparatach czy drukarkach w marketach to przede wszystkim efekt licencjonowania brandu, a nie własnej produkcji.

Kodak istnieje, ale to zupełnie inna organizacja niż ta, która zbudowała emocjonalny alfabet współczesnego świata. Nie jest już symbolem innowacji, a raczej symbolem tego, jak niebezpieczna może być wiara, że przewaga jest wieczna. To firma, która „wynalazła przyszłość” i się jej przestraszyła. Która miała talent, finansowanie, technologię i czas, ale zabrakło jej odwagi i gotowości, by zburzyć własny model biznesowy, zanim zrobił to ktoś inny.

Kodak stał się metaforą zbyt późnej adaptacji. I przestrogą dla wszystkich firm, które wierzą, że sukces zabezpiecza je przed zmianą.

Łukasz Kazimierczak - Dyrektor Regionalny eFaktor

Łukasz Kazimierczak

Dyrektor Regionalny eFaktor

quote

Opinia eksperta

Historia Kodaka to nie tylko opowieść o spektakularnym wzlocie i bolesnym upadku ikony fotografii. To przede wszystkim ostrzeżenie dla każdego przedsiębiorcy – bez względu na skalę działalności – że nawet największy sukces nie gwarantuje nieśmiertelności, jeśli firma nie nadąża za zmianami.

W eFaktor na co dzień współpracujemy z małymi i średnimi firmami, które muszą działać elastycznie i błyskawicznie reagować na zmieniające się otoczenie rynkowe. Wielu z naszych klientów zbudowało swoje przewagi właśnie dzięki odwadze w eksperymentowaniu z nowymi modelami działania, narzędziami i źródłami finansowania.

Kodak przegrał nie dlatego, że nie miał innowacji – wręcz przeciwnie, miał ich aż nadto. Ale zabrakło odwagi, by zburzyć własny model biznesowy i zastąpić go nowym. Dziś ta sama lekcja dotyczy tysięcy polskich firm. Czy będziesz firmą, która boi się „przyszłości”, bo zbyt mocno trzyma się „teraz”?

Chcesz dowiedzieć się więcej, skorzystaj z bezpłatnej konsultacji:

    Zaznacz wszystkie zgody Wyrażam zgodę na przetwarzanie przez eFaktor S.A. moich danych osobowych Wyrażam zgodę na wykorzystywanie przez eFaktor S.A. telekomunikacyjnych urządzeń końcowych Wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji handlowych drogą elektroniczną
    5/5 - (2 votes)
    Tags: biznes pod lupąkodak
    Share2Share
    Magdalena Grochocka

    Magdalena Grochocka

    Dziennikarka, copywriterka, marketingowiec. Ukończyła Międzywydziałowe Studia Wschodniosłowiańskie i dziennikarstwo na Uniwersytecie Warszawskim. Od wielu lat związana z digital marketingiem. W ostatnim czasie skupia się już wyłącznie na tworzeniu treści. W kręgu jej zainteresowań jest szeroko pojęty marketing, ale również nowoczesne technologie (w tym AI), biznes czy ESG. W wolnych chwilach trenuje grę w scrabble i bywa na ogólnopolskich turniejach organizowanych przez Polską Federację Scrabble. W związku z tym zainteresowaniem zgłębia tajniki nie tylko strategii, ale także poznaje nieznane słowa, studiując słowniki.

    Podobne Wpisy

    Gołębiewski walczy już nie tylko o gości. W hotelarstwie reputacja jest silną walutą

    autor Dominik Bożek
    2026-06-29
    0
    golebiowski

    Kiedy noc w polskim hotelu zaczyna kosztować tyle, ile dla części rodzin dzień zagranicznych wakacji all inclusive, zmieniają się zasady gry. Klient nie kupuje już tylko pokoju, śniadania, basenu i widoku z balkonu. Kupuje obietnicę, że wszystko zadziała. W hotelarstwie premium najdroższe usterki rzadko są wyłącznie techniczne. Awaria klimatyzacji może być problemem inżynierskim, ale w oczach klienta szybko staje się pytaniem o całą markę. Jeśli apartament kosztuje kilka tysięcy złotych za dobę, gość nie analizuje specyfikacji systemu HVAC. Pyta, dlaczego za te pieniądze nie dostał spokoju. Dlatego pierwszy duży kryzys wokół Hotelu Gołębiewski w Pobierowie jest ciekawszy niż sama historia viralowej recenzji. Odsłania szersze zjawisko: polskie resorty konkurują dziś nie tylko z innymi hotelami nad Bałtykiem, ale też z Turcją,...

