Prawie 3 mln zł w ciągu roku otrzymał urolog pracujący na kontrakcie w jednym z lubelskich szpitali. W innych placówkach wynagrodzenia najlepiej opłacanych lekarzy również przekraczały milion złotych. Rekordowe kwoty dotyczą jednak przede wszystkim kontraktów. Lekarz zatrudniony na etacie może zarabiać wielokrotnie mniej, a różnica między obiema formami zatrudnienia stała się jednym z argumentów w dyskusji o nowych limitach wynagrodzeń w ochronie zdrowia.
Lekarz z wynagrodzeniem blisko 3 mln zł rocznie
Fundacja Wolności zebrała dane o wynagrodzeniach lekarzy z dziesięciu szpitali w województwie lubelskim. Zestawienia pokazują skalę różnic zarówno między placówkami, jak i między kontraktami a umowami o pracę.
Najwyższa ujawniona kwota dotyczyła urologa pracującego na kontrakcie w 1 Wojskowym Szpitalu Klinicznym w Lublinie. W 2025 r. otrzymał 2,98 mln zł. Neurochirurg z tej samej placówki zarobił 1,72 mln zł, a kardiolog 1,66 mln zł. Siedmiu lekarzy kontraktowych tego szpitala przekroczyło w ciągu roku poziom miliona złotych.
Podobne przypadki pojawiały się w innych placówkach. Radiolog w szpitalu wojewódzkim w Zamościu otrzymał z kontraktu 2,74 mln zł. W Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym nr 4 w Lublinie wynagrodzenie neurochirurga przekroczyło 2 mln zł, a kolejnego wyniosło ponad 1,5 mln zł.
Nie wszędzie stawki były tak wysokie. W lubelskim szpitalu MSWiA największy kontrakt opiewał na około 727 tys. zł rocznie. W Chełmie rekordowa kwota wyniosła 1,71 mln zł. Dane pokazują więc duże różnice nawet w obrębie tego samego województwa.
Etat i kontrakt to dwa różne modele wynagradzania lekarzy
Najwyższych kontraktów nie można zestawiać jeden do jednego z miesięczną pensją zasadniczą lekarza na umowie o pracę. Kontrakt obejmuje wynagrodzenie za świadczenie usług na zasadach ustalonych ze szpitalem. Przy etacie osobno występują wynagrodzenie zasadnicze, dodatki, premie oraz pieniądze za dyżury.
Dobrze pokazuje to sytuacja w USK nr 4 w Lublinie. W pierwszym półroczu 2026 r. najlepiej opłacany lekarz na kontrakcie otrzymał 943,9 tys. zł. Kolejni dostali prawie 879 tys. zł i ponad 724 tys. zł. Dziesiąty lekarz na tej liście zarobił w sześć miesięcy 621,5 tys. zł.
W tym samym szpitalu średnie wynagrodzenie zasadnicze lekarza zatrudnionego na umowie o pracę wynosiło po lipcowej podwyżce 12 911,67 zł brutto miesięcznie. Mediana po doliczeniu premii i dodatków sięgała 17,3 tys. zł brutto. Kwoty te nie obejmowały dodatkowego wynagrodzenia za dyżury.
Na koniec lipca USK nr 4 zatrudniał 566 lekarzy. Umowę o pracę miały 324 osoby, a na kontraktach pracowało 242 medyków.
Wysokie zarobki pojawiają się również na etatach
Granica między wysokimi kontraktami a niskimi wynagrodzeniami etatowymi nie jest jednak sztywna. Roczne zestawienia pokazują także lekarzy zatrudnionych na umowach o pracę, których łączne wynagrodzenia sięgały kilkuset tysięcy złotych.
W USK nr 4 najwyżej opłacany lekarz na etacie otrzymał w 2025 r. 964,4 tys. zł, kolejny 858,7 tys. zł. W szpitalu wojewódzkim w Zamościu anestezjolog zatrudniony na umowie o pracę zarobił ponad 1,11 mln zł. Są to jednak całoroczne wynagrodzenia, a nie sama miesięczna pensja zasadnicza.
To rozróżnienie jest istotne dla oceny danych o zarobkach lekarzy. Kwota wynikająca z tabeli rocznych wypłat może obejmować dyżury, dodatki i inne składniki wynagrodzenia, podczas gdy 12,9 tys. zł w przypadku USK nr 4 opisuje średnią podstawę etatowego lekarza.
Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy wskazuje, że dyskusja o rekordowych kontraktach nie powinna pomijać osób związanych głównie z jednym szpitalem. Związek od lat postuluje odniesienie wynagrodzenia lekarza specjalisty do trzykrotności przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce.
Deficyt niektórych specjalistów wzmacnia ich pozycję negocjacyjną
Jedną z przyczyn wysokich kontraktów jest niedobór lekarzy określonych specjalności. W zebranych danych wśród najwyżej opłacanych często pojawiają się m.in. neurochirurdzy, anestezjolodzy, radiolodzy, kardiolodzy i urolodzy.
Przywołany w materiale Fundacji Wolności raport Komisji Europejskiej „State of Health in the EU – Poland – Country Health Profile 2025” wskazywał na 3,9 lekarza na 1000 mieszkańców w Polsce, co lokowało kraj w grupie państw UE z niskim wskaźnikiem liczby medyków. Niedobór specjalistów sprawia, że szpitale konkurują o osoby, bez których część oddziałów nie może utrzymać pełnego zakresu świadczeń.
Rząd podobnie opisuje jeden z mechanizmów wzrostu kosztów. W uzasadnieniu zmian wskazuje na wzajemne konkurowanie placówek o brakujące kadry i pracę części medyków w kilku podmiotach jednocześnie.
Rząd chce ograniczyć maksymalne wynagrodzenie lekarza
22 września Rada Ministrów przyjęła projekt nowych zasad zatrudniania i wynagradzania personelu medycznego w placówkach udzielających świadczeń finansowanych przez NFZ. Regulacje mają objąć zarówno umowy o pracę, jak i kontrakty B2B.
Projekt zakłada maksymalną stawkę godzinową równą 1/20 minimalnego wynagrodzenia. Przy obecnej płacy minimalnej daje to około 240 zł. Łączne miesięczne wynagrodzenie odpowiadające jednemu etatowi ma być ograniczone do ośmiokrotności płacy minimalnej, natomiast przy dwóch etatach limit wzrośnie do jej szesnastokrotności. Maksymalny łączny czas pracy u wszystkich świadczeniodawców ma odpowiadać dwóm pełnym etatom.
Przy minimalnym wynagrodzeniu wynoszącym w 2026 r. 4806 zł podstawowy miesięczny pułap dla jednego etatu wyniósłby 38 448 zł. Przy dwóch etatach byłoby to 76 896 zł. Projekt przewiduje również możliwość wyższej stawki przy dodatkowych zadaniach i szczególnej odpowiedzialności.
Nowe przepisy mają także ograniczyć zawieranie kontraktów za pośrednictwem spółek lekarskich oraz wynagradzanie medyków procentem od wartości kontraktu placówki z NFZ. Podmioty lecznicze mają dostać sześć miesięcy na dostosowanie istniejących umów po wejściu regulacji w życie.
Projekt nie jest jeszcze obowiązującym prawem. Jeśli przejdzie cały proces legislacyjny w obecnym kształcie, największą zmianę odczują lekarze z najwyższymi kontraktami. Dane z lubelskich szpitali pokazują, że właśnie w tej grupie roczne wynagrodzenia potrafią przekraczać milion, a w pojedynczych przypadkach zbliżać się do 3 mln zł.



















