Labubu to pluszak, który w krótkim czasie stał się globalnym fenomenem i napędził spektakularny wzrost chińskiego producenta Pop Mart. Zaprojektowany przez Kasinga Lunga stworek o charakterystycznym uśmiechu i nietypowym wyglądzie podbił rynek kolekcjonerskich zabawek, a jego popularność przełożyła się na imponujące wyniki finansowe spółki. W pierwszej połowie 2025 roku Pop Mart potroił przychody i niemal czterokrotnie zwiększył zysk netto, wyprzedzając pod względem kapitalizacji takich gigantów jak Mattel czy Sanrio. Fenomen Labubu stał się symbolem nowej ery kolekcjonerstwa, w której emocje i storytelling kształtują globalne trendy.
Czym jest Labubu i jak Pop Mart zbudował swoje imperium?
Labubu to uroczo-straszny pluszak, który w kilka lat stał się jednym z największych fenomenów popkultury i rynku kolekcjonerskich zabawek na świecie. Zaprojektowany przez hongkońskiego artystę Kasinga Lunga jako część serii „The Monsters”, stworek o charakterystycznym wyszczerzonym uśmiechu, dużych uszach i lekko demonicznym wyglądzie początkowo był niszowym projektem skierowanym do fanów sztuki i designer toys.
Przełom nastąpił w 2019 roku, gdy produkcję przejęła chińska firma Pop Mart, założona w 2010 roku przez Wang Ninga. Spółka dostrzegła potencjał Labubu i wprowadziła go do sprzedaży w formie blind boxów, czyli tajemniczych pudełek, w których kupujący nie wie, jaką figurkę otrzyma. Ten model, połączony z efektownym designem, limitowanymi edycjami i strategią ekskluzywności, wywołał prawdziwą kolekcjonerską gorączkę, zwłaszcza w Azji.
Popularność Labubu eksplodowała w 2024 roku, kiedy maskotki zaczęły pojawiać się na profilach gwiazd takich jak Rihanna czy David Beckham, co napędziło globalny popyt i sprzedaż. Pop Mart rozwinął sieć własnych sklepów, tzw. „roboshopów”, automaty vendingowe oraz sprzedaż online, docierając do klientów w Azji, Europie i Ameryce Północnej. Dzięki Labubu i innym seriom, takim jak Molly czy Skullpanda, spółka stała się jednym z najcenniejszych producentów zabawek na świecie, wyprzedzając pod względem kapitalizacji uznane marki, takie jak Mattel czy Sanrio.
Globalny fenomen Labubu i wpływ na kulturę
Labubu stał się symbolem nowej fali kolekcjonerstwa, w której zabawki przestały być jedynie produktami dla dzieci, a zaczęły funkcjonować jako przedmioty kultu i element stylu życia. Figurki w edycjach specjalnych sprzedają się w kilka minut, osiągając na rynku wtórnym kilkukrotność pierwotnej ceny, a w niektórych miastach Azji ustawiały się kolejki przed sklepami Pop Martu jeszcze przed otwarciem. W Ameryce Północnej sprzedaż wzrosła o ponad 1000%, a w regionie Azji i Pacyfiku (poza Chinami) przychody wzrosły o blisko 260%. Fenomen Labubu wykracza jednak poza same wyniki sprzedażowe: powstały ogromne społeczności fanów, fora internetowe i grupy kolekcjonerów, które wymieniają się figurkami i tworzą własne interpretacje świata „The Monsters”. Labubu stał się także częścią popkultury internetowej, gdzie jego groteskowy wygląd i wyszczerzony uśmiech przerodziły się w memy i viralowe trendy na TikToku oraz Instagramie.
Wyniki finansowe Pop Martu i wpływ Labubu na sprzedaż
Pierwsza połowa 2025 roku okazała się rekordowa dla Pop Martu, głównie dzięki rosnącej popularności serii „The Monsters” i samego Labubu. Przychody spółki wzrosły o 204% rok do roku, osiągając 13,88 mld juanów (ok. 1,93 mld dolarów), natomiast zysk netto zwiększył się aż o 397%, do 4,57 mld juanów (ok. 636 mln dolarów).