    Czytaj więcejDetails

    Oszczędzanie po nowemu. Jak OKI wpłynie na decyzje oszczędzających?

    autor Julia Mraczny
    2026-06-19
    0
    Błędy przy zakładaniu firmy

    Podatek Belki nie zniknie. Od 2027 roku mają jednak pojawić się Osobiste Konta Inwestycyjne (OKI), które pozwolą korzystać z preferencji podatkowych do określonego poziomu oszczędności i inwestycji. Równocześnie zostanie wprowadzony nowy podatek od aktywów przekraczających ustawowe limity. Dla oszczędzających i inwestorów będzie to jedna z największych zmian podatkowych ostatnich lat. Podatek Belki zostaje Pierwsze reakcje na informacje o nowych przepisach często były mieszane. W przestrzeni publicznej pojawiały się nagłówki sugerujące likwidację podatku Belki lub wprowadzenie całkowicie nowego systemu opodatkowania oszczędności. Rzeczywistość jednak przedstawia się inaczej. Podatek od zysków kapitałowych nadal będzie obowiązywał. To znaczy, że odsetki z lokat bankowych, dochody z obligacji, dywidendy czy zyski ze sprzedaży akcji nadal będą objęte 19-procentową stawką podatku. Mechanizm funkcjonujący od 2002 roku nie...

    Czytaj więcejDetails

    Świątek to wyjątek. Większość tenisistów dokłada do kariery

    autor Magdalena Grochocka
    2026-06-16
    0
    tenis pieniadze

    Kiedy oglądamy finał Wielkiego Szlema, łatwo uwierzyć, że tenis jest maszyną do zarabiania pieniędzy. Kilkumilionowe nagrody, kontrakty reklamowe i światowa sława tworzą obraz sportu, w którym sukces oznacza finansową niezależność. Niestety na jedną gwiazdę przypadają tysiące zawodników, którzy przez lata wydają ogromne pieniądze, nie mając żadnej gwarancji zwrotu. Treningi, sprzęt, podróże, trenerzy, fizjoterapeuci i opłaty turniejowe to koszty przyprawiające o zawrót głowy. Sprawdzamy, ile naprawdę kosztuje droga do zawodowego tenisa, kto na niej zarabia i dlaczego bywa to jedna z najbardziej ryzykownych inwestycji w świecie sportu. Skąd wzięła się opinia, że tenis jest sportem dla bogatych? W przeciwieństwie do piłki nożnej, biegania czy koszykówki, tenis od samego początku wymaga stosunkowo dużych nakładów finansowych. Już na etapie nauki gry pojawiają się...

    Czytaj więcejDetails

    Lekarze zarobią jeszcze więcej. Rekordziści nawet 100 tys. zł miesięcznie

    autor Magdalena Grochocka
    2026-05-29
    0
    pieniadze leki

    Od 1 lipca tysiące pracowników ochrony zdrowia otrzymają kolejne ustawowe podwyżki wynagrodzeń. Zyskają nie tylko lekarze, ale również pielęgniarki, ratownicy medyczni, fizjoterapeuci i personel pomocniczy. Nowe stawki wywołują jednak spore emocje, ponieważ równocześnie rosną koszty funkcjonowania szpitali, a eksperci ostrzegają, że tegoroczne podwyżki mogą kosztować system nawet 4,5 mld zł. Lekarze z pensją nawet po 25 tys. zł miesięcznie. Planowane podwyżki w ochronie zdrowia wywołały ogromne emocje Od 1 lipca 2026 roku w ochronie zdrowia zaczną obowiązywać kolejne ustawowe podwyżki wynagrodzeń, a nowe wyliczenia dotyczące zarobków medyków już wywołały ogromną dyskusję w internecie. Z danych przedstawionych przez AOTMiT wynika, że minimalna pensja lekarza specjalisty przekroczy 12,9 tys. zł brutto miesięcznie, jednak rzeczywiste średnie wynagrodzenia części lekarzy mają być znacznie wyższe....

