• Program do faktur
  • Współpraca
  • Najlepsze konta firmowe – Lipiec 2026
  • Ranking faktoringu
  • KSeF Pytania i Odpowiedzi
niedziela, 26 lipca, 2026
Zaloguj się
Portal.Faktura.pl
  • Finanse
    • Faktoring dla transportu
    • Mikrofaktoring
    • Zadbaj o swój portfel
    • Poradnik przedsiębiorcy
  • Biznes
    • Biznes pod lupą
  • Podatki
    • Alarm podatkowy
    • KSeF Pytania i Odpowiedzi
  • Prawo
  • Technologia
No Result
View All Result
Portal.Faktura.pl
  • Finanse
    • Faktoring dla transportu
    • Mikrofaktoring
    • Zadbaj o swój portfel
    • Poradnik przedsiębiorcy
  • Biznes
    • Biznes pod lupą
  • Podatki
    • Alarm podatkowy
    • KSeF Pytania i Odpowiedzi
  • Prawo
  • Technologia
No Result
View All Result
Portal.Faktura.pl
No Result
View All Result
Główna Biznes Biznes pod lupą

Zondacrypto: o co chodzi w tej aferze? Blokady wypłat, zaginiony założyciel i śledztwo na setki milionów

Magdalena Grochocka autor Magdalena Grochocka
2026-06-19
w Biznes pod lupą
0
crypto

Afera wokół Zondacrypto rozgrzewa internet do czerwoności – pojawiają się sprzeczne informacje, nowe wątki i coraz więcej pytań niż odpowiedzi. To historia, która zaczyna się znacznie wcześniej niż same problemy z wypłatami. Żeby to uporządkować, przeanalizowałam dostępne dane, wypowiedzi i publikacje, a następnie ułożyłam je w jedną, spójną chronologię – od początków działalności giełdy, przez pierwsze sygnały problemów, aż po moment, w którym sytuacja zaczęła wymykać się spod kontroli.

Spis treści schowaj
1 Początki działalności i rozwój Zondacrypto
2 Moment krytyczny – od pierwszych problemów z wypłatami do eksplozji kryzysu
3 Co stało się z pieniędzmi użytkowników? Twarde dane z blockchaina
4 Sprzeczne wersje – ile bitcoinów naprawdę ma Zondacrypto?
5 Zaginiony założyciel i „klucz do fortuny”
6 Śledztwo, setki milionów i tysiące poszkodowanych
7 Rezygnacje, rozbieżności i utrata kontroli – co działo się wewnątrz spółki?
8 Co dalej ze środkami użytkowników? Najważniejsze pytania bez jasnych odpowiedzi
9 Konsekwencje afery Zondacrypto dla rynku kryptowalut

Początki działalności i rozwój Zondacrypto

Historia Zondacrypto sięga 2014 roku, kiedy jako BitBay była jedną z pierwszych giełd kryptowalut w Europie Środkowo-Wschodniej i szybko zyskała popularność wraz z rosnącym zainteresowaniem rynkiem krypto. Dynamiczny rozwój szedł jednak w parze z wyzwaniami regulacyjnymi, co doprowadziło do przeniesienia działalności poza Polskę – najpierw na Maltę, a następnie do Estonii, gdzie spółka działała w oparciu o lokalne regulacje.

Kluczowym momentem był rebranding do Zondacrypto, który miał podkreślić ambicje globalne oraz bardziej „instytucjonalny” charakter platformy. W kolejnych latach spółka rozwijała się na rynkach europejskich, inwestując w technologie, licencje i zgodność regulacyjną, a jednocześnie konsekwentnie budując wizerunek bezpiecznej giełdy, opartej na procedurach KYC/AML i transparentności.

Równolegle intensywne działania marketingowe, w tym sponsoring sportowy i współprace wizerunkowe, wyniosły markę do mainstreamu. Efektem było ugruntowanie pozycji jednego z najbardziej rozpoznawalnych podmiotów kryptowalutowych w regionie – co między innymi sprawiło, że późniejsze wydarzenia wywołały tak silną reakcję rynku i użytkowników.