Największy udział w wynikach miały rynki zagraniczne, gdzie marże okazały się wyjątkowo wysokie. W regionie Azji i Pacyfiku (poza Chinami) sprzedaż wzrosła o 257,8%, osiągając 2,85 mld juanów, natomiast w Ameryce Północnej przychody zwiększyły się ponad dziesięciokrotnie, do 2,26 mld juanów. W efekcie kapitalizacja Pop Martu wzrosła po publikacji wyników o ponad 12%, przekraczając 54 mld dolarów i wyprzedzając takie giganty, jak Mattel (twórca Barbie) czy Sanrio (Hello Kitty).
Według prezesa spółki, Wanga Ninga, tegoroczna sprzedaż na kluczowych rynkach zagranicznych już zrównała się z wynikami całych Chin z 2024 roku. Pop Mart planuje w dalszej perspektywie rozszerzyć działalność na rynki Bliskiego Wschodu, Europy Środkowej oraz Ameryki Łacińskiej, licząc na jeszcze większą dywersyfikację źródeł przychodów i dalsze umocnienie pozycji globalnego lidera branży designer toys.
Plany rozwoju i nowe projekty Pop Martu
Pop Mart nie zamierza spoczywać na laurach i intensywnie rozszerza swoje portfolio produktów oraz kierunki ekspansji. W najbliższych miesiącach spółka planuje wprowadzenie miniaturowych wersji Labubu, które będzie można przypinać do telefonów, toreb czy kluczy, co ma dodatkowo zwiększyć popularność marki wśród młodszych konsumentów.
Oprócz tego na rynek trafią także limitowane edycje premium, takie jak kolekcja „Rock the Universe” z długim futrem, które już zapowiadają się na kolekcjonerski hit. Strategia firmy wykracza jednak poza tradycyjną produkcję zabawek. Pop Mart inspiruje się modelem Disneya i planuje stworzenie własnych parków rozrywki, a także wykorzystać postacie z serii „The Monsters”, w tym Labubu, jako bohaterów filmów animowanych i seriali.
Spółka inwestuje również w rozwój kanałów cyfrowych: od NFT, przez rozszerzoną rzeczywistość, aż po interaktywne platformy społecznościowe dla kolekcjonerów. Dzięki temu Pop Mart chce nie tylko zwiększać sprzedaż, ale budować wokół marki multimedialne uniwersum, które połączy fanów z całego świata i jeszcze bardziej umocni pozycję Labubu jako ikony popkultury.
Ryzyka i wyzwania stojące przed Pop Martem
Mimo imponujących wyników finansowych i globalnej popularności Labubu, Pop Mart musi zmierzyć się z kilkoma poważnymi wyzwaniami. Największym z nich są rosnące kontrole regulacyjne w Chinach, gdzie państwowe media już w czerwcu 2025 roku krytykowały model sprzedaży blind boxów, sugerując, że może on uzależniać dzieci i prowadzić do nadmiernych wydatków.
Pod presją regulatorów spółka może zostać zmuszona do wprowadzenia limitów cenowych lub ograniczeń wiekowych, co mogłoby wpłynąć na przychody. Kolejnym problemem jest zagrożenie podróbkami, szczególnie w Azji i Ameryce Łacińskiej. Rynek zalewają tańsze imitacje Labubu, często wątpliwej jakości, co nie tylko szkodzi wizerunkowi marki, ale rodzi również kwestie bezpieczeństwa użytkowników. Do tego dochodzi ryzyko nasycenia rynku, ponieważ eksperci ostrzegają, że gwałtowny wzrost popularności Labubu może mieć charakter chwilowej mody, a utrzymanie sprzedaży na obecnym poziomie będzie wymagało stałego wprowadzania nowości i skutecznej strategii marketingowej. Pop Mart stoi więc przed zadaniem balansowania między rozwojem a ochroną reputacji, budowaniem lojalności kolekcjonerów i dywersyfikacją portfolio tak, by Labubu pozostał nie tylko viralowym hitem, ale długoterminową ikoną popkultury.
Od niszy do globalnego fenomenu
Labubu to przykład, jak niszowy projekt artystyczny może stać się globalnym fenomenem i napędzić imperium warte miliardy dolarów. Dzięki Pop Martowi stworek stał się jedną z najbardziej rozpoznawalnych zabawek na świecie, a sprzedaż blind boxów i limitowane edycje doprowadziły do rekordowych wyników finansowych. W pierwszej połowie 2025 roku przychody firmy wzrosły o ponad 200%, a jej kapitalizacja przewyższyła takie marki jak Mattel czy Sanrio. Przyszłość Labubu zapowiada się ambitnie, choć Pop Mart musi zmierzyć się z regulacjami, podróbkami i ryzykiem przesycenia rynku.