Od 24 grudnia 2025 roku pracodawcy i rekruterzy muszą w nowy sposób formułować ogłoszenia o pracę. Zarówno samo ogłoszenie, jak widniejące w nim nazwa stanowiska nie mogą bowiem sugerować płci zatrudnianej osoby. Poniżej wyjaśniamy, na czym polega neutralność płciowa w ogłoszeniach o pracę i jak w praktyce ją stosować w procesie rekrutacji.
Nowelizacja Kodeksu pracy, która zmienia zasady rekrutacji
Nowy sposób formułowania ogłoszeń o pracę wynika z nowelizacji Kodeksu pracy z dnia 4 czerwca 2025 roku. Została ona dokonana w celu implementacji do polskiego porządku prawnego unijnych przepisów zawartych w Dyrektywie (UE) 2023/970. Dyrektywa ta zawiera szereg wytycznych przede wszystkim w zakresie równości i jawności wynagrodzeń, ponieważ jej głównym celem jest zmniejszenie luki płacowej między kobietami i mężczyznami. Przewiduje jednak także pewne zmiany w procesie rekrutacji, zwłaszcza w zakresie formułowania ogłoszeń o pracę:
Aby przerwać proces utrwalania się luki płacowej ze względu na płeć mającej wpływ na poszczególnych pracowników przez dłuższy czas, pracodawcy powinni zapewnić, aby ogłoszenia o wakatach i nazwy stanowisk pracy były neutralne pod względem płci oraz aby proces rekrutacji przebiegał w sposób niedyskryminacyjny, tak aby nie podważać prawa do równego wynagrodzenia.
Powyższe wytyczne Polska już wdrożyła w ramach nowelizacji Kodeksu pracy z czerwca 2025 roku poprzez dodanie w nim następującego przepisu (art. 183c § 3):
Pracodawca zapewnia, aby ogłoszenia o naborze na stanowisko oraz nazwy stanowisk były neutralne pod względem płci, a proces rekrutacyjny przebiegał w sposób niedyskryminujący.
Niniejszy przepis wszedł w życie w dniu 24 grudnia 2025 roku, a więc od tego momentu pracodawcy i rekruterzy przy publikowaniu ogłoszeń o pracę muszą go przestrzegać.
Co oznaczają nowe przepisy w praktyce?
Nowe przepisy oznaczają dla pracodawców i rekruterów konieczność zmiany sposobu formułowania ogłoszeń o pracę. Muszą w nich bowiem teraz zachować neutralność płciową zarówno przy opisywaniu nazw stanowisk pracy, jak i w całej treści ogłoszenia. Chodzi o to, by ogłoszenia o pracę nie sugerowały konkretnej płci zatrudnianej osoby, a podstawą rekrutacji były przede wszystkim kwalifikacje zawodowe i kompetencje kandydatów.
Warto tutaj podkreślić, że neutralność płciowa ma być zachowana wyłącznie w procesie rekrutacji. Nie ma natomiast obowiązku, by neutralny język stosować także w dokumentach wewnętrznych przedsiębiorstwa np. w umowach lub regulaminach.
Jak jednak w praktyce przestrzegać powyższych przepisów? Poniżej wyjaśniamy to dokładnie, ponieważ wbrew pozorom nie jest to takie proste, jakby się mogło wydawać.
Takie nazwy stanowisk w ogłoszeniach o pracę są teraz niedopuszczalne
Zgodnie z nowymi przepisami w ogłoszeniach o pracę stanowiska pracy mają być neutralne pod względem płci. Oznacza to zatem, że stanowisko nie może być opisane słowami tylko w rodzaju męskim lub tylko w rodzaju żeńskim, jak często miało to miejsce dotychczas.
Przykłady nazw stanowisk w formie męskiej:
- kierownik sklepu,
- kucharz,
- mechanik,
- prawnik,
- tokarz,
- programista.
Przykłady nazw stanowisk w formie żeńskiej:
- opiekunka do dziecka,
- sekretarka,
- asystentka zarządu,
- pielęgniarka,
- krawcowa,
- kosmetyczka.