Moment krytyczny – od pierwszych problemów z wypłatami do eksplozji kryzysu

Pierwsze sygnały problemów wokół Zondacrypto pojawiły się już w grudniu 2025 roku, kiedy użytkownicy zaczęli zgłaszać na oficjalnym kanale Telegram trudności z wypłatą środków. Początkowo były to pojedyncze przypadki – opóźnienia liczone w godzinach, a czasem dniach, które spółka tłumaczyła ogólnie „problemami technicznymi” i ręczną obsługą transakcji.

Na początku 2026 roku liczba zgłoszeń zaczęła jednak rosnąć, a użytkownicy zaczęli dostrzegać powtarzalność problemów. W mediach społecznościowych pojawiało się coraz więcej relacji wskazujących na te same trudności – wydłużone wypłaty, brak jasnych informacji i rosnącą frustrację. To był moment, w którym sytuacja przestała wyglądać jak pojedyncze incydenty, a zaczęła budzić realne obawy.

Punktem przełomowym okazał się początek kwietnia 2026 roku, kiedy sprawą zainteresowały się media. Publikacje uruchomiły efekt domina – użytkownicy zaczęli masowo wypłacać środki, co doprowadziło do gwałtownego wzrostu liczby zleceń. Jak przyznał sam prezes giełdy, tylko w jeden dzień zlecono około 25 tys. wypłat, czyli tyle, ile wcześniej realizowano w ciągu kilku miesięcy.

W tym samym czasie w przestrzeni publicznej zaczęły pojawiać się coraz bardziej niepokojące informacje – analizy blockchain, pytania o rezerwy i pierwsze poważne wątpliwości co do sytuacji finansowej platformy. Równolegle komunikacja spółki pozostawała ogólna i niespójna z doświadczeniami użytkowników, co tylko pogłębiało chaos informacyjny.

Od tego momentu sytuacja przestała wyglądać jak problem techniczny, a zaczęła wyglądać jak poważny kryzys.

side banner

Podobne artykuły

wzrost firmy

Jak rozpoznać, że firma rośnie zbyt szybko?

2026-07-21
jakub zerdzicki 9PwLeZA RGc unsplash

Produkcja przemysłowa wyraźnie przyspieszyła. Inwestycje napędzają polskie fabryki

2026-07-21
Sklep sieci 7-Eleven
Fot. Materiały prasowe

Właściciel 7-eleven potwierdza rozmowy o inwestycji w Żabkę. Japończycy szukają drogi do Europy

2026-07-20
cfo wlasciciel

Właściciel firmy jako dyrektor finansowy. Dlaczego saldo konta to za mało?

2026-07-09
Polska flaga

Polska już nie tylko dogania Zachód. Nowe dane pokazują, kogo właśnie zostawiliśmy za sobą

2026-07-06
kalkulator liczenie

Ile kosztuje 60-dniowy termin płatności w agencjach pracy?

2026-06-25

Co stało się z pieniędzmi użytkowników? Twarde dane z blockchaina

Po eskalacji sytuacji na początku kwietnia 2026 roku pojawił się wątek, który całkowicie zmienił ciężar tej sprawy – analizy blockchain zaczęły podważać oficjalną narrację dotyczącą stabilności Zondacrypto.

Firma analityczna Recoveris wykazała, że stan bitcoinów w tzw. gorącym portfelu giełdy (czyli tym, z którego na bieżąco realizowane są wypłaty klientów) spadł drastycznie – z około 55,7 BTC w sierpniu 2024 roku do zaledwie 0,18 BTC w marcu 2026. To oznacza spadek o ponad 99,7%. Okazało się zatem, że portfel, który powinien obsługiwać wypłaty, był niemal pusty.

Równolegle odnotowano intensywne transfery środków poza giełdę. W okresie od 18 grudnia 2025 do 2 kwietnia 2026 wykonano ponad 500 transakcji, w ramach których wyprowadzono aktywa o wartości przekraczającej 21 mln dolarów (ok. 76 mln zł). Część tych środków trafiała na adresy powiązane z giełdą Kraken – jedną z największych globalnych platform kryptowalutowych.

I tu pojawia się kluczowe pytanie, które zaczęli zadawać użytkownicy i analitycy: dlaczego środki były transferowane na inną giełdę, zamiast być wykorzystywane do realizacji wypłat klientów?