    Czytaj więcejDetails

    Najwyższe bezrobocie wśród młodych od lat. Dlaczego coraz trudniej im znaleźć pracę?

    autor Julia Mraczny
    2026-05-27
    0
    annie spratt sggw4 qDD54 unsplash

    Przed 2015 rokiem polska gospodarka rozwijała się szybko, bezrobocie należało do najniższych w Unii Europejskiej, a firmy regularnie informowały o brakach kadrowych. Obecnie sytuacja przedstawia się zgoła inaczej, szczególnie z perspektywy najmłodszych pracowników. Młodzi ludzie mierzą się z brakiem ofert dla osób bez doświadczenia, wysokimi wymaganiami pracodawców oraz rosnącą konkurencją zarówno ze strony ludzi, jak i sztucznej inteligencji. Jak młodzi radzą sobie w tych warunkach? Kim jest pokolenie Z? Pokolenie Z obejmuje osoby urodzone mniej więcej między połową lat 90. a początkiem drugiej dekady XXI wieku. To pierwsza generacja wychowana w świecie Internetu, smartfonów i mediów społecznościowych. Dla „zetek” komunikatory, praca online, szybki dostęp do informacji to oczywistość. Jest to też pokolenie, które dorastało w czasach ciągłych kryzysów — od...

    Czytaj więcejDetails

    Jeszcze niedawno brakowało rąk do pracy. Dziś IKEA zwalnia setki osób

    autor Magdalena Grochocka
    2026-06-19
    0
    ikea

    Globalni giganci zaczynają ciąć koszty i redukować zatrudnienie. IKEA zapowiedziała kolejne zwolnienia grupowe – zarówno w Polsce, jak i w europejskich strukturach firmy. Pracę mogą stracić setki osób, a powodem mają być słabszy popyt, rosnące koszty działalności i zmieniające się zachowania konsumentów. Coraz więcej producentów mebli raportuje spadek zamówień i presję kosztową, dlatego problemy IKEA wpisują się w szerszy trend w tym przemyśle. Najważniejsze informacje: IKEA planuje kolejne zwolnienia grupowe w Polsce, głównie w zakładach w Wielbarku i Goleniowie. Firma tłumaczy redukcje słabszym popytem, rosnącymi kosztami działalności i koniecznością restrukturyzacji. Problemy dotyczą nie tylko IKEA – cały przemysł meblarski od miesięcy odczuwa wyhamowanie rynku. Konsumenci ostrożniej podchodzą do wydatków na wyposażenie wnętrz i częściej odkładają większe zakupy. Producenci mebli mierzą...

    Czytaj więcejDetails

    Czy w Polsce zaczyna się era leczenia tylko dla bogatych?

    autor Julia Mraczny
    2026-05-25
    0
    wizyta u lekarza

    W Polsce coraz trudniej znaleźć powiat, w którym mieszkańcy nie usłyszeli w ostatnich latach o zamykanej porodówce, ograniczeniu działalności oddziału całodobowego albo wielomilionowym długu lokalnego szpitala. System ochrony zdrowia znalazł się w momencie krytycznym: społeczeństwo gwałtownie się starzeje, lekarzy i pielęgniarek brakuje, a pacjenci miesiącami czekają na podstawowe świadczenia. Państwo wydaje na zdrowie więcej niż dekadę temu, ale kolejne rekordy nie przynoszą proporcjonalnej poprawy dostępności leczenia. Zamiast długofalowej reformy kolejne rządy skupiały się głównie na gaszeniu bieżących kryzysów. Efekt? Coraz większe wydatki nie przełożyły się na poprawę dostępności leczenia. Coraz większe pieniądze, coraz większe problemy Politycy wszystkich opcji od lat karmią nas hasłami mówiącymi o tym, że nakłady na ochronę zdrowia rosną. I rzeczywiście — widać wyraźny wzrost wydatków publicznych....