Powyższe określenia zawodów uwzględniające tylko jedną formę mogą sugerować, że pracodawca chce zatrudnić wyłącznie osoby określonej płci. Jest to uznawane za przejaw dyskryminacji, który w świetle nowych przepisów jest już niedopuszczalny.
Jak opisać stanowisko pracy neutralne pod względem płci?
Nowe przepisy Kodeksu pracy nie precyzują, w jaki konkretny sposób należy opisywać stanowiska pracy, aby były neutralne płciowo. Żadnych sztywnych reguł w tym zakresie nie narzuca również Ministerstwo Rodziny Pracy i Polityki Społecznej, czy też Państwowa Inspekcja Pracy. Pojawiają się jednak już interpretacje nowych zasad formułowania ogłoszeń o pracę i według nich stanowiska neutralne płciowo można opisywać w następujący sposób:
- z jednoczesnym użyciem formy męskiej (maskulatywu) i żeńskiej (feminatywu) – np. „księgowy/ księgowa”;
- poprzez użycie bezosobowej konstrukcji (osobatywu) – np. „osoba do prowadzenia księgowości”;
- poprzez dodanie do formy męskiej końcówki żeńskiej – np. „księgowy/-a”,
- dodając do standardowej nazwy stanowiska skrót k/m (kobieta/mężczyzna) – np. „księgowy (k/m)”.
Warto zwrócić uwagę, że wszystkie powyższe przykłady neutralnych płciowo nazw stanowisk pracy brzmią naturalnie i są zgodne z zasadami języka polskiego. Jest to natomiast dość istotne, ponieważ są zawody, dla których stworzenie takich opisów nastręcza już pewne trudności.
Zachowanie neutralności płciowej wymaga kreatywności językowej
Dla rekruterów wymóg zachowania neutralności płciowej w nazwach stanowisk pracy niestety okazuje się sporym wyzwaniem, zwłaszcza jeśli chcą je opisać zarówno w formie męskiej, jak i żeńskiej. Wiele zawodów występuje bowiem tylko w jednej formie rodzajowej i to nawet w oficjalnych słownikach. Najlepszym tutaj przykładem jest słowo „kierowca”, który w polszczyźnie nie ma odpowiednika w formie żeńskiej. Wyjaśnienie tego zjawiska znajdziemy nawet na stronie Słownika Języka Polskiego PWN:
Mimo że już dawno temu przywykliśmy do widoku kobiety za kierownicą, to polszczyzna nie „dorobiła się” jej określenia – na osobę prowadzącą samochód czy autobus mówimy zawsze (ten) kierowca, a zatem w formie męskiej. Dlatego jeśli chcemy podkreślić, że jest to kobieta, mówimy pani kierowca (a w liczbie mnogiej: panie kierowcy).
Autorem powyższego wpisu jest prof. ucz. dr hab. Katarzyna Kłosińska, a sam wpis pochodzi z 2016 roku. Od tamtej pory jednak zasady polszczyzny nie uległy zmianie, a zatem oficjalnie forma żeńska dla słowa „kierowca” w polskim języku nadal nie istnieje.
Jak zatem sformułować nazwę stanowiska pracy „kierowca”, by było neutralne płciowo? Na popularnym portalu rekrutacyjnym można już znaleźć ogłoszenia dotyczące tego zawodu, w których został on opisany zgodnie z nowymi zasadami. Oto jak z tym wyzwaniem poradzili sobie rekruterzy:
- osoba na stanowisko kierowca,
- kierowca/ kierowczyni,
- kierowca (k/m).
Słowem, które zwraca tutaj uwagę, jest oczywiście „kierowczyni”, którego nie ma w polskim słowniku, co zauważa nawet edytor tekstu, zaznaczając go kolorem czerwonym jako błąd. W praktyce zatem okazuje się, że przestrzeganie nowych przepisów wymaga kreatywności językowej i tworzenie zupełnie nowych słów, nawet wbrew obowiązującym zasadom polszczyzny.
Na co uważać przy tworzeniu neutralnych płciowo nazw stanowisk pracy?