Mówiąc prościej: w momencie, gdy użytkownicy próbowali wypłacić swoje środki, część pieniędzy była jednocześnie przenoszona gdzie indziej. To automatycznie rodzi pytanie, czy giełda ma wystarczającą płynność, by obsłużyć wszystkich klientów.

To był pierwszy moment, w którym dyskusja przestała opierać się na opiniach i relacjach użytkowników. Pojawiły się twarde dane, które zaczęły rodzić pytania nie tylko o bieżące problemy techniczne, ale o realną dostępność środków i sposób ich zarządzania.

Sprzeczne wersje – ile bitcoinów naprawdę ma Zondacrypto?

W odpowiedzi na pojawiające się analizy prezes Zondacrypto, Przemysław Kral, przedstawił zupełnie inną wersję sytuacji. Według jego deklaracji giełda miała dysponować ponad 4,5 tys. bitcoinów, czyli aktywami o wartości sięgającej setek milionów dolarów.

Problem polegał jednak na tym, że te środki – jak sam przyznał – nie znajdowały się pod bezpośrednią kontrolą spółki. Klucze do portfeli miała posiadać osoba trzecia, co natychmiast stało się jednym z najbardziej kontrowersyjnych wątków całej sprawy. Dodatkowo nie przedstawiono publicznie dowodów potwierdzających deklarowany stan rezerw, co jeszcze bardziej pogłębiło niepewność.

W tym momencie narracja wokół Zondacrypto zaczęła się zmieniać – z problemu operacyjnego w pytanie o faktyczną kontrolę nad środkami użytkowników.

Zaginiony założyciel i „klucz do fortuny”

Najbardziej zaskakującym elementem tej układanki okazał się wątek zaginionego założyciela giełdy BitBay – Sylwestra Suszka.

Jak ujawniono, to właśnie on miał posiadać dostęp do części kluczowych portfeli, w tym tych zawierających znaczną część bitcoinów należących do giełdy. Problem w tym, że Suszek zaginął w 2022 roku i – według nieoficjalnych ustaleń – mógł zostać uprowadzony. Do dziś nie wiadomo, gdzie się znajduje ani czy żyje.

Ten wątek całkowicie zmienił charakter sprawy. Z poziomu kryzysu technologiczno-finansowego przeszedł w obszar potencjalnych zagrożeń o charakterze kryminalnym i operacyjnym. Pojawiło się fundamentalne pytanie: jeśli dostęp do części rezerw zależy od osoby, z którą nie ma kontaktu, to jaka jest realna kontrola nad środkami klientów?

Śledztwo, setki milionów i tysiące poszkodowanych

Wraz z kolejnymi informacjami, jakie zaczęły wychodzić na jaw, sprawa Zondacrypto przestała być wyłącznie kryzysem wizerunkowym czy operacyjnym – weszła na poziom formalnego postępowania i zainteresowania instytucji państwowych.

Kluczowym momentem było wszczęcie śledztwa przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach, która bada sprawę pod kątem możliwego wprowadzenia w błąd użytkowników co do bezpieczeństwa środków i funkcjonowania platformy. Według śledczych łączna wartość szkód może wynosić co najmniej 350 mln zł, a zawiadomienia od potencjalnie poszkodowanych napływają z całego kraju.

Równolegle pojawiły się informacje o możliwej skali problemu – według szacunków może on dotyczyć nawet 30 tys. użytkowników, co czyni tę sprawę jedną z największych tego typu w historii polskiego rynku kryptowalut. Wraz z rosnącą liczbą zgłoszeń zmieniła się również percepcja sytuacji – z problemu pojedynczej platformy w potencjalny kryzys o szerokim zasięgu społecznym i finansowym.

Dodatkowy ciężar sprawie nadał wymiar polityczny. Donald Tusk publicznie wskazywał na możliwe powiązania z rosyjskim kapitałem i strukturami przestępczymi, co – niezależnie od dalszych ustaleń – znacząco podniosło temperaturę całej sprawy i przeniosło ją do głównego nurtu debaty publicznej. W tle pojawił się również kontekst regulacyjny – brak skutecznych narzędzi nadzoru nad rynkiem kryptowalut, wynikający m.in. z nieuchwalenia odpowiednich przepisów, co dodatkowo utrudnia pełną weryfikację działalności platformy.

Na tym etapie nie mówimy już o problemach technicznych czy błędach operacyjnych. Mówimy o sprawie, która łączy w sobie wątki finansowe, prawne i potencjalnie kryminalne – i której konsekwencje mogą wykraczać daleko poza jedną giełdę.

Rezygnacje, rozbieżności i utrata kontroli – co działo się wewnątrz spółki?

Kolejnym sygnałem, że sytuacja wokół Zondacrypto wymyka się spod kontroli, były wydarzenia wewnątrz samej struktury właścicielskiej. W krótkim czasie doszło do rezygnacji wszystkich członków rady nadzorczej spółki będącej właścicielem giełdy, co w praktyce oznaczało poważny kryzys zarządczy i brak stabilności na najwyższym poziomie nadzoru.

W opublikowanych oświadczeniach podkreślono, że decyzje te były efektem analizy sytuacji oraz informacji, które zaczęły wychodzić na jaw po publikacjach medialnych. Szczególnie istotne były wskazania na rozbieżności między publicznymi komunikatami spółki, rzeczywistą sytuacją operacyjną a informacjami przekazywanymi wcześniej radzie nadzorczej. To właśnie ten element wzbudził największe obawy – sugerując, że problem nie dotyczył wyłącznie technologii czy płynności, ale również przepływu informacji wewnątrz organizacji.

W praktyce oznaczało to jedno: nawet osoby formalnie odpowiedzialne za nadzór nad działalnością spółki mogły nie mieć pełnego obrazu sytuacji. A to w kontekście instytucji operującej środkami klientów jest jednym z najpoważniejszych sygnałów ostrzegawczych.

Rezygnacje na tym poziomie rzadko są przypadkowe – zwykle pojawiają się w momentach, gdy ryzyko prawne i reputacyjne zaczyna znacząco przewyższać potencjalne korzyści z dalszego zaangażowania. W przypadku Zondacrypto był to kolejny krok w eskalacji kryzysu – potwierdzający, że problem ma charakter systemowy, a nie incydentalny.

Co dalej ze środkami użytkowników? Najważniejsze pytania bez jasnych odpowiedzi

Na tym etapie sprawy wokół Zondacrypto najważniejsze przestaje być już to, co dokładnie się wydarzyło, a zaczyna – co stanie się dalej ze środkami użytkowników. Mimo kolejnych komunikatów spółki i deklaracji o stabilności, wciąż pozostaje szereg kluczowych pytań, na które nie ma jednoznacznych odpowiedzi.

Po pierwsze, nie jest w pełni jasne, jaka część środków klientów jest realnie dostępna i w jakim czasie może zostać wypłacona. Rozbieżności między danymi z blockchaina a deklaracjami spółki, a także wątek braku dostępu do części portfeli, sprawiają, że ocena faktycznej płynności platformy pozostaje trudna.

Po drugie, istotne są kwestie prawne – w przypadku dalszej eskalacji sytuacji użytkownicy mogą być zmuszeni do dochodzenia swoich roszczeń w ramach postępowań cywilnych lub karnych. W praktyce oznacza to często długi i skomplikowany proces, szczególnie w kontekście międzynarodowej struktury spółki i jurysdykcji, w których operuje.

Po trzecie, pozostaje pytanie o scenariusz dalszego rozwoju wydarzeń. Czy spółka będzie w stanie ustabilizować sytuację i odbudować zaufanie, czy też sprawa przybierze kierunek znany z innych kryzysów na rynku kryptowalut? Na tym etapie nie można wykluczyć żadnego wariantu – od stopniowego powrotu do normalnego funkcjonowania po dalszą eskalację problemów.

Jedno jest pewne: dla użytkowników Zondacrypto to moment najwyższej niepewności, w którym decyzje podejmowane są nie na podstawie deklaracji, ale realnej oceny ryzyka.

Konsekwencje afery Zondacrypto dla rynku kryptowalut

Afera wokół Zondacrypto wykracza daleko poza jedną platformę i uderza w fundament całego rynku kryptowalut. Po raz kolejny pokazuje, że nawet duże, rozpoznawalne podmioty, budujące wizerunek bezpieczeństwa i zgodności z regulacjami, mogą w krótkim czasie znaleźć się w sytuacji, która podważa zaufanie użytkowników.

Dla inwestorów to wyraźny sygnał, że rynek krypto nadal nie funkcjonuje na takich samych zasadach jak tradycyjne instytucje finansowe. Brak pełnej przejrzystości, skomplikowane struktury właścicielskie i ograniczony nadzór sprawiają, że ryzyko nie kończy się na zmienności kursów – obejmuje również dostęp do własnych środków.

Z kolei dla samej branży to kolejny moment weryfikacji. Każdy taki kryzys przyspiesza presję na wprowadzenie realnych regulacji, większej transparentności i standardów, które ograniczą podobne sytuacje w przyszłości. Bez tego nawet najbardziej dynamiczny rozwój technologiczny nie wystarczy, by odbudować zaufanie na większą skalę.

To także punkt zwrotny w podejściu użytkowników. Coraz więcej inwestorów zaczyna rozumieć, że „trzymanie środków na giełdzie” to nie to samo co ich posiadanie i że kontrola nad aktywami staje się kluczowym elementem zarządzania ryzykiem.

Sprawa Zondacrypto może więc okazać się nie tylko jednym z największych kryzysów na polskim rynku kryptowalut, ale też momentem, który na dłużej zmieni sposób myślenia o bezpieczeństwie w całej branży.

Co wiemy do tej pory?

Sprawa Zondacrypto pozostaje dynamiczna i wciąż rozwija się na wielu poziomach – operacyjnym, finansowym i prawnym. Jednocześnie już teraz można wskazać fakty definiujące skalę i charakter tego kryzysu.

Co wiemy do tej pory:

  • użytkownicy od miesięcy zgłaszali problemy z wypłatą środków,
  • na początku kwietnia 2026 doszło do masowego wzrostu wypłat (efekt „runu na giełdę”),
  • analizy blockchain wskazują na znaczący spadek dostępnych rezerw (–99,7% w hot walletach),
  • z giełdy wytransferowano środki o wartości ok. 76 mln zł na inne platformy (m.in. Kraken),
  • spółka deklaruje posiadanie dużych rezerw, ale nie ma dostępu do części z nich,
  • klucz do części aktywów ma zaginiony założyciel Sylwester Suszek,
  • prokuratura wszczęła śledztwo – szacowane straty to min. 350 mln zł,
  • liczba potencjalnie poszkodowanych może sięgać nawet 30 tys. osób,

Dalszy rozwój wydarzeń będzie kluczowy dla oceny, czy mamy do czynienia z kryzysem do opanowania, czy jedną z największych afer na polskim rynku kryptowalut oraz jakie realne konsekwencje poniosą użytkownicy oraz sama spółka. Wiele zależy od wyników śledztwa, skali potwierdzonych strat oraz tego, czy uda się jednoznacznie ustalić, co stało się ze środkami i kto ponosi za to odpowiedzialność.

3.5/5 - (35 votes)
Tags: biznse pod lupąeFaktorkryptowalutyzondazonda crypto
Share2Share
Magdalena Grochocka

Magdalena Grochocka

Dziennikarka, copywriterka, marketingowiec. Ukończyła Międzywydziałowe Studia Wschodniosłowiańskie i dziennikarstwo na Uniwersytecie Warszawskim. Od wielu lat związana z digital marketingiem. W ostatnim czasie skupia się już wyłącznie na tworzeniu treści. W kręgu jej zainteresowań jest szeroko pojęty marketing, ale również nowoczesne technologie (w tym AI), biznes czy ESG. W wolnych chwilach trenuje grę w scrabble i bywa na ogólnopolskich turniejach organizowanych przez Polską Federację Scrabble. W związku z tym zainteresowaniem zgłębia tajniki nie tylko strategii, ale także poznaje nieznane słowa, studiując słowniki.