    Czytaj więcejDetails

    Rynek szczepionek: misja zdrowotna czy wielki biznes?

    autor Magdalena Grochocka
    2026-05-22
    0
    pielegniarka strzykawka

    Rynek szczepionek od lat funkcjonuje na styku nauki, polityki i wielkiego biznesu. Z jednej strony to jeden z filarów zdrowia publicznego, który realnie wpływa na długość i jakość życia milionów ludzi. Z drugiej – segment farmacji oparty na ogromnych kontraktach publicznych, wysokich barierach wejścia i strategicznych decyzjach państw. Pandemia COVID-19 pokazała to wyjątkowo wyraźnie: szczepionki stały się jednocześnie narzędziem walki o zdrowie, elementem geopolityki i jednym z najbardziej dochodowych produktów współczesnego rynku medycznego. Gdzie kończy się misja ochrony społeczeństwa, a zaczyna biznes?Co wyróżnia rynek szczepionek?Globalny rynek szczepionek jest dziś wyceniany na kilkadziesiąt miliardów dolarów rocznie, a prognozy zakładają dalszy wzrost napędzany rozwojem technologii mRNA, starzeniem się społeczeństw oraz rosnącymi wydatkami państw na bezpieczeństwo zdrowotne. Rynek szczepionek działa według zupełnie innych...

    Czytaj więcejDetails
    Więcej

    Rekomendowane.

    najlepszy program do faktur ranking 07

    Zmiany w składce zdrowotnej dla przedsiębiorców. Sprawdź, co się zmieni!

    2025-12-03
    tabletki pieniadze zus

    Niższa roczna składka zdrowotna za 2023 rok? Sprawdź, czy możesz skorzystać z ulgi

    2024-05-15

    Rankingi dla firm

    Ranking kont firmowych Ranking faktoringu Ranking programów do fakturowania Ranking programów KSeF Ranking kont firmowych Ranking faktoringu Ranking kantor internetowy Ranking ubezpieczenie mieszkania Kredyty dla firm Ranking najlepszych leasingów Ranking najlepszych programów dla biur rachunkowych Ranking najlepszy programów do mailingu Ranking programów do fakturowania

    Poszukujesz finansowania?

    Porozmawiaj z ekspertem
    z efaktor!

    Portal.Faktura.pl

    Najświeższe i najciekawsze wiadomości z zakresu finansów firmy, prawa, podatków i księgowości.

    Znajdź nas tutaj:

    Newsletter

    Jako pierwszy, dowiesz się o ważnych wiadomościach i wydarzeniach bezpośrednio do Twojej skrzynki odbiorczej.

    Gratulacje!

    Pomyślnie dołączyłeś do naszej listy subskrybentów. Potwierdź proszę swój adres e-mail. Link jest już na Twojej poczcie. 

    Kategorie

    • Alarm podatkowy
    • Bez kategorii
    • Biznes
    • Biznes pod lupą
    • Finanse
    • Player
    • Podatki
    • Poradnik przedsiębiorcy
    • Prawo
    • Technologia
    • Zadbaj o swój portfel
    Współpraca

    Najciekawsze

    laptop myslacy przedsiebiorca

    Sporna zaległość podatkowa – kiedy trzeba ją zapłacić?

    2026-06-30
    golebiowski

    Gołębiewski walczy już nie tylko o gości. W hotelarstwie reputacja jest silną walutą

    2026-06-29
    • Polityka prywatności
    • Regulamin usługi newsletter
    • Regulamin korzystania z serwisu

    © 2026 - Najświeższe informacje ze świata finansów i biznesu by Faktura.pl
    Projekt i realizacja Digital Daniel Król

    Welcome Back!

    Login to your account below

    Forgotten Password?

    Retrieve your password

    Please enter your username or email address to reset your password.

    Log In

    No Result
    View All Result
    • Biznes
    • Podatki
      • KSeF Pytania i Odpowiedzi
    • Finanse
      • Faktoring dla transportu
    • Prawo
    • Ranking faktoringu – TOP 10 Ofert Faktoringu – Czerwiec 2026
    • Technologia

    © 2026 - Najświeższe informacje ze świata finansów i biznesu by Faktura.pl
    Projekt i realizacja Digital Daniel Król

    Are you sure want to unlock this post?
    Unlock left : 0
    Are you sure want to cancel subscription?