Tworzenie nowych słów celem opisania stanowiska pracy w sposób neutralny płciowo jest nie tylko ryzykowne ze względu na możliwość złamania zasad pisowni. Można bowiem nieświadomie w ten sposób stworzyć określenie, które będzie budziło kontrowersje lub wręcz obrażało kandydatów do pracy. Najlepszym tutaj przykładem są spotykane już w ogłoszeniach o pracę następujące nazwy stanowisk:
- betoniarz / betoniarka,
- tokarz/ tokarka,
- cukiernik / cukierniczka.
Użyte powyżej feminatywy niestety bardziej niż z zawodem kojarzą się z urządzeniami (betoniarka i tokarka) lub przedmiotami codziennego użytku (cukierniczka). Warto więc pamiętać, że można je zastąpić innymi opisami, które będą neutralne nie tylko płciowo, ale też językowo i kulturowo. Przykłady takich opisów prezentujemy poniżej:
- betoniarz / betoniarka – osoba do prac betoniarskich;
- tokarz/ tokarka – operator/operatorka tokarek;
- cukiernik / cukierniczka – cukiernik (k/m).
Z drugiej strony trzeba mieć świadomość, że język polski nieustannie ewoluuje i to głównie w odpowiedzi na potrzeby społeczeństwa. Podobnie więc jak wiele lat temu wzbogacił się o liczne anglicyzmy, tak teraz może zostać rozbudowany o nowe nazwy stanowisk pracy i feminatywy, dzięki czemu stanie się bardziej inkluzywny, elastyczny i funkcjonalny.
Ogłoszenie o pracę również musi mieć neutralny język
Zgodnie z nowymi przepisami neutralne płciowo powinny być nie tylko nazwy stanowisk, ale też sama treść ogłoszeń o pracę. Pracodawca w swojej ofercie zatrudnienia nie powinien się zatem zwracać do kandydatów językiem sugerującym określoną płeć, czyli stosować choćby następujące sformułowania: „na tym stanowisku będziesz odpowiedzialny za…” lub „będziesz kierował zespołem”. Zamiast tego powinien zastosować:
- język neutralny – „na tym stanowisku zatrudniona osoba będzie odpowiedzialna za…” lub „zatrudniona osoba będzie kierowała zespołem”;
- obie formy rodzajowe – „na tym stanowisku będziesz odpowiedzialny/ odpowiedzialna za…” lub „będziesz kierował/kierowała zespołem”.
W praktyce zachowanie neutralnego języka w treści ogłoszeń o pracę nie musi być dużym wyzwaniem. Zwyczajowo bowiem wszelkie wymagania pracodawcy, zakres obowiązków, czy też warunki zatrudnienia mają postać listy, w której stosowana jest „bezpieczna” forma bezosobowa.
Co grozi pracodawcy za nieprzestrzeganie nowych przepisów?
Nowelizacja Kodeksu pracy nie przewiduje żadnych kar za naruszenie przepisów o neutralności płciowej. Nie oznacza to jednak, że pracodawcy i rekruterzy mogą zignorować nowe zasady formułowania ogłoszeń o pracę. Sam fakt istnienia nowych przepisów pozwala bowiem kandydatowi na pracownika wnieść przeciwko pracodawcy pozew sądowy o odszkodowanie, jeśli przez dyskryminujące ogłoszenie o pracę dozna jakiejś szkody.
Państwowa Inspekcja Pracy nie może natomiast ukarać pracodawcy grzywną, jeśli ten niewłaściwie opisze stanowisko w ogłoszeniu o pracę. Może jednak zmusić go do skorygowania takiego ogłoszenia lub zastosować inne środki prawne przewidziane w przepisach.
Poza tym warto pamiętać, że jeszcze w tym roku Polska powinna wdrożyć kolejne postanowienia unijnej dyrektywy. Przewidują one już natomiast możliwość karania pracodawców, którzy nie przestrzegają równości kobiet i mężczyzn. Możliwe zatem, że wskutek nowych przepisów zmienią się także uprawnienia Państwowej Inspekcji Pracy, która będzie już mogła ukarać grzywną za brak neutralności płciowej w ogłoszeniach o pracę.





