Podobne Wpisy

Jak rozpoznać, że firma rośnie zbyt szybko?

autor Krzysztof Skowronek
2026-07-21
0
wzrost firmy

W polskim biznesie wciąż mocno działa przekonanie, że największym zagrożeniem dla firmy jest spadek sprzedaży. Tymczasem rzeczywistość pokazuje coś zupełnie innego. Bardzo często największe problemy zaczynają się wtedy, gdy sprzedaż rośnie zbyt szybko. Pełny portfel zamówień może wtedy prowadzić do niedoboru gotówki, przeciążenia pracowników, problemów z dostawami i wzrostu kosztów operacyjnych. Pierwsze symptomy pojawiają się w codziennym działaniu firmy: rośnie obciążenie zespołu, wydłużają się terminy realizacji, a przepływy pieniężne stają się trudniejsze do przewidzenia. Wzrost sprzedaży potrafi pogarszać sytuację finansową firmy McKinsey & Company w publikacji „The Ten Rules of Growth” opisuje przeciążenie organizacji jako jedno z ryzyk szybkiego rozwoju. Z publikacji wynika, że problem pojawia się wtedy, gdy tempo sprzedaży zaczyna wyprzedzać procesy operacyjne, kontrolę kosztów i możliwości finansowe...

Czytaj więcejDetails

Produkcja przemysłowa wyraźnie przyspieszyła. Inwestycje napędzają polskie fabryki

autor Dominik Bożek
2026-07-21
0
jakub zerdzicki 9PwLeZA RGc unsplash

Wolumen produkcji sprzedanej polskiego przemysłu był w czerwcu 2026 r. o 7,6 proc. wyższy niż w czerwcu 2025 r. Wskaźnik Głównego Urzędu Statystycznego jest liczony w cenach stałych. Pokazuje więc zmianę realnej skali sprzedaży wyrobów i usług przemysłowych, bez wpływu podwyżek cen.  Wynik okazał się lepszy od prognoz ekonomistów i potwierdził, że ożywienie obejmuje większość branż. Największą rolę odgrywają inwestycje infrastrukturalne, energetyczne i transportowe. Słabsza pozostaje produkcja dóbr trwałych przeznaczonych dla konsumentów. W porównaniu z majem 2026 r. wolumen produkcji sprzedanej zwiększył się o 2 proc. Po uwzględnieniu czynników sezonowych roczna dynamika wyniosła 5,5 proc. Poprawa pozostaje więc widoczna także po odjęciu wpływu liczby dni roboczych i typowych wahań występujących w poszczególnych miesiącach. Czerwcowy rezultat został częściowo podbity przez jeden...

Czytaj więcejDetails

Właściciel 7-eleven potwierdza rozmowy o inwestycji w Żabkę. Japończycy szukają drogi do Europy

autor Dominik Bożek
2026-07-20
0
Sklep sieci 7-Eleven
Fot. Materiały prasowe

Seven & i Holdings (właściciel sieci 7-Eleven) prowadzi rozmowy dotyczące inwestycji w Grupę Żabka. Japońska spółka potwierdziła doniesienia mediów, ale zastrzegła, że żadna decyzja jeszcze nie zapadła. Negocjacje mają dotyczyć zakupu dużego pakietu akcji od obecnych udziałowców polskiej sieci. Informacje opublikowane przez dziennik „Nikkei” i agencję Bloomberg wywołały silną reakcję inwestorów. Kapitalizacja Żabki w trakcie sesji giełdowej zbliżyła się do 33 mld zł. Rynek wycenił nie tylko samą możliwość wejścia dużego inwestora branżowego, lecz także potencjalne przyspieszenie zagranicznej ekspansji spółki. Seven & i nie ujawniło wielkości rozważanego pakietu ani wartości transakcji. Według medialnych doniesień mowa o udziale liczonym w dziesiątkach procent i wydatku sięgającym kilkuset miliardów jenów. Przy takiej skali byłaby to jedna z największych zagranicznych inwestycji japońskiej grupy w...

Czytaj więcejDetails

Właściciel firmy jako dyrektor finansowy. Dlaczego saldo konta to za mało?

autor Dominik Bożek
2026-07-09
0
cfo wlasciciel

W małej firmie CFO rzadko ma osobny gabinet, stanowisko w strukturze i zespół analityków. Najczęściej siedzi za biurkiem właściciela. To nie jest to marginalny temat. Mikrofirmy odpowiadają w Polsce za około 30 proc. PKB, stanowią około 96 proc. wszystkich firm i dają pracę ponad 4,3 mln osób. Z tego wynika, że ogromna część gospodarki działa w modelu, w którym najważniejsze decyzje finansowe zapadają nie w dziale finansowym, ale w głowie właściciela. Wyzwanie pojawia się wtedy, gdy firma rośnie szybciej niż jej sposób zarządzania finansami. Saldo konta nadal daje poczucie kontroli, ale coraz słabiej pokazuje prawdziwą kondycję biznesu. Kto naprawdę zarządza finansami w małej firmie? Model właściciel, jako CFO, może działać długo. Szczególnie wtedy, gdy firma jest mała, właściciel zna każdy...

Czytaj więcejDetails

Polska już nie tylko dogania Zachód. Nowe dane pokazują, kogo właśnie zostawiliśmy za sobą

autor Magdalena Grochocka
2026-07-06
0
Polska flaga

Przez lata Polska była opisywana jako kraj, który dopiero goni Zachód. Najnowsze dane Eurostatu pokazują jednak, że ten dystans wyraźnie się zmniejsza. Rzeczywista konsumpcja indywidualna, czyli wskaźnik lepiej oddający faktyczny poziom życia niż samo PKB, wzrosła w Polsce do 88 proc. średniej unijnej. Dzięki temu wyprzedziliśmy m.in. Portugalię, Rumunię, Słowenię i Litwę, stając się samodzielnym liderem regionu pod względem dobrobytu. Polska na 88 proc. średniej UE. Co pokazują dane Eurostatu? Według najnowszych danych Eurostatu rzeczywista konsumpcja indywidualna w Polsce wzrosła w 2025 r. do 88 proc. średniej unijnej, podczas gdy rok wcześniej wynosiła 85 proc. To jeden z najwyższych przyrostów w całej Unii Europejskiej i wynik, który wyraźnie poprawił pozycję Polski na tle innych państw. W ciągu roku wyprzedziliśmy Portugalię,...

Czytaj więcejDetails

Ile kosztuje 60-dniowy termin płatności w agencjach pracy?

autor Łukasz Kazimierczak
2026-06-25
0
kalkulator liczenie

W połowie maja pisałem o tym, ile naprawdę kosztuje 60-dniowy termin płatności. Dziś chcę policzyć to w konkretnej branży - agencji pracy. Osobiście coraz częściej rozmawiam z klientami z branży usług pracy tymczasowej czy branży outsourcingowej. Klienci nierzadko zgłaszają się sami wiedząc jak takie finansowanie wspomaga podobne firmy. W tej branży długi termin płatności nie jest tylko zapisem na fakturze. To realne finansowanie wynagrodzeń, składek, podatków, rekrutacji i rotacji pracowników z własnej kieszeni. Szczególnie latem, kiedy zapotrzebowanie na pracowników sezonowych, tymczasowych i rotacyjnych rośnie, a presja na płynność potrafi pojawić się szybciej niż przelew od klienta. Pracownik musi dostać wynagrodzenie na czas. ZUS i podatki też nie czekają na to, aż duży klient uruchomi płatność zgodnie ze swoim harmonogramem. I...

Czytaj więcejDetails

Dwie szkoły prowadzenia biznesu sezonowego. Która jest lepsza?

autor Dominik Bożek
2026-06-25
0
biznes sezonowy

Za chwilę ruszy sezon. Pierwszy przedsiębiorca siedzi przy biurku z kubkiem kawy i patrzy na arkusz z prognozami. Wie, ile będzie kosztować zatowarowanie. Wie, kiedy trzeba zapłacić dostawcom. Wie też, że pierwsze większe wpływy pojawią się dopiero za kilka tygodni. Limit finansowania ma już przygotowany. Nie korzysta jeszcze z niego, ale wie, że jeśli sezon okaże się lepszy od prognoz, nie będzie musiał podejmować nerwowych decyzji. Kilkaset kilometrów dalej drugi właściciel firmy również szykuje się do sezonu. Tyle że inaczej. U niego telefon dzwoni częściej niż zwykle, zamówienia zaczynają rosnąć, a magazyn pustoszeje szybciej, niż zakładał. Dostawcy chcą pieniędzy. Klienci oczekują realizacji. Wtedy pojawia się pytanie, które w wielu firmach pada zdecydowanie za późno: skąd wziąć kapitał na wzrost? Obaj...

Czytaj więcejDetails

Mikrofirmy w Polsce – prawie 30% PKB i ponad 4,3 mln zatrudnionych. Dlaczego mimo tego mały biznes ma coraz trudniej?

autor Marek Polubiatko
2026-06-19
0
wlasna firma

Mikrofirmy w Polsce odpowiadają za około 30% PKB, stanowią 96% wszystkich firm i zapewniają pracę dla ponad 4,3 mln osób. Jednocześnie 47% właścicieli mikroprzedsiębiorstw deklaruje, że dopłaca do działalności, a co trzeci osiąga dochody nieprzekraczające średniego wynagrodzenia. Mimo kluczowej roli w gospodarce najmniejsi przedsiębiorcy wskazują, że przepisy kształtuje się z myślą o dużych biznesach i korporacjach, a nie lokalnych firmach zatrudniających kilka osób. Jaką część PKB tworzą mikrofirmy w Polsce? Rokrocznie mikroprzedsiębiorstwa odpowiadają za prawie 30% PKB. Tak wynika z memorandum "Rola mikrofirm w polskiej gospodarce", opublikowanego przez Związek Przedsiębiorców i Pracodawców (ZPP) na podstawie danych GUS (Główny Urząd Statystyczny) oraz Eurostatu. Ponadto przedsiębiorstwa zatrudniające mniej niż 10 osób stanowią około 96% wszystkich firm działających w Polsce. To 2,36 miliona biznesów...

Czytaj więcejDetails
Więcej

Rekomendowane.

warzywa koszyk

10 porad, jak oszczędzać na zakupach spożywczych

2022-08-31
flaga unia europejska

Polska wdrażając unijne przepisy, regularnie rozszerza je o własne regulacje, choć nie jest to konieczne

2025-07-18

Rankingi dla firm

Ranking kont firmowych Ranking faktoringu Ranking programów do fakturowania Ranking programów KSeF Ranking kont firmowych Ranking faktoringu Ranking kantor internetowy Ranking ubezpieczenie mieszkania Kredyty dla firm Ranking najlepszych leasingów Ranking najlepszych programów dla biur rachunkowych Ranking najlepszy programów do mailingu Ranking programów do fakturowania

Poszukujesz finansowania?

Porozmawiaj z ekspertem
z efaktor!

Portal.Faktura.pl

Najświeższe i najciekawsze wiadomości z zakresu finansów firmy, prawa, podatków i księgowości.

Znajdź nas tutaj:

Newsletter

Jako pierwszy, dowiesz się o ważnych wiadomościach i wydarzeniach bezpośrednio do Twojej skrzynki odbiorczej.

Gratulacje!

Pomyślnie dołączyłeś do naszej listy subskrybentów. Potwierdź proszę swój adres e-mail. Link jest już na Twojej poczcie. 

Kategorie

  • Alarm podatkowy
  • Bez kategorii
  • Biznes
  • Biznes pod lupą
  • Finanse
  • Player
  • Podatki
  • Poradnik przedsiębiorcy
  • Prawo
  • Technologia
  • Zadbaj o swój portfel
Współpraca

Najciekawsze

emerytka naczynia

Wiek emerytalny zależny od macierzyństwa? To budzi zastrzeżenia prawne i ekonomiczne

2026-07-23
wzrost firmy

Jak rozpoznać, że firma rośnie zbyt szybko?

2026-07-21
  • Polityka prywatności
  • Regulamin usługi newsletter
  • Regulamin korzystania z serwisu

© 2026 - Najświeższe informacje ze świata finansów i biznesu by Faktura.pl
Projekt i realizacja Digital Daniel Król

Welcome Back!

Login to your account below

Forgotten Password?

Retrieve your password

Please enter your username or email address to reset your password.

Log In

No Result
View All Result
  • Biznes
  • Podatki
    • KSeF Pytania i Odpowiedzi
  • Finanse
    • Faktoring dla transportu
  • Prawo
  • Ranking faktoringu – TOP 10 Ofert Faktoringu – Lipiec 2026
  • Technologia

© 2026 - Najświeższe informacje ze świata finansów i biznesu by Faktura.pl
Projekt i realizacja Digital Daniel Król

Not enough quota to unlock this post
Unlock left : 0
Are you sure want to cancel subscription